Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zepchnięta w nicość
po zakamarkach duszy błądzi
w poszukiwaniu siebie
Mózg znieruchomiał w udręce
Na zakrętach myśli
rozdygotana samotność
liczy wypite krople wódki
Na stole pusta butelka po Czystej
Drżącymi rękami
podnosi do ust
ostatni kieliszek rozpaczy
Ciepło goryczy rozlewa się
w obrębie skóry
Dobrowolnie czeka na śmierć

Opublikowano

ciekawy temat, ale wiersz nei zaspokoił mnie... nie chce też zawsze pisać w komentarzach wierszy, które misię nie podobają, ze sąone oklepane, ale są tu już od dość dawna ograne motywy.tekst nie rusza... uzależnienie jest albo czymś ogromnie ciężkim albo pozytywnym przeżyciem - w obu formach zasługuje (według mnie oczywiście) na głębszą refleksje, erudycje. Wiem i zdajesobie z tego sprawe, zeuzależniony moze być każdy, człowiek wrażliwy którymimo wszystko posługuje się "blokowym" słownictwem itp... a z resztąco będe pisała... niezły zamiar - troche nie wyszło

Pozdr.
Tera

Czekam na nowe...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Myślę, że Pani zaprzecza trochę swoim słowom. Na początku pisze Pani, iż ciekawy temat by następnie stwierdzić motyw za oklepany.
Pozdrawiam.
[sub]Tekst był edytowany przez Bartosz Cybula dnia 08-07-2004 21:31.[/sub]
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a gdzie ja napisałam ze zamiar czy pomysł oklepany... oklepana jest forma wiersza jego temat nie...
wydawało mi się to logiczne ale widze ze chyba nie dla każdego...

pozdr.
Tera

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97  To  jest wiersz o narastającym zamarzaniu komunikacji, o chwili, gdy coś między ludźmi przestaje płynąć. Ten szron na języku można czytać jako moment, w którym słowo traci ciepło - rozmowa stygnie, więź się kruszy. Ale pod spodem dzieje się coś jeszcze, bardziej niepokojącego. To bardzo precyzyjnie opisany mechanizm psychiczny: człowiek przyzwyczaja się do własnego odrętwienia.  I finał, który nie krzyczy, tylko chłodno domyka. To jest wiersz bardziej o procesie niż o zdarzeniu - i to jego siła. Serdeczności :)  
    • @hollow man   Wiersz jest zapisem demitologizacji ojca. To proces, w którym dorastające dziecko przestaje widzieć w rodzicu nieomylnego boga-sędziego (Ojca), a zaczyna dostrzegać człowieka (Tatę) z jego wadami i lękami. Dopiero to „odczarowanie” pozwala na prawdziwe pojednanie. Bardzo mi się podoba!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @KOBIETA :) Drobiażdżki, pozornie słabe naprawdę wiele potrafią:) Dzięki za podobanie :) Również zdrówka        @Berenika97 :) Czasem zastanawiam się, czy jesteś lepszą poetką czy krytyczką:) Obie domeny są u Ciebie doskonałe. Piszę to, bo nie sądzę, żeby Ci sodówa uderzyła do głowy:) Dziękuję       
    • @iwonaroma   Pierwsza strofa buduje poczucie stagnacji przez powtórzenie - "te same", "ten sam", "taka sama" - i robi to celowo monotonnie, jakby sam rytm wyliczenia miał uśpić czujność.  Potem "nagle" - jedno słowo w osobnej linijce, i wszystko się przestawia.  Nowy listek jest odkryciem nieproporcjonalnym do swojej skali ale zmienia perspektywę całości. Wiersz mówi, że wystarczy jeden detal, żeby to samo otoczenie wyglądało inaczej. Ale mówi też coś subtelniejszego- że zmiana działa się cały czas, cicho, bez pytania o zgodę. Pytanie na końcu - "jak on to wszystko przemienił" - można je czytać dosłownie  albo szerzej- co sprawia, że drobna rzecz potrafi przestawić nasze widzenie świata.  Bardzo mi się podoba. :) 
    • Fajnie, że są tłumacze którzy potrafią...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...