Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mówili
twardy orzech do zgryzienia
bez dziadka rogata dusza
nie da się ujarzmić
uparta

tuliła w dłoniach promienny uśmiech
z tysiącem migotów w spojrzeniu

znalazł mleczną drogę
i otworzył się dla niej
w te święta wypiekali
już razem

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


I wzajemmnie życzę ciepła i radości w gronie najbliższych. Niech Boże Narodzenie przyniesie Ci nadzieję. Łamiąc się w duchu opłatkiem szepnę Ci na ucho staropolskie: "Daj Boże za rok doczekali". Ściskam serdecznie :))
-Krysia.
Opublikowano

zabieram sie do komentarza od rana i nie wiedzialem co napisac, wiersz fantastyczny, a co wazniejsze chce sie wracac i wracac do niego, dopiero teraz zrozumialem w pelni, jaka to piekna historia milosna i swieta w tle.
Zdrowia na Swieta!

Opublikowano

do pierwszej strofy można zaprosić wiewiórkę.
prawdziwy dziadek to ma już słabe zęby, a ten
do orzechów, to zawsze jak jest potrzebny, to
się weźmie i zgubi ;>)
podoba się delikatne powiązanie, z którego
wziął się tort orzechowy.Miło było u Ciebie.
Szczęśliwych Świąt życzę:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Marusiu!
Wiewiórka może by porwała orzech i uciekła...lepiej nie ryzykować jak się chce "wypiekać"...hehe...lepiej liczyć na swoją zaradność :)
Miło, że zajrzałaś.
Dziękuję. Życzę świątecznej radości:))
Krysia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...