Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Drzazgą
pod paznokciem
świtu
jest myśl uparta,
że nie ma ciebie
– mego
anioła i
czarta.

Wracasz
tylko w snach
świtem
jak myśl uparta,
wspomnieniem bladym
– mego
anioła i
czarta.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cześć Aqua :-)
Wiersz się zaczyna świetnym obrazkiem: wysuwający się paznokieć świtu, a pod nim drzazga. Niby nie może boleć, bo nie w ciele peelki siedzi, ale przeszkadza, skupia uwagę, zabiera przestrzeń.
W drugiej zwrotce peelka zwraca się do tej właśnie drzazgi. W związku z tym mam pewne uwagi do wiersza:
usunęłabym z drugiej zwrotki "jak myśl". Przecież za chwilę jest "wspomnienie". Ta "myśl" wydaje mi się zwykłą watą. Ten zabieg nadałby "drzazdze" ciała, charakteru.
Zamiast "mego" użyłabym "mojego". Zniknie niepotrzebny patos, język wiersza się uwspółcześni.

No dobra, dość mądralowania na początek.
Pozdrawiam :-)
Opublikowano

Witaj Fanaberko!
Skąd ta myśl - nomen omen - że peelka zwraca się
do owej drzazgi? Adresatem jest ten, którego
zabrakło przy niej.
Jeśli chodzi o różnicę mego-mojego, to oczywiście
masz rację, co do uwspółcześnienia języka, tylko
jakoś mi się rytm zatraca, dlatego nie poprawiam,
wybacz. Pozdrawiam i dziękuję za wizytę :)) Ja A.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Krąg życia.  Pomyśl czasami przez chwilę, gdy strach zagląda ci w oczy, Nie sądź, że jesteś herosem, co ponad losem kroczy. Życie nikogo nie omija, każdemu wyznacza swój czas, Bo jeden jest krąg istnienia, który prowadzi nas. Rodzisz się- jesteś skarbem długo wyczekiwanym, Najbardziej przez matkę i ojca na świecie kochanym. Prowadzili cię przez życie, bezbronne, małe dziecię, Chcąc uchylić ci nieba w tym niełatwym świecie. Ich miłość jest pierwszą drogą, którą podążasz przez lata.. A dziś spójrz, też jesteś rodzicem i dla swoich dzieci żyjesz. Ten sam blask wielkiej troski w swoich oczach kryjesz. Chcesz odsunąć od nich smutek, rozproszyć każdy cień, Oddajesz im swoje serce, swój czas i każdy dzień. Zerknij czasem na rodziców, których lata pochylają: Na matkę, której czas plecy ugina , na ojca, któremu kroki zwalniają. Kiedyś tak silni i hardzi, dziś sami wsparcia szukają, Oni nie proszą o cuda, lecz o obecność, gdy życie boli. To oni cię nieśli, gdy świat był zbyt ciężki dla twoich dłoni. Tak właśnie krąg życia się toczy, niezmienny od zarania lat. Dziecko, rodzic, dziadek i babcia, każdy sam przemierza ten świat. Przyjdzie jednak dzień, gdy staniesz w tym samym rzędzie, Gdy wiek odbierze ci siły i drżenie w dłoniach przybędzie. Nie bot ani robot ogrzeją cię w chłodzie samotności, Lecz ludzkie serce, które pamięta dar prawdziwej miłości. Bo nie algorytm daje życie, lecz rodziców oddanie i trud. To ich miłość jest ziarnem rzuconym w ziemię ludzkich dni, Z którego wyrasta człowiek, co kocha, pamięta i śni.To ona zamyka krąg życia i trwa, gdy wszystko inne przemija.  
    • @Whisper of loves rainFajnie zgrzyta i z sensem :)
    • @andrew Dziękuję. Być może właśnie dlatego próbujemy ten kod odczytać – bo każdy nosi w sobie jego fragment. Pozdrawiam serdecznie! :)
    • @Berenika97Powódź od nadmiaru wszystkiego. Toniemy wszyscy, każdy na swój sposób. Każdy  trochę inaczej, ale łatwo nie zauważyć, że woda ciągle się podnosi. Pozdrawiam serdecznie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...