Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zimowy space'rek

wypuściłam się na scenę
drobię kroczki taki balet w kozakach na sztywnych stopach
i nagle piruet zawrotny w tempie przysiadu płaskiego
brwi ułożyły się w wykrzyknik usta - w koło ratunkowe
cisza odzyskała mowę zagnieździła się na twarzy
białymi podeszwami z sykiem -„łaj” –
wszystkie gwiazdy rozświetliły mrok przed oczami
mącę kryształowe tafle speszonym oddechem zaklinam
„ a niech to cholera” podnoszę głowę i czuję
jak mi rośnie granatowo
dojrzewać będzie zmieniając kolory
w zaciszu wymuszonego reanimowania zagęszczam się
w pokrywie lodu
nie na odwrót

muszę czekać
- na jezioro łabędzie?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ej, babo, nieszczęścia- jak wiesz chadzają stadami :P
ale ja na wszelki wypadek nie wychodze z domu, to zeszłoroczne 'bolenie' :P
i tak było nie dość że złamane było- kość krzyżowa, to jeszcze wywrotka i kość ogonowa potłuczona , buuu ale czas leczy nie tlko złamania ale i rany, te duchowe też
macham ciepło

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Poe:)   to teraz ja.   tylko się nie denerwuj:)   do zrozumienia Twojego wiersza nie użyłem prostego, polifonicznego, dwudziestoznakowego klucza przełożonego na nabustroferon z niskimi przerwami !   użyłem głowy.   czy dam radę go właściwie zrozumieć?   nie wiem.   ale tak. fascynujący niezwykle gęsty wiersz który hipnotyzuje od pierwszego   obrazu.   z jednej strony ten piękny, niemal filmowy dialog z modernizmem i ezrą poundem ( semafory i ławka zamiast stacji metra)   ale to co dzieje się w ostatnich strofach , to jest absolutny majstersztyk.     najbardziej zafascynowało mnie to genialne wielowarstwowe rozszyfrowanie czeremchy przez paradoks -- "niewydane, bo wydane - odleciały" .   ta lingwistyczna gra słów ma w sobie niesamowity aromat.   Twojej poezji aromat!!!   z jednej strony to los "starych panien"  i płatkow czeremchy, które były bezpieczne w pąkach (niewydane  ) ale gdy tylko otworzyły się i oddały wiatrowi (zostały  wydane) - bez zwloki, natychmiast odleciały i zniknęły.   z drugiej strony to przecież genialna metafora samych wierszy, które wypuszczone w świat przestają należeć do autora.     ten zmysłowy błysk dymu i złotych nausznic, a na koniec ta przejmująca, chłodna obojętność natury, która "zdaje się nie zauważać" ludzkiego przemijania.....   wielkie uznanie za tę dojrzałosć.   głęboki ukłon dla Twojego talentu.   :)
    • Niechaj przynajmniej odsapną i trochę odsępią zanim zadrapią, drapną, nadepną i za nim wdepną.     Warszawa – Stegny, 24.05.2026r.      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - myślę że wiemy czego chcemy  - ja tak mam -  gorzej gdy ktoś               nie wie czego chce marudzi - tak sądzę - miło że czytałaś - dzięki -                                                                                     Pzdr.gorącym majowym dniem.
    • @Jacek_Suchowicz   Jacku.   życzę Komuni radosnej i bezstresowej:)    
    • @Klaudia Gasztold ... Ona Ona nawet bez słów wie czuje   jest jak Bóg   wybaczanie nie jest trudem  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...