Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

obrączka zasnęła znudzona
na odświętnym obrusie
po pretekstem suchych dłoni
zepsute zapalniczki
spalone kieliszki
dwa promile powietrza w wydychanym alkoholu

trzy godziny temu
po drabinie na dywan
cały czas cały czas
był blisko
zaparowany oddech na okularach

autodestrukcja
zwaliłaś to
nie zaczekałaś aż się wyśpi

Opublikowano

I dobre wyciagnęła wnioski pchła szachrajka , gdyż ja nic nie rozumiem, ale sorki może mi okulary zaparowały, wiec przepraszam, a i muszę po drabinie przez dywan po nie iść może po Nowym Roku jeszcze wódka na cylindrach pewnie paruje
Pozdrawiam ślicznie

lulek

Opublikowano

Widzisz chociaż sympatii mi daleko do Lectera, to jednak słusznie prawi, to nawet nie nadaje się do warsztatu, gdyż nie ma co zmieniać i poprawiać. Teraz to mi minus za minusem dawej, tylko dlatego, że nie rozumiesz, gdyż nie każde zdanie zaczynające się od słowa ,,gdzie"
to pytanie zapytaj Pancolka Skoro tego nie wiesz to poczytaj Wspólczesność i nie skreślaj wiersza za wykrzyknik po ,,gdzie" i ,, odszejdłaś" od poezji w świat fantazji

Z poważaniem
lulek

Opublikowano

Autodestrukcja jako jałowe zawieszenie - bezruch organiczny, zastój przemiany materii na przykład, to powolny rozpad/bezruch/zastuj/zapasć i wszystko jasne.
Mnie się podoba, a poezja to nie sekcja, a analiza i percepcja wtórna/podprogowa również, chociaż nie tylko - spokojnie... dorzucę jeszcze abstrakcję dla względności (jak u "Gitarzysty" Picassa) i jest całkiem cacy.
pozdrówki :)

kasia

p.s.
polot/fantazja - czy ktoś jeszcze pamięta?
:(

Edit; dodam jeszcze; jeśli Autorka nawiązuje do kultowej bohaterki z kultowym serduszkiem na łańcuchu (patrz, tytuł) jestem zdecydowanie przekonana, a jak chce się dzielić jeden włos na cztery, to łysy i tak pomyka roztargany... ;P

O!!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      niestety z wiekiem ta sztuka staje się trudna , pomimo że mamy to wrodzone i jako dzieci otwarte wszystkie zmysły, ucisk społeczny i psełdo nauka sprawia że cieżko przestać myśleć a co się z tym wiąże coraz trudniej spać. a jeszcze jakieś niedorozwinięte ludzie grożą że cie zamkną, za samoleczenie lub brak pieniedzy i pracy. Masz prawo do życia ale kup sobie wodę do picia.
    • @Berenika97 dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie 
    • Mam zaklęcie: Olewam to - taka reakcja organizmu Tak jest, tak odcinam się szybko od głóbców Szybciutko czuję ich, zanim o nich wiem Krzyczy mi głowa, ostrzegając przed trądem Nieczysty! Nieczysty! Nieczysty!   myślą w innych kategoriach, nie znają jak plami zła myśl nieodpowiedzialnie używają słowa, znaczenie wodząc  na pokuszenie, na stracenie i trąd z tego, trąd jest z nich   bawią się w znawców dobrego z natury nic to, niczego takiego Sekstus nie zobaczył bawią się w znawców złego z natury to też ułuda i mgły, ulicznych grajków  kłamców poetów, etyków-trądu świat
    • Słowa ranią słowa zabijają Po raz kolejny zabiłeś mnie...   Autor fotografii: M. Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Co powiedziawszy, rozejrzał się wokoło. Najpierw spojrzał w lewo i za siebie, następnie w prawą stronę i za siebie raz jeszcze. Tak, jakby oczekiwał czyjegoś przybycia, względnie widział coś lub kogoś, co było - lub kto był - awidoczne bądź awidoczny dla oczu Mrocznego Lorda. Wspomniany prawie nie zwrócił na to uwagi, niemal zupełnie skoncentrowany na swojej złości z powodu straty miecza świetlnego. Powód irytującego dlań uśmiechu jego dawnego mistrza stał się dla Sitha zrozumiałym dopiero wtedy, gdy otaczającą ich przestrzeń naznaczyły swoim pojawieniem się - a tym samym swoją obecnością - postacie mistrzów Jedi, którzy wskutek intrygi, uknutej przez Darth'a Sidious'a, a zarazem wskutek jego własnej zdrady,  stracili życie na początku wojny klonów. Chciał zadrwić, ale Moc, która przywróciła równowagę jego umysłowi, zamknęła mu usta poczuciem wstydu. Znacznie przewyższającego ten, kiedy został pokonany przez Obi-Wana na wulkanicznej Mustafar i kiedy leżał bezbronny, utraciwszy możliwość dalszej walki.    - A ci? - zastanowił się na widok trzech osób, które pojawiły się jako ostatnie - kilka chwil za mistrzem Yodą.     - To założyciel naszego zakonu - Obi-Wan skłonił się nisko przed Jezusem - i budowniczy naszej świątyni. Po czym dodał, zwracając Vaderowi energię kpiny:    - Czyżbyś go nie rozpoznał?     Dwie pozostałe postaci - kobieta i mężczyzna - zbliżyły się doń, trzymając się za dłonie. Zachowując całkowite swobodę i spokój zupełnie tak, jakby nic o nim wcześniej słyszały. Jakby emanujący odeń Mrok robił na nich żadne wrażenie ani wywarł jakikolwiek wpływ. Zupełnie tak, jakby go wcale nie czuły. Dopiero podszedłszy blisko, rozdzieliły się i obeszły go wkoło, ruszywszy w przeciwnych kierunkach.    - Darth Vader - blondynka w szatach Jedi ni to stwierdziła, ni zapytała.    - Zdrajca nad zdrajcami - dorzuciła, spojrzawszy na towarzysza. - Mężu?    - Żono - przybyły wraz z nią mężczyzna odwzajemnił równie spokojne spojrzenie.     - Pora ci na spotkanie z Mocą - emanacja Obi-Wana uśmiechnęła się po raz następny.       Kartuzy, 26. Lutego 2026 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...