teresa943 Opublikowano 19 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2008 przeciwne okna nienawiścią zioną spod osobnych łóżek wypełza jadowity wąż rozpyla truciznę wokół pustka i nie ma dokąd iść zamykam oczy hen za horyzontem ty w promiennym blasku pod baldachimem klonu myśli już stawiają dom spragniony bliskości szept jesiennych liści przynagla do lotu bez skrzydeł ale jak wyprzedam wszystko co mam na bilet w jedną stronę starczy z tobą meritum życia odnajdę w karawanie zmysłów razem przetrwamy niepokonani klucz do eldorado podrzuci nam los
kasiaballou Opublikowano 19 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przeciwne okna zioną nienawiścią spod osobnych łożek wąż rozpyla truciznę donikąd tak troszkę przemeblowałam, może się przyda, a jak nie, i tak powiem : ciekawy wiersz, Krysiu. Aha, wyrzuciłabym dopełniacz "niepokonani" - fajna, wymowna pointa. Pozdrówki :)) kasia.
teresa943 Opublikowano 19 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przeciwne okna zioną nienawiścią spod osobnych łożek wąż rozpyla truciznę donikąd tak troszkę przemeblowałam, może się przyda, a jak nie, i tak powiem : ciekawy wiersz, Krysiu. Aha, wyrzuciłabym dopełniacz "niepokonani" - fajna, wymowna pointa. Pozdrówki :)) kasia. Kasiu! Twoje przemeblowanie troszkę zmienia wystrój wnętrza (chodzi tu o konkretną sytuację z życia), ale dziękuję. Pomyślę. Po to jest warsztat. A "niepokonani"? Do tego slowa ostatnio jestem, hehe... przywiązana...sorry:))) Dziękuję. :))) Ciepluteńko pozdrawiam -Krysia.
Koval_ZNowin Opublikowano 19 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2008 Na pierwszy plan rzuca się moc słów, krzyk z zachętą. Szkoda tylko peela lub peelki że dopiero po zamknięciu oczy. Życie:) pozdrawiam serdecznie:) Jak zawsze na plus ogromny
teresa943 Opublikowano 19 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Masz rację. Życie;) Wiesz, masz dobre serce. Przekażę Twoje wspólczucie peelowi. Czasami coś, co piękne i dobre jest zbyt daleko, by dosięgnąć, więc po zamknięciu oczu można przyblizyć obraz. Dzięki za plusiora. Namaluję na kartce i przykleję do ściany naprzeciwko monitora. Będzie jak uśmiech kogoś życzliwego:)) Pozdrawiam wieczorowo -Krystyna.
Bernadetta1 Opublikowano 19 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2008 bardzo ładny Krysiu:) a szczegolny plus za puntę i pierwsza zwrotkę...pozdrawiam:):)
teresa943 Opublikowano 19 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bernadetko! Dziękuję serdecznie. Odczytalaś kontrast między pierwszą a pointą, znak, że się wczułaś w klimat. Przesyłam uśmiech, o taki szeroki :)))))))) Milego wieczoru -Krysia.
JacekSojan Opublikowano 19 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2008 "zioną" - nie przesada? "jadowity wąż" - pewnie w odróżnieniu od np. zaskrońca...takie dopowiedzenia są zbędne, śmieszą... "pustka" chodzi?! niezręczne... "promienny blask" - masło maślane, drzewo drewniane... "baldachim klonu" - barokowa przesada, zresztą wtórna... "meritum życia...w karawanie zmysłów"....:)) taak, w karawanie!? tam już zmysły zbędne... "klucz do eldorado" - kalka kalk, wtórne; warto mówić swoim językiem, będzie naturalniej, wiarygodniej; gotowe, obegowe sformułowania są dla ulicy - poezja szuka oryginalności; J.S
teresa943 Opublikowano 20 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dziękuję za konstruktywny komentarz i w ogóle za pochylenie. Przyjęłam uwagi do serca i zapamiętam. Serdecznie pozdrawiam.
Baba_Izba Opublikowano 20 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2008 Czytałam, jeszcze będę zaglądać. Pewnie się troszkę zmieni? Serdeczności - baba
sawuarwiwru Opublikowano 20 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2008 Moim zdaniem nieoszlifowany (czyt. nie skażony) wiersz to najczystsza metafora twoich uczuć, myśli, refleksji na temat świata. Nie powinnaś go wogóle zmieniać jeżeli uważasz, że oddaje on to co chciałaś przekazać czytelnikowi - słowa same w sobie mają poruszać, a nie za pomocą korekty. To jest moje zdanie...
zak stanisława Opublikowano 21 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. te łóżka z przeciwnej strony są mi jakoś znane, dobrze ze u ciebie baldachim ciepła i spokoju cmok Krysiu!
teresa943 Opublikowano 21 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za tę szczerą radę, zgodną z moim zamysłem. Istotnie cały wiersz jest metaforą przeżyć :))) Serdecznie pozdrawiam.
teresa943 Opublikowano 21 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. te łóżka z przeciwnej strony są mi jakoś znane, dobrze ze u ciebie baldachim ciepła i spokoju cmok Krysiu! Stasiu! Samo życie! Dziękuję i ciepełka życzę (także w tych łóżkach:) :)))) I jeszcze serdeczny cmokas -Krysia
Mateusz-_Ulvhedin Opublikowano 25 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 witam również spóźniony ;p Bardzo piękny wiersz, jak zawsze niby z tęsknotą, ale ta pointa na końcu daje taką nadzieję, że aż sie uśmiech na twarzy pokazuje :) Jak zawsze wycinam kawałki, które z całości najbardziej mi w serce uderzyły :) : "przeciwne okna nienawiścią zioną spod osobnych łóżek wypełza jadowity wąż rozpyla truciznę wokół pustka i nie ma dokąd iść" "spragniony bliskości szept jesiennych liści przynagla do lotu bez skrzydeł" "klucz do eldorado podrzuci nam los" Ta pointa jest po prostu boska :)) Serdecznie pozdrawiam... :))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się