Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy On to ma
To coś co przyciąga moją uwagę
Serce rwie się a gorąc do głowy uderza.
Mówię z nim słowa plączą się
usta o pomoc wołają!
Każdy gest i ruch zapiera mi oddech.
Czy tego chcę czy nie
Pragnę jego ciała,płonę.
To On wymarzony spełnia tęsknoty i sny.
Przytula mnie czule
krew burzy się myślę o nim.
Wiem,że to On
Ten wyśniony ,wytęskniony
Ma to czego tak bardzo mi brak.

Opublikowano

najbardziej do gustu przypadły mi wersy:

-"Ma to czego tak bardzo mi brak"

-"krew burzy się myślę o nim"

dużo piszesz na temat miłości i spodziewałem się, że kolejne wiersze będą coraz mniej namiętne.
jak dotąd się myliłem:) pasja wypływa strugami z tego wiersza.

tylko może tytuł można by zmienić. na na przykład "to".

Opublikowano

Erotyk to to nie jest. No i brak w tym poezji, bliżej tu prozy jednak. To tyle, więcej wolę nie bo zapewne zaraz autorka stwierdzi, że nie mam racji, wymądrzam się i w ogóle nie mam pojęcia o poezji.

Opublikowano

Nie rozśmieszaj mnie i nie zadawaj banalnych pytań !nie jestem małolatą abyś stawiał mnie pod scianą!Jak wiersz Ci sie nie podoba trudno,odpocznij bo sie na pewno zmęczyłeś,przecież odpowiadasz za dwóch to dopiero nowość!Ciekawe co na to regulamin przeczytaj polecam!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Oj czytałem regulamin, czytałem. Tobie też bym polecał zresztą poczytanie sobie tu i ówdzie, zwłaszcza ten wątek :

www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=24254

Pozdrawiam
Opublikowano

Czy On to ma
to coś co przyciąga moją uwagę
Serce rwie się a gorąc do głowy uderza.
Mówię z nim słowa plączą się
usta o pomoc wołają!
Każdy gest i ruch zapiera mi oddech.
Czy tego chcę czy nie
Pragnę jego ciała,płonę.
To On wymarzony spełnia tęsknoty i sny.
Przytula mnie czule
krew burzy się myślę o nim.
Wiem,że to On
Ten wyśniony ,wytęskniony
Ma to czego tak bardzo mi brak.

niepotrzebnie piszesz wciąż ; on/nim/mnie/ to wypływa samo z siebie wiec nie musisz tego powtarzac...zabiera to tez przestrzeń miedzy wierszami ...
jeszcze jedna wskazówka ubieraj jego zapach niebanalnie aby poruszyc naszą wyobraźnie
pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Przygotowujesz się do egzaminu czy co?Nazwij je po imieniu ponieważ środków stylistycznych jest tyle -łóżko możesz sobie nimi posłać ,a w moim wierszu także są , ślepiec by je zauważył a Ty nie!

