Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ej, ty tam
wgniatasz tylko dywan.
Ukradkiem więc chwytam szczupłą rękę
No już, zaciśnij te długie smukłe palce
Trzymaj się mnie
i idziemy, chodź!

Wiosna jest zdecydowanie zbyt kulturalna
nie wyprosiła jeszcze zimy
ale, hehe!
Uplotła dla nas długi warkocz
ze swoich wilgotno-słodkich dni
z czerwoną wstążką na końcu
Mamy ją w zasięgu skoku

Nie łapiesz się na tą złotorudą przynętę?
Chodź, mówię ci
Schwytamy ostatnie kosmyki, wcale nie rozdwojone końcówki
(nie łechtają cię swędząco w nos budząc z głuchego snu?)
Wdrapiemy się po nich na miękką lekką drogę
utkaną w światłoźródły kłos
z dłuższych bardziej lepkich dni.

No, nie wahaj się już.
To bliżej niż można by chcieć
to łatwiejsze niż można by się spodziewać
Tylko chwyć mnie za rękę
a ja już resztę załatwię
Przymknę ci oczy swoimi powiekami.

Opublikowano

Wydaje mi się, że należy dopracować wiersz,
złaszcza pierwszą i ostatnią zwrotkę.
Zapowiada się bardzo dobrze, chętnie będę śledzić Twoje postępy.
Jeszcze póżniej zajrzę do wiersza.
Pozdrawiam
-baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


heh gdybym to ja tylko chłopem była ;P

dzięki wszystkim, ale też proszę o podpowiedzi co z tym można zrobić, bo jakoś nie mam pomysłu...
pozdr!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...