Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Drażnią zaimki osobowe, już po pierwszej strofie wiemy czyje, po co to dopowiadać,precyzować,niech będzie bardziej tajemniczo :)

myślę,że uciekający skarb jest b.dobry,jak i cały wiersz.
Ludzko w nim i prawdziwie, a to b.cenię

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Opublikowano

Panie Marku, tworzy Pan w wierszu niewątpliwie liryczny klimat. Jednak używa Pan wyeksploatowanych zwrotów, starych chwytów. W ten sposób tłumi Pan sam wymowę wiersza, nie daje mu szansy wypowiedzieć się do końca. Obrazy typu "oddech poruszył płomień świec", "wiatr w kominku", "cienie na ścianach", "rytm pulsu", "gasnący świt", czy "nocne marzenia" są piękne, ale NIEME. By tyle razy już peci "jeździli" na nich jak na łysej kobyle, że je zajeździli. Po prostu nic nie znaczą dla czytelnika.
Czekam więc na wiersze odważniejsze (ergo PRAWDZIWSZE). Nasz słownik to dziesiątki tysięcy wyrazów i pojęć. Proszę dać im szansę, sprawić, by przemówiły. I proszę dać szansę sobie. Pański wiersz to w końcu Pański przekaz.
PS. Do pierwszego wersu nic nie mam. Życzę, by Pan poszedł za tym ciosem. Pozdrawiam. mp

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Podpisuję się pod tym komentarzem. Dla mnie tylko pierwszy wers. Nie podziałam zachwytów, uważam, że wiersz jest słaby albo może inaczej - treściowo niezłe, ale kiepsko wyrażone myśli, w sposób, jakiego używało już wielu twórców i to średnich.

"Nocne marzenia będą trwać
w nich ty i ja".

No nie. Nie tak.
Opublikowano

Panie Mariuszu!
Dziękuję za rzeczowe uwagi, które pomogą mi poprawić mój sposób wyrażania myśli. Staroświeckość widocznie wypływa z przeżytych przeze mnie lat.
Panie Czarku!
Dziękuję za komentarz. Cieszyłbym się gdyby mnie zaliczano do poetów klasy średniej - uważam, że do poetycznego przedszkola jeszcze nawet nie trafiłem.
Serdecznie Panów pozdrawiam
Marek Wieczorny

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 notabene dzięki za nieco przybliżenie tekstu, cholera za słabo czytam poezję, choć zgadzam się, że ten akurat wiersz no no mega dobry. 
    • @Ignis   Sympatyczne i dobrze się czyta. Pozdrawiam. :) 
    • Tkwi Walenty z miasta Kęty w sali ciągle niedorżnięty. Rach-ciach i lek. Radzio znika z doktor Madzią. Drga w piszczelu brzeszczot zgięty.
    • @Czarek Płatak bardzo fajne pozwoliłem swojej wizji troszeczkę poszaleć za co przepraszam   spałem na koszuli na cieniutkiej warstwie  subtelnego chłodu kiedy wpadłaś na mnie    zmierzch aż do północy pośród drzew się snuł bo chciał przejść zapachem i wilgoć ich wchłonąć czaił się by zabrać do zaświatów wrót  roztrwonić w przestrzeni gwiezdnej zanim spłoną   jestem eteryczny póki mgła mnie wdycha  i do kiedy cisza głos kroi na wskroś    :)
    • @Migrena   Ten utwór jest mroczny, gęsty od symbolizmu - balansuje na granicy thrillera psychologicznego i horroru metafizycznego. Można go interpretować na kilku poziomach- od dosłownej historii o seryjnym mordercy, po filozoficzne rozważania o naturze zła i nieuchronności losu. Narrator na początku występuje w roli obserwatora i moralnego sędziego Roberta. Jednak granica między nimi stopniowo się zaciera. Symbol gwoździa i furtki - to zapowiedź naruszenia granic - nie tylko posesji, ale psychiki i ciała. Zło nie przychodzi z zewnątrz, ono „szuka wejścia”.Dziennik staje się autonomicznym bytem. Fakt, że kartki są ciepłe, a atrament pachnie metalem (krwią), sugeruje, że proces opisywania zbrodni jest formą ich przeżywania. Narrator „śni za niego”, co oznacza przejęcie ciężaru czynów Roberta. Dzieci w wierszu pełnią rolę „mediów”, które widzą prawdę ukrytą przed dorosłymi. Córka narratora zadaje pytanie: „czy to, co patrzy przez twoje oczy, też śni?”. Ona już wie, że jej ojciec przestał być sobą. Wiersz kończy się przerażającą konstatacją - zło jest nieuchronne i wyprzedza czas. Fraza o posiadaniu „więcej wspomnień z przyszłości niż z przeszłości” sugeruje, że los narratora został już zapisany. Determinizm? Młotek w szafie i różowy bucik (trofeum) dowodzą, że narrator dokonał już czynów, których jego świadomość jeszcze nie zarejestrowała. Odbicie w lustrze, które nie należy do narratora, symbolizuje ostateczną utratę tożsamości. „Coś” (byt, instynkt, demoniczna siła) przejęło kontrolę nad jego ciałem. Wiersz można interpretować jako studium popadania w obłęd lub jako metafizyczną opowieść o tym, że zło jest zaraźliwe. Narrator, próbując „rozpracować” mordercę, sam staje się jego kontynuacją. Robert nie zamyka drzwi do domu, on zamyka „proces” - przekazanie pałeczki. To pesymistyczna wizja, w której niewinność jest niemożliwa, a obserwowanie potwora sprawia, że sami stajemy się potworem.   Tak to rozumiem, tekst jest niesamowity!        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...