Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jestem jak stary kalendarz
z którego zrywasz codzienność
pożółkłe kartki milczenia
makulaturę dat
z wyobraźnią papieru toaletowego

tu zegar jest tylko urzędnikiem czasu
drżącą wskazówką perspektywy złomu
w niezmienności gorącej herbaty z cytryną
i nieprzełkniętej kromki z dojrzałością

wyreżyserowany uśmiech na dzień dobry
czeka na mój powrót z tamtej strony grobli
na której nareszcie jestem tylko sobą
pająkiem w bursztynie na twojej piersi
półoddechem oddechu wyjściem i powrotem
ciszy przesiąkniętej migdałowym sokiem
i psem przemokniętym pod twoimi drzwiami
przykładem wiecznego dążenia do odnowy życia

jestem jak stary kalendarz
z którego zrywasz ostatnią nadzieję
pożółkłe kartki milczenia
na których wbrew logice
wszystko co zakazane
ma największe wzięcie

do widzenia na piasku różowych wspomnień
dawno już wymyślonych słów
i nasłuchiwaniu echa kroków na schodach
jabłka z magicznego drzewa na poddaszu
uwikłanego w labirynt krajobrazu jeżyn
w który najłatwiej wchodzi się z majowym deszczem
a najtrudniej wychodzi jesienią

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Myślę Pidżej, że powinieneś zacząć odpisywać na komentarze. Ludzie nie lubią mówić "do ściany". Ten "brak zainteresowania" właśnie z tego wynika.
Jeśli chodzi o utwór jest b. dobry. Przy pierwszym czytaniu wydawał się nieco przegadany, ale to tylko złudzenie optyczne. Dużo w nim znalazłam dla siebie ;) Pozdrowienia serdeczne.
Opublikowano

przydałby się mazak do wymazania:

- "z wyobraźnią papieru toaletowego"; bo to "gówniane"...

-"drżącą wskazówką perspektywy złomu
w niezmienności gorącej herbaty z cytryną
i nieprzełkniętej kromki z dojrzałością" - zawiłość tych sformułowań to poetycki zakalec, nie do przetrawienia;

- "ciszy przesiąkniętej migdałowym sokiem" ; poetyzujesz w odwołaniach do obrazów, smaków, a to i tak wydaje się puste;

- "przykładem wiecznego dążenia do odnowy życia"; a to po prostu banalne...jak "różowe wspomnienia";

wiersz nierówny, wart przepracowania;
J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma   Świetna klasyfikacja! Wiersze naturalne - proste, bezpośrednie, jak liczenie na palcach. Ułamkowe - te niedokończone, fragmentaryczne. Ujemne - pełne negacji i buntu. Niewymierne - te co ciągną się w nieskończoność bez powtórzeń. A urojone? No cóż, te które istnieją tylko w głowie autora. (A może erotyki? :) ) A ja dodałbym - wiersze zero-jedynkowe (binarne), wiersze w notacji naukowej (pretensjonalne) i wiersze dzielące przez zero (te co nie mają sensu).    Bardzo lubię takie łączenie matematyki z poezją. :) 
    • Mówią ironicznie, sarkastycznie, cynicznie… I jeszcze gorzej! Mowy nie zdzierży poeta.  
    • @Wiechu J. K.   To wiersz-bajka w najczystszej postaci. Kominiarz, symbol sadzy i czerni, dotyka przypadkiem białej chmurki - symbolu czystości - i natychmiast ją kala. Chmurka "zaskoczona dotykiem" ciemnieje, jakby wstyd ją ogarnął, a potem płacze ulewą nad własną przemianą. Prosta historia o tym, że każdy dotyk coś zmienia, że czarny zawsze zostawi ślad na białym, że niewinność raz dotknięta już nigdy nie będzie taka sama. A może to też o tym, że kominiarz - choćby nie wiem jak próbował - zawsze zostanie czarny od sadzy? Urocza w formie, głębsza w podtekście.
    • @Berenika97 Dziękuję!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Zastanawiałam się nad tym słowem, które wskazałaś — to archaiczna forma od: "biegną", pojawiająca się min. u Mickiewicza — w końcu zostawiłam, by oddać to, czego samo "płyną" nie oddaje, według mnie, tak dobrze
    • @Waldemar_Talar_Talar   Miłość to nie grzech, to łaska - choć w okowach czasem trzyma, to nie więzi, lecz uścisk, w którym wolność się zaczyna.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...