Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kasiu!
"wymość" od "wymościć" czyli "wyłożyć", "wyścielić"...jednym slowem uczynić wygodnym...
dzięki za fajowość i że się podoba wymowność :)
Cieplutko pozdrawiam :)))
Krysia
to ja dzięki za wyjaśnienie dla mej główki niepojętej
ciepłoniaście:) Krystyno
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kasiu!
"wymość" od "wymościć" czyli "wyłożyć", "wyścielić"...jednym slowem uczynić wygodnym...
dzięki za fajowość i że się podoba wymowność :)
Cieplutko pozdrawiam :)))
Krysia
to ja dzięki za wyjaśnienie dla mej główki niepojętej
ciepłoniaście:) Krystyno
:))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Co do rozjaśniania światła, mogę się zgodzić.
Natomiast na pewno nie co do pozostałych spraw. To są błędy językowe: pisklę sieroce oznacza pisklę matki-sieroty, podobnie jak: dziecko sieroce; powinno być: pisklę osierocone. Z całą pewnością.
A dziuple są w drzewach, nie zaś na drzewach. Też z całą pewnością.
Oczywiście rozumiem, że to przenośnia domu. Ale to nie ma tu nic do rzeczy - chodzi mi tylko o poprawność gramatyczną.
Ja też pozdrawiam serdecznie. :-)))))
Joanna.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Co do rozjaśniania światła, mogę się zgodzić.
Natomiast na pewno nie co do pozostałych spraw. To są błędy językowe: pisklę sieroce oznacza pisklę matki-sieroty, podobnie jak: dziecko sieroce; powinno być: pisklę osierocone. Z całą pewnością.
A dziuple są w drzewach, nie zaś na drzewach. Też z całą pewnością.
Oczywiście rozumiem, że to przenośnia domu. Ale to nie ma tu nic do rzeczy - chodzi mi tylko o poprawność gramatyczną.
Ja też pozdrawiam serdecznie. :-)))))
Joanna.
Joanno! OK.
Dziekuję za ponowne pochylenie i serdecznie pozdrawiam :)))
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Krótko, ale niezmiernie cieszy.
Dziękuję i pozdrawiam :))
Krysia
ja także, Krystynko, cię pozdrawiam!
Miłość z tobą.
Elijahu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b   czekamy zatem z Tobą na maleńkiego chłopczyka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      trzymamy kciuki !
    • @Berenika97Dziękuję pięknie 
    • Tak namiętnie do mnie milczysz widzę tylko słowa czy kochać to znaczy wierzyć jak nadzieja oswojona że dusza z duszą się dotyka w bez dźwięku rozmowie a jednak jest możliwa mowa zamknięta w niemowie przychodzisz lecz nie na nogach niewidomy patrzę codziennie na ciało kąpiące się w słowach tak namiętnie milczysz do mnie
    • @FaLcorN   Czy Ty uważasz Kornel, że ja komentuję bezrefleksyjnie ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • wraz ze wzrostem temperatury kąt postrzegania rozszerza się i w oku, co jest jak kula gorącej tkaniny, zostaje wytworzony obraz. wojny. stawiam czoła trudnym do zdefiniowania wrogom, daję odpór. nagle przyplątuje się przerażony chudoadiutant, krzyczy z przerażeniem, że markietankę zabiło, markietankę zabiło! lecę cały w nerwach. leży. krew na chlebie i w nim, czerwień wżarta głęboko w świetliste bochny. okruchy w odłamkach, paznokcie i włosy na skórce. z zamkniętymi oczami wskakuję w głąb leju. próbuję nie myśleć o tym, co jem. następny obraz: supermarket, dział mięsny. nie wiem, co brała pracownica, jaki drag wywołał u niej niepowstrzymywalne chichotki. śmiech jest perlisty, odchlastane tasakiem palce – niczym (tak mi się, głupio skojarzyły)... niedopałki papierosów, które jakiś maniak palenia wciągnął w głąb płuc. i wykasłał. podbiegam do nie kontaktującej zdragowczyni, próbuję dokleić, wcisnąć jej utracone fragmenty ciała. nie trafiam we właściwe miejsca. palce w nozdrzach, jeden w uchu, dwa pod wargami. straszne wizje. próba opisania bólu, jaki jest moim udziałem, gdy próbuję scalić na siłę, po szczeniacku i bez wyczucia. wybaczaj mi te nieudolne próby. tak bardzo cię kocham, Dostarczycielko.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...