Oxyvia Opublikowano 11 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2009 trzeba ból doboleć do końca rozpacz rozpatrzyć gruntownie na wskroś gęsto wezbraną głębię parzącą wyłzawić do cna i wysięczyć złość nie udawać, że nie ropieje i nie rośnie we wnętrzu jak wrzód bo gdy pęknie i krwią zaleje nie ocali cię żaden cud trzeba miłość wymiłować do dna wykochać do zgliszczy bez lęku przed żarem nie owijać w szyderstwo czy w jad bądź w kłamliwą, płytką niewiarę trzeba miłość dojrzewać po kres przez kwas cierpki aż po szczęścia świadomość a gdy nie wiesz, gdzie ten kraniec jest musisz kochać, kochać w nieskończoność
greg_lipski Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 manifest romantyczny, ladnie, dynamicznie, prawdziwie Darz Bor :)
zak stanisława Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 trzeba miłość wymiłować po dno wykochać do zgliszczy bez lęku przed żarem bardzo dobrze roz -patrzona pacz tropność :P świetny, bym rekomendowała do PW, cmoook
Magda_Tara Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 świetne, ale czuję jakąś rozpacz podskórną. :))
Bernadetta1 Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 super :)...i ta głeboka rozpacz jakby żal przejmuje bardzo:)...chwyciło za serduszko:)pozdr.
Fanaberka Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 "głębię podskórną" - "podskórne" kojarzy się z czymś płytkim. Pomyslałam, że gruba ta Peelkowa skóra. Prawie cały wiersz dzieje się we wnętrzu. Peelka heroicznie zagłębia się w sobie. W pierwszej zwrotce i w połowie drugiej wszystko mi się trzyma kupy, materializuje, rośnie, pęka, płonie. To jest wiarygodne, mocne. I teraz zobacz to: "koniec", "kres", "kraniec". Gdzie to jest? Więc jednak odwrócenie kierunku, ucieczka? Jakby nagle wszystko wypłynęło na zewnątrz, nie wiadomo kiedy i którędy. Jakkolwiek "dojrzewanie przez kwas cierpki" jest fizjologiczne i również wewnętrzne. Jednym słowem - pogubiłam się trochę. A w ogóle to dałaś w tym wierszy żaru! Cze. :)
bezsenna81 Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 fajna zabawa słowami,treść głęboka,dobrze się czyta,pozdrówki:)
Rachel_Grass Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. trochę się tutaj rozmakabrowało, aż się byłam wzdrygnęłam. wiersz odwołuje się poniekąd do fizjologii, ale ta zajeżdża medycyną. ogólnie połączenia odnośnie wnętrza mogą dotyczyć także sfery duchowej, to porównanie wskazuje na czysto fizyczny ból. to natomiast warte jest oprawienia w ramki i powieszenia na honorowym miejscu - tak, żeby widać było zaraz po wejściu do domu :P podsumowując, nawet podobał mi się ten mały, uczuciowy dekalog. ale w końcu m jak miłość, prawda? ;) pozdrawiam.
