Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No tak, 6 grudnia przychodzi prawdziwy Mikołaj, to w Wigilię na pewno już tylko przebrany tata, choć i w "Mikołajki" pewnie też, bo przypomniało misię też jedno fajne haiku.

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No tak, 6 grudnia przychodzi prawdziwy Mikołaj, to w Wigilię na pewno już tylko przebrany tata, choć i w "Mikołajki" pewnie też, bo przypomniało misię też jedno fajne haiku.

Pozdrawiam
Przyznam się, że w wersji nr 1 chciałam też zawrzeć drugie znaczenie, mniej radosne...Brak ojca w ten wyjątkowy wieczór i w związku z tym żal do Świętego Mikołaja o brak tego najważniejszego prezentu:(
Pozytywny odbiór wersji nr 1 zaś, to taki, jakiego Ty dokonałeś:)

Wersja nr 2 zdecydowanie pozytywna:) Większosć dzieci posiada chyba dar rozpoznawania przebranych tatusiów. W moim przypadku, w dzieciństwie, Mikołaj miał buty taty, co mnie bardzo zastanawiało;)

Pozdrawiam,
Kasia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No tak, 6 grudnia przychodzi prawdziwy Mikołaj, to w Wigilię na pewno już tylko przebrany tata, choć i w "Mikołajki" pewnie też, bo przypomniało misię też jedno fajne haiku.

Pozdrawiam
Przyznam się, że w wersji nr 1 chciałam też zawrzeć drugie znaczenie, mniej radosne...Brak ojca w ten wyjątkowy wieczór i w związku z tym żal do Świętego Mikołaja o brak tego najważniejszego prezentu:(
Pozytywny odbiór wersji nr 1 zaś, to taki, jakiego Ty dokonałeś:)

Wersja nr 2 zdecydowanie pozytywna:) Większosć dzieci posiada chyba dar rozpoznawania przebranych tatusiów. W moim przypadku, w dzieciństwie, Mikołaj miał buty taty, co mnie bardzo zastanawiało;)

Pozdrawiam,
Kasia


W ten dzień lepiej myśleć radośnie i tak odbierać hai 1, choć tę drugą warstwę doskonale wyczułem na pierwszy strzał, dlatego to haiku jest super.
Cmok
:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przyznam się, że w wersji nr 1 chciałam też zawrzeć drugie znaczenie, mniej radosne...Brak ojca w ten wyjątkowy wieczór i w związku z tym żal do Świętego Mikołaja o brak tego najważniejszego prezentu:(
Pozytywny odbiór wersji nr 1 zaś, to taki, jakiego Ty dokonałeś:)

Wersja nr 2 zdecydowanie pozytywna:) Większosć dzieci posiada chyba dar rozpoznawania przebranych tatusiów. W moim przypadku, w dzieciństwie, Mikołaj miał buty taty, co mnie bardzo zastanawiało;)

Pozdrawiam,
Kasia


W ten dzień lepiej myśleć radośnie i tak odbierać hai 1, choć tę drugą warstwę doskonale wyczułem na pierwszy strzał, dlatego to haiku jest super.
Cmok
:)
Racja, lepiej myśleć pozytywnie.

Dzięki!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Świetny i sugestywny zapis wyprawy Aleksandra Wielkiego do oazy Siwa - relacja narratora kontrastuje z oficjalną, mitologiczną wersją tych wydarzeń.   Niesamowite jest tu zderzenie wielkiej polityki i religii z fizjologią. I tak , podczas gdy kapłani i historia widzą w Aleksandrze syna Amona, jego własny żołnierz widzi zmęczonego, młodego człowieka - to bóg, który się poci, który podlega prawom biologii. Podoba mi się, że ten wątek z krukiem (tu padlinożercą) - według legendy - te ptaki wyprowadziły armię Aleksandra z piasków  pustyni, gdy ta zabłądziła. Są one najuczciwsze, bo nie udają, nie szukają chwały ani boskości.   Pustynia w poemacie nie jest pusta - jest pełna głosów - izolacja i ekstremalne warunki łamią racjonalizm. Żołnierze zaczynają „szeptać” (modlić się), co podkreśla ich bezradność wobec natury. Ostatnia strofa to genialne podsumowanie politycznego i egzystencjalnego wymiaru tej historii- "Wracaliśmy w piasku, on - bogiem, my - tylko starsi."   Wyprawa do wyroczni zmieniła status Aleksandra - stał się „bogiem”. Ale jego ludzie zyskali jedynie zmęczenie i świadomość upływającego czasu.   To głęboko humanistyczne spojrzenie na „wielką historię”.   Bardzo mi się podoba!  Pozdrawiam. :)   Mówił do posągu. Kamień nie zaprzeczył, więc stał się synem nieba.    
    • @truesirex Życie nie każdego głaszcze,  Bóg nie skreśla nikogo.  W każdej chwili może podać rękę przez bliźniego.  A bliźni,niech nie będzie ślepy...   Pozdrawiam serdecznie Miłego wieczoru 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 Szczerze publikując go pomyślałam, że trzeba być niezłą wariatką, żeby coś takiego napisać i wrzucić na forum... Po wczorajszej obserwacji zaistniałej sytuacji zrodził się w mojej zwichrowanej głowie taki oto pomysł.  Dziękuję za cudowny komentarz i docenienie. Pozdrawiam serdecznie. To ja dziękuję;)
    • I Bodzentyn sny tn - e, zdobi.   Jan z Karczmy Rym Crak - zagaja Baba Jaga z karczmy Rym Crak - znaj.   O nas: i pan na stoku, kot, sanna - pisano.      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Za każdym razem, gdy czytam Twój tekst przechodzą mnie ciarki. Ten też mnie nie oszczędza. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...