Opublikowano

albo może inaczej, bo wyjdę na ignorantkę;)
więc w powyższym utworze, owszem, są pewne środki stylistyczne. Jest na przykład epitet: wymarzony; jest wykrzyknienie; pojawia się w jednym wersie średniówka, przypuszczam jednak że przypadkowo więc właściwie się nie liczy; jest inwersja. tak się jednak składa, że środki te stosuje się tak samo w poezji jak i w prozie, zupełnie po nich nie można odróżnić jednego od drugiego. Więc nadal jest to dla mnie tekst podzielony na wersy.
pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zapomniałam wczoraj dodać: przydałoby Ci się trochę pokory i dystansu. Tym bardziej, że atakowanie, jakieś takie agresywne na dodatek, za niepochlebny komentarz do utworu jest po prostu niegrzeczne i świadczy o wręcz rozpaczliwej chęci obrony, bez wyraźnych podstaw argumentacyjnych. proszę na mnie nie krzyczeć, nie życzę sobie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma To może najwłaściwsza pora na dywagacje filozoficzne, nie tylko poetyckie, więc  sobie na nie pozwolę, dotykając zapewne granic herezji, ale bez takiej woli...   Twoje słowa to formuła konstytutywna wieczności. Dotyczy życia, ale jest obojętna wobec Istnienia - cechy boskiej.   On JEST, czyli istnieje poza naszym rozumieniem czasu i przestrzeni, On generuje nasze istnienie w czasie i przestrzeni, to które potrafimy naukowo dostrzec i próbować mierzyć różnymi parametrami swoistymi.   Nasze przemijanie można nazwać z Jego perspektywy... "grzechem pierworodnym" (znajomo brzmi?) polegającym na oderwaniu naszego bytu od cech boskich i wygenerowaniu rzeczywistości względnej dla Niego, a dla nas bezwzględnej, zwanej entuzjastycznie "prawdziwą" bo... dla nas poznawalną. Stąd pochodzą parametry naszego życia - czas i przestrzeń - z aktu oddzielenia - nazwanego w Księgach symbolicznie  "Wygnaniem z Raju". Stąd też "grzech" i przyczyna naszego przemijania, które nie oznacza jednak - z Jego perspektywy - żadnej zmiany w naszym istnieniu, mimo, że dla nas jest perspektywą śmierci . Ta koncepcja implikuje naszą (marną) pozycję rozumienia Boga: szukamy poza sobą, a powinniśmy szukać w sobie. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć Istnienia, a jedynie (i aż) parametry "naszego istnienia", nazywanego życiem.    Według mnie i bez świętokradztwa, jesteśmy tożsami z Nim nie tylko kodem źródłowym- Jego aktem, ale to ON jest naszym DOMEM. Brzmi "ewangelicznie"? Bo też "Ewangelia" mówi prawdę zarówno o życiu (naszym istnieniu) i o Istnieniu w Bogu, ale formułuje ją językiem człowieka, z jego perspektywy i jego pojęciami, posiłkując się obrazami.   Świętość życia zawiera się w jego (świętym) pochodzeniu oraz udziale w Istnieniu, a boskość wymyka się naszemu rozumieniu i powinna naturalnie rodzić WIARĘ. Misja ofiary IHS jest aktem zjednoczenia nas z Bogiem, za koniecznym dla nas aktem woli, opartym na WIERZE.   Bardzo modne ostatnio, śladem (bardzo chwiejnej nadal) teorii fizyki kwantowej jest formułowanie twierdzeń o "względności naszego funkcjonowania", jego "pozorności" i "umowności". Modne jest pisanie o "stanie powiązania kwantowego zjawisk, całej energii i każdej cząstki materii", a nie słyszę próby połączenia tych twierdzeń naukowych (f.k.) z teologią, co usiłuje (zbyt nieśmiało) formułować u nas jedynie ks. prof. Michał Heller, a dla mnie jest to oczywiste i wynika z przyrodzonego człowiekowi archetypicznej potrzeby szukania prawdy. Dlaczego nikt z teologów nie sięgnie do tej teorii, żeby napisać o "stanie powiązania człowieka z Bogiem"? Przecież to  wiele by nam wytłumaczyło w rozumieniu siebie i sensu naszego życia.   Dla jednych istnieją "prawdy naukowe", dla drugich "prawda o Bogu", a przecież cały czas jest JEDNA PRAWDA. Nazwałem ją Ten Który Jest, a to określenie funkcjonuje przecież w księgach od tysięcy lat! Nie dziwi mnie niestety niechęć dwóch korporacji (naukowej i teologiczno-kapłańskiej) do podania sobie ręki w tym wysiłku, bo jaki mają w tym (korporacyjny) interes? To takie ludzkie, niestety, Iwono, Violu, Wszystkie Poetyckie Dusze.    /dedykuję ateistom do przemyślenia i ku przestrodze/
    • @Marek.zak1 "Licentiae Accipientium" jest równie uprawniona jak "licentia poetica" :-)
    • Wielu wierszy nie rozumiem i w wielu nie widzę żadnego przesłania. To nie znaczy, że wiersz jest o niczym, tylko ja niczego nie widzę, nic do mnie nie trafia, więc zwyczajnie nie komentuję. Pozdrawiam. 
    • zamknięte drzwi a klucz któż wie nadzieja mówi nie licz na mnie włam się
    • @Berenika97, @Gra-Budzi-ka To reakcja po rozmowie z ortopedą, który na pytanie o skuteczność terapii z pomocą komórek macierzystych, zareagował bardzo sceptycznie. Pozdrawiam wieczornie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...