egzegeta Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 pierwsza strofa przydługa, druga super pod warunkiem, że z przedostatniego wersu zniknie na końcu "jest" pozdrawiam
Almare Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 trzeba miłość klarować starannie przez smak cierpki aż po szczęścia śmiech tak dałbym w drugiej. w pierwszej poszedłbym w "chłód" a nie "wrzód" i jeszcze bardziej zszedłbym do "wrzącego lodu" na końcu ostatniego wersu.( o ile chcesz utrzymać rym, off kors) ta cała druga część pierwszej zwrotki nie jest zbyt dobra, powinny pojawić się jakieś przerzutnie lub zmiany( zaskakujące) obrazu, teraz bowiem, to jest zdanie złożone i tylko pocięte w wersy.nie udawać, że nie ropieje i nie rośnie we wnętrzu jak wrzód bo gdy pęknie i krwią zaleje nie ocali cię żaden cud. nie udawać że nie ropieje bryłą tężeje we wnętrzu chłód wymyśl przerzutnię i dojdź do.........................wrzący lód :)))))) -strona emocjonalna wiersza bardzo, bardzo, bardzo się podoba, -spełnia w 100% moje oczekiwania wobec poezji , bo tylko o miłości i śmierci warto pisać wiersze. pozdrawiam
HAYQ Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 Nie podoba mi się kilka sformułowań, mimo to wiersz się czuje, czyli ma w sobie to "coś" - żeby jednak nie było zbyt słodko... "rozpatrzyć gruntownie" brzmi niezbyt poetycko, osobiście kojarzy mi się (mimo woli) z odmową na podanie z prośbą o "rozpatrzenie" ;) Dalej -"gęsto wezbraną głębię podskórną" Podskórnej głębi nie ma - głębia, że tak powiem, jest nieco głębiej... tak mię tkło tylko. ;) Sam nie wiem, czy poczęte z wysięku "wysięczyć", to neologizm czy co inne toto. Niby o co idzie wiem, ale jakoś gramatycznie tak dziwnie zalata. Poza tym, za dużo spójników, "złość"x2 ale ogólnie, gdyby co nieco przetrzebić - ciekawie. To, co pod spodem, to tak na szybko, a więc tylko mała próba uszczuplenia z niewielkmi zmianami. Pozdrawiamtrzeba ból doboleć do końca wylać rozpacz gruntownie na wskroś głębię gęsto wezbraną złość wyłzawić do cna wykrzyczeć nie udawać że nie ropieje wrzód bo gdy pęknie krwią zaleje nie ocali żaden cud trzeba miłość po dno wymiłować wykochać do zgliszczy bez lęku nie owijać w szyderstwo w kłamliwą niewiarę trzeba miłość dojrzewać po kres przez kwas cierpki po szczęścia świadomość a gdy nie wiesz gdzie ten kraniec jest musisz kochać kochać w nieskończoność
Dariusz Sokołowski Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dlaczego? Bo tak! Się rymuje;)
Bolesław_Pączyński Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 Lekki w czytaniu, miła poezja, podoba się. Pozdrowienia, Bolek.
Monika_Gromala Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 Pointa mistrzowska ! I jakie zręczne wyjście z sytuacji :) [quote]"nie rośnie we wnętrzu jak wrzód bo gdy pęknie i krwią zaleje" brrr... cały wiersz, bez tego fragmentu - o, tak to ujmę :)
Oxyvia Opublikowano 12 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki. Darz bór. :-)
Oxyvia Opublikowano 12 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki serdeczne, Stasiu, ale to za wysoko! Cmoook! :-)
Oxyvia Opublikowano 12 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, Magdo. Dobrze czujesz, bo to o bólu nieszczęśliwej miłości. Ale z optymizmem na końcu.
Oxyvia Opublikowano 12 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dziękuję, Bernardetto, cieszę się. :-)
Oxyvia Opublikowano 12 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. He he! Masz rację, nie zwróciłam na to uwagi. Poprawię, ale pewnie nie od razu. Gdzie jest kres? Tego nigdy nie wiadomo, dopóki on nie nadejdzie. Właśnie o to chodzi. Kiedy kogoś kochasz, zawsze myślisz, że to na zawsze. Ale zdarza się, że ten ktoś nagle znika. Z różnych przyczyn. Zostaje ból, taki wrzód. Dlatego kiedy odważysz się kogoś pokochać, musisz wiedzieć, że ryzykujesz. Zawsze. Porzucenie, zdrada, kłamstwo, śmierć ukochanej osoby... Ale według mnie warto ryzykować, choćby wiele razy, do skutku, choćby do śmierci. O tym właśnie jest wiersz. Dlatego nie jest on ucieczką. Dzięki! Cieszę się! :))) Do zo w so. ;)
Oxyvia Opublikowano 12 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dziękuję za dobre słowo. :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się