Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

sama jedna dzika
zakwitła krasawica
siejąc wokół błogi
różany oddech

często przechodził
drżącą dłonią tykał
najczulej i pieścił
aksamit płatków

tak wabił i kusił że
nie mógł się oprzeć
rozchylał kielich
z wyczuciem

spijał wstydliwość

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



rozchylał kielich
z wyczuciem

spijał wstydliwość


I tu mnie masz... - jest baaardzo /a/ cacy :)

Pozdrówki, kasia.
Ooooo... Kasiu! Odkryłaś "piętę Achillesa"...więc mam Cię...i baraaarrrdzooo miło :))))
Cieplutkie cmokasy
-Krysia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




tereso, sorki
zawirowałm ci trochę
cmok wstydliwy!
Stasiu!
A wiruj sobie ile Ci się podoba...zadurzony ogrodnik pewnie nie zauważy...hehe...jak to bywa u zakochanych :))))
Dziękuję.
Cmok :)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Wcale nie dziwi iż nie mógł się oprzeć - podoba się w całości.
pozd.
Waldemarze!
Tak prawisz? No tak, jesteś mężczyzną, więc rozumiesz owego zadurzonego...
Cieszę się, że Ci się podoba i to w calości!
Dziękuję.
:))))
Serdecznie pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wiesz jak to jest...najlepiej jak motają oboje, więc pewnie i ona co nieco namotała...hehe...
Radość, że Ci się podoba.
Dziękuję.
:)))
Ślę serdeczne pozdrówki
-Krysia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Tak, rozgryzłaś to :) Napisałam ten wiersz bo zawsze jakieś dziwne uczucia wywołuje we mnie wiosna... jest taka nostalgiczna, przywołuje wspomnienia, z poprzednich lat czy z dzieciństwa, jest takim wyzwalaczem. Nie wiem, czemu akurat wtedy. "Czasem najjaśniejsze dni niosą najtrudniejsze uczucia" - może właśnie to to. I dobrego słowa użyłaś "obciążenie", to właśnie miałam na myśli, że to nie jest taka miła nostalgia, jest w niej coś ciężkiego, może jakaś świadomość, że chwile mijają... bezpowrotnie... Dziękuję :)
    • @Lenore Grey Deus licentia działa :-)
    • @vioara stelelor   Dla mnie ten wiersz - to niezwykle zmysłowy i dojrzały zapis wychodzenia z cienia traumy lub rozstania. Początek wiersza uderza szczerością - to ten moment, w którym przestajemy "rozdrapywać rany" (sprawdzać, czy wciąż boli). Metafora lodowatej chityny - sugeruje, że przeszłość stała się twardą, martwą skorupą, od której można się wreszcie oddzielić. To już nie jest żywa rzeka, do której warto wchodzić.   Druga strofa wprowadza kontrast - zamiast chłodu lodu mamy "pieszczotliwe kaskady". Bardzo wymowny jest fragment o ustach uczących się kształtu i ciepła. Sugeruje to powrót do świata żywych, naukę bliskości na nowo, krok po kroku, bez pośpiechu, w rytmie natury. Użycie przymiotnika "siarczysty" w odniesieniu do słońca podkreśla intensywność doznań. Podmiot liryczny czuje, jak krew "odżywia stęsknione zakątki" - to piękny opis odzyskiwania własnego ciała i witalności, która wcześniej była stłumiona przez smutek.   Wiersz kończy się manifestem siły. Szlak, który "pnie się ostro w górę", to świadomy wybór trudnej drogi. Wieczorne zmęczenie fizyczne jest tu "nagrodą" - wypiera ono wycieńczające zmęczenie psychiczne. Ostatnie wersy o "nieznanym posłaniu" i gwiazdach to czysta wolność. Podmiot nie musi już kontrolować wszystkiego.   Piękny tekst! 
    • @Charismafilos Czasami wieje z przeszłości.
    • Jak jutro opar - rap(o)ortuj, Kaj.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...