Bernadetta1 Opublikowano 22 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 zziębnięty nastrój prowizorycznie zawinął się w dowcipną opowieść trzęsie się z braku uśmiechu oczy zdradzają brak zainteresowania od ściany do ściany w pogoni za świetlistym kształtem zegarka wyczekująco zamyka się wieczór trzydzieści sześć i sześć ani kreski więcej
kasiaballou Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 O! Mam Cię! Po raz kolejny i z wielką przyjemnością :) miłego dnia kasia
Bernadetta1 Opublikowano 22 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 poczułam sie Kasiu złapana;):):)...dzieki sedeczne , miło ze jestes u mnie:) cmok:)
Baba_Izba Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 "trzydzieści sześć i sześć ani kreski więcej " - to podobnie, jak kiedyś w moim: "płomień świec, w szkle kieliszków uroczystych kolacji - ni to ziębi ni to grzeje". Bardzo sugestywnie oddana w wierszu atmosfera wieczoru gdy trwa "zziębnięty nastrój". Tak też bywa, jak to w życiu. Ładny wiersz. Serdecznie pozdrawiam - baba
HAYQ Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 tak to jest, jak rozmowa się nie klei ;)) temperatura trochę zbyt normalna - dałbym tak z 35,8 (?) No, chyba że jeszcze nie osłabia. :) Fajny wiersz Bernadetto... nastrojowy. Pozdrawiam.
Bernadetta1 Opublikowano 22 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Babo:) dzieki.Tak czasem bywa z ta temperaturą nastroju:):)cmok:)
Bernadetta1 Opublikowano 22 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak ponizej 36 to juz klęska;):):) dzieki serdeczne:)i pozdrawiam...
M._Krzywak Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 To jest o jakimś męczącym wieczorze, czy ew. słuchaczu, który przypadkowo się trafi :))) Oczywiście żartuję, do zobaczenia w sobotę! Pozdrawiam PS - "nastrój" jest tutaj świadkiem, siedzi/stoi obok kleconej na siłę rozmowy, nie mogącej wyjść z nudnego konwenansu (2 strofa, te dwa wersy wydają mi się zbędnym dopowiedzeniem). Temperatura ani się nie podnosi, ani opada. Jest normalnie, i ta "normalność" nie odpowiada peelowi. Na tak.
Bernadetta1 Opublikowano 22 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no tos mnie Michał podniósł na duchu przed niedzielą;).Nie, no żartuje:)Temperatura w wierszu jest normalna, nudna i powtarzalna. Peel jest rozgoryczony;) pozdrówki:) do soboty Michał:):)
teresa943 Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 szara nudna atmosfera wieczoru...czasem tak bywa, że "regularna" normalność męczy...człowiek tęskni się za podwyższoną temperaturą nastroju...ładnie...serdeczności :))
Nata_Kruk Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 "Beznamiętnie"... świetny nastrój w wierszu...! Na pewno na plus. Bernadetto.... zrobisz oczywiście, jak chcesz, ale... w pierwszej części wiersza, pominęłabym słowa.. w dowcipną opowieść, chociaż... zostaną blisko dwa "się".... buuu... beznamiętnie zziębnięty nastrój prowizorycznie zawinął się trzęsie się z braku uśmiechu oczy zdradzją brak . . . . . . uciekło "a" w.. zdradzają zainteresowania od ściany do ściany w pogoni za świetlistym kształtem zegarka wyczekująco zamyka się wieczór trzydzieści sześć i sześć ani kreski więcej Serdecznie pozdrawiam... :)
Bernadetta1 Opublikowano 22 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. witaj Krysiu:)...to taki wiersz przeciwko monotonii:)pozdrawiam:)
Bernadetta1 Opublikowano 22 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no własnie te dwa ,,się'' chciałam rozdzielic:)...literóweczke juz poprawiam. Dzieki za wizyte.Serdeczności:0
Oxyvia Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 Podoba mi się. Nastrojowy, aż boli, aż się wyć do ścian chce. Ja też nienawidzę monotonii. Napisałam dawno temu piosenkę o tym pt. "Szara niedziela", ale to było dawno i chociaż sam pomysł dotąd mi się podoba ;-) , to jednak piosenka jest cholernie naiwna i banalna, nawet jak na piosenkę - muszę poprawić. Dajesz mi inspirację swoim wierszem. Dziękuję. :-)
zak stanisława Opublikowano 22 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2009 'od ściany do ściany w pogoni za świetlistym kształtem zegarka wyczekująco zamyka się wieczór' świetne :) a gdyby nie miał zegarka , na co by patrzył :P uściski Beatko
Bernadetta1 Opublikowano 23 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oxyvio miło mi, że sie widzi:)...to taki manifest przeciwko nudzie;) pozdrawiam:)
Bernadetta1 Opublikowano 23 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stasienko:0 czasem facetom trzeba ukrasc zegarek;):):)Podejrzewam ,że patrzyłby specjalnie na sciany:)..nie, no żartuje;)buziaki:):)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się