Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ty
bardziej ludzki niż przypuszczałeś
dzikie odruchy
zamierają
w gąszczu normalności

Ja
jak feniks z popiołów
ciągle się odradzam
na nowo postrzegam świat

Jak
pierwotni
boisz się ognia
który parzy swoją godnością

Prometeuszu

Swe ludzkie oko
powołałeś na świat

My
zamknięci
w złotej klatce
napawamy się złotem dusz

Szukamy klucza

Boże
gdzie jesteś

Opublikowano

Judyt- popracuję i pomyślę nad tytułem, dziękuję za uwagi, obecność, komentarze:)
Bestio- 'wplątałeś'?..cóż..jestem kobietą , więc ewentualnie wplątałaś:)dziękuję Ci za komentarz, uwagi i przeczytanie mojego wiersza:)

Opublikowano
Boże
gdzie jesteś


odwieczny dylemat człowieka "zamkniętego w złotej klatce" przyziemnych wyobrażeń bez klucza...

bardzo dobry wiersz, budzący głębokie refleksje jednak tytuł...stanowczo NIE!
może "człowieczy dylemat"? lub coś w ten deseń?

serdecznie pozdrawiam :)
Opublikowano

Hm...tytuł...to może po prostu :"Boże, gdzie jesteś"..?..proste, ostatnie słowa.:) Chciałam zmienić tytuł ale nie mogę więc albo coś źle zrobiłam, albo się nie da:)
Tereso- serdecznie dziękuję za komentarz i uwagi:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tytuł możesz zmienić przy wklejeniu na P. Tylko musisz o tym pamiętać.
Jeżeli dasz tytuł "Boże, gdzie jesteś?", to usuń na końcu, żeby nie powtarzać.
Będzie ok. I głowa do góry!
Serdecznie pozdrawiam :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   Nika.   to bardzo bolesny wiersz dla tych co chcieli chleba i Polski wolnej.   zwyczajny  początek który przeradza się w dramat zbiorowego doświadczenia.   a w jego centrum delikatny a jednak niezłomny "biały motyl" .   bardzo poruszająca pamieć o tym jak łatwo zapominamy to co bruk wciąż pamięta.   cudowny wiersz.   jesteś wielka.   chwała Ci za takie pisanie.   jako Polak - dziękuję!!!    
    • Fajrant z pawiem    Fajrant, fajerant, odbiór towaru. Korowód tirów zmierza do baru.   A bar zamknięty... Czy o tej porze głodny kierowca zje kawał schabu?   Schabu nie było, bo drzwi zamknięte. Złączyli w pięści sprawy mniej święte.   Że nie powinni? Bo żony, matki mają na smyczy takie gagatki.   A głód w żołądku doskwierał, siatka- ptak sobie chadzał,  wzięli gagatka.   Puszczali pawie, Tu chodził nowy! Łeb mu skręcili, na grill- gotowy!   Dobrym koniakiem mocno zapili. Dzień, noc i znów dzień Tam odpoczęli.   Fajrant, fajerant, odbiór towaru. Korowód tirów zmierza do baru.
    • @Alicja_Wysocka   Alu:)   napisałaś wiersz  z elementem erotycznym ale przefiltrowanym przez metaforę i oniryczny klimat   i jest zjawiskowo!!!   mnie tylko jedno w głowie więc rzucę się na puentę.      zawieszona między iluzją a intymnością jakby miłosć naprawdę mogła wydarzyć się w samym odbiciu   wrócę sobie bo wiersz świetny.    
    • @Berenika97   a ja sobie myślę, że cierpienia w trójkątach bywają upośledzająco ciężkie dla całej trójki.   są naznaczone niemożnością, zazdrością, lękiem.   ktoś musi wybrac ale zapętlenia bywają tak głębokie, że cierpią latami.   pięknie to wszystko opisałaś.   dzięki Nika:)       @Alicja_Wysocka   apetycznie erotyczny trójkąt.   egzystencjalnie- jakby wszyscy weszli na jedną minę przeciwpiechotną.   wszyscy się boją a lata mijają.   i gdzie tutaj zmieścić to piękne zdanie:  "przeszłość mojej żony mnie nie inyproszę pana".     dziękuję Alu:)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...