Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I

W jakim nas smutku zamknąłeś Lechoniu
gdy przekroczyłeś żywota granicę
którą przypadkiem wyznaczył na oknie
człowiek chcąc wstawić klatkę nieba – szybę

W dziwnym pośpiechu tam szedłeś gdzie trzeba
gdy ci z kieszeni świat cały wypadał
zegara liście czas skracał do zera
i po twym życiu resztki szmerów zmiatał.

I karząc duszy odnaleźć się w oku
Otwarłeś ciała przeklętą przyłbicę
I niczym balon wierszami spęczniały
Zrzuciłeś balast - rzecz błahą – swe ciało

świst upadania skruszył szyby w oknach
tylko jednego nie tknąwszy – twojego
Potem napiszą zginął jakiś Polak
Wszystkich zamknąwszy, prócz siebie samego

Że Leciał w górę, a światy spadały
I ujrzał Polskę tak dziwnie jaskrawą
Tylko łez wianek i wiersze zostały
A ciało znikło – i wszystko upadło

Jakby Ikara z wosku włosie złote
Które spadając się w światło stopiło
I poleciało w świat po życie nowe –
Tak ty ruszyłeś zebrać to, co było.

Mówią, że człowiek w domach się z a m y k a
Może na odwrót: ścianą niebo grodzi
I tylko czasem ktoś się doń przemyka
Wpierw w miejsce wplótłszy fantom swój - strzęp nocy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...