Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Panie Jacku,
bardzo dziękuje za wskazanie tego adresu.
Wysłuchałem z wielką uwagą, jako że Zanussi jest moim autorytetem.
Co wyłapałem dla potrzeb "tfurczości" to to, aby nie tworzyć dzieł ze znanych elementów,
jednym słowem NIE dla sztuki prefabrykowanej.
Ale całość bardzo interesująca.
Jeszcze raz dziękuję
i pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



podążamy cywilizacją ojców i nie sposób nie odwoływać się do doświadczeń już spetryfikowanych intelektualnie, czyli etycznie, filozoficznie -
jak nie sposób nie odwołać się do mitów odwiecznie inspirujących ludzkie poszukiwania - chodzi o coś innego, na co zwrócił uwagę Zanussi - te "znane elementy" to "obiegowe opinie", stereotypy które wymagają ponownego pochylenia nieufnych poszukiwaczy, którzy nawet w formie poetyckiej są w stanie odkryć dla innych bogactwo świata emocjonalnego czy intelektualnego (Saint-John Perse, Borges, Javes, Eliot, Miłosz);
sztuka prawdziwa rodzi ryzyko osobistych poszukiwań, niekoniecznie w eksperymentach formalnych - to nawoływanie do odwagi myślenia na własne ryzyko, ale w uczciwości wobec prawdy innych;
gdyż nad wszystkim góruje Obiektywizm Rzeczywistości, cokolwiek to znaczy dla wierzącego i dla ateisty;
J.S
Opublikowano

Panie Jacku
każdy wyłapuje to, co go frapuje.
Pan okiem humanisty, ja okiem inżynierskim, choć nie ukrywam,
że wszystko co humanistyczne nie jest mi obojętne.
Sprawy wiary w ogóle mnie nie interesują, bo mam swoją,
a Zanussi też o niej prawi.
Język, którym Pan mówi, do mnie trafia w znikomym zakresie.
Zanussi lepiej "gada".
Jeszcze raz dziekuję za link.
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka @violetta@Toyer @Leszek Piotr Laskowski@wiedźma dziękuję serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • noc połyka nas z  samochodem blacha pod palcami ma chłód cudzego ciała które zaraz weźmiemy na własność gardło maszyny rolety w dół świat zdycha zostaje gęsty biały szum wibruje w plombach woda bije w szyby tysiąc wściekłych cieni rozmazuje miasto w czarne smugi neony ciekną w poprzek oczu jesteś za blisko para z ust miesza się w jeden gęsty oddech tu nic nie jest czyste szczotki idą po karoserii ciężkie mokre włosy żelastwa ocierają się rytmem który już w ciebie wszedł drżenie idzie przez fotele w kręgosłup osadza się w biodrach twoja dłoń nie pyta o zgodę waży i bierze zna każdy skurcz zanim się zdarzy powietrze gęstnieje od pary i ciał wilgoć wpełza pod ubranie skóra poci się głodem lepka wchodzisz we mnie jak bieg w drapieżną skrzynię metal o metal żywa twardość rozrywa chłód światło miga krótkie ostre błyski rozcinające ciemność pod powieką patrzysz na mnie to spojrzenie nie ma wyjścia drzwi bez klamki woda wali mocniej kabina drży coś wielkiego napiera z zewnątrz a my coraz ciszej coraz bliżej twoje ciepło rozsadza zimne szyby ogień bez tlenu palce ryją ślady których nie widać ale mięśnie je pamiętają napięcie gęstnieje w podbrzuszu krew pulsuje grubo uwięziona pod skórą zaraz eksplodujemy twoje palce we mnie to ślepy wyrok śliski uścisk w którem nie ma oddechu bierz mnie aż pęknie dno twoje ciało pod moimi dłońmi napięte jak struna świata śliskie od pary zaraz rozerwiesz mnie od środka zapadamy się w siebie jak gwiazda czarna gęsta grawitacja rozgniata nas na amen tu nie ma Jego szczotki stają ciemność waży tonę i wtedy wszystko pęka naraz woda wdziera się światłem żebra pękają krew za głośna w skroniach ciało gubi krawędzie mieszamy się płynami oddechem izolacja zerwana ze świata maszyna łapie nasz rytm zaciska go nie oddaje nie ma już kabiny nie ma szyb jest tylko puls i to napięcie które nie zna końca czoło wbite w szkło zostawia tłusty ślad potu i oddechu rozmazany jak my bez powrotu sekunda nie chce zdechnąć ciągnie się rolety w górę świat wraca za nagle za ostro ale coś zostaje w płucach na skórze pod żebrami jak wilgoć która weszła głębiej niż oddech myjnia wypluwa nas na asfalt czystych błyszczących a w środku dalej wrze parujemy brudni od siebie          
    • @hehehehe

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew (rozumię-rozumiem!)   wiersz jak zwykle piękny 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Mnie nie możesz :p Dziękuję jest jak odpowiedź na dzień dobry :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...