Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I
nie po drodze mi do klasztoru dlatego ofe-
lii oczy wzięłam które widziały to do cze-
go usta mówiły w dzień biały w miasteczku

II
z kwiatów i jechałam na sybir lodowiec roz-
łamać. jedno odwrócenie chęci pożąda-
nie na zawsze utopiło w piekle moją eury-

III
dykę. spadła głową szecherezady jakbym prze-
stała mówić kłamstwa. dumą uniosłam ją i po-
szłam wierzyć dalej w najlepszego z królów ale

IV
przecież nie jestem nieśmiertelna. jestem
julią mam lat dwadzieścia umieram na ser-
ce


Opublikowano

Bardzo dobrze autorka tego wiersza kieruje nastrojami. Przez cały czas jest takie mleczno - puchowo - staroświeckie napięcie, które idealnie podtrzymuje wiersz i nadaje mu uroku. Moje uwagi (in minus):
- czasami warto zrezygnować z rytmu, bo wychodzą dziwadła nie potwiedzone tresćią
- unikałbym takich bezpośrednich odniesień do już napisanych rzeczy (skąd inąd ostania strofa, czy część kolażu, naprawdę do zapamiętania)

A.S.S.

Opublikowano

Obiecałam sobie przed umieszczeniem tego wiersza, że nie będę pisać nic pod nim, ale nie mogę nie podziękować.

To był mój debiut tutaj i takie komentarze...
Pani Ewo... Pani pierwszy... mój w życiu.

Dziękuję serdecznie, nie tego się spodziewałam. Niczego się właściwie nie spodziewałam...


Panie Adamie!
Będzie mi trudno pozbyć się tych dziwadeł i wykorzenić potrzebę rytmu. Ale popracuję nad tym i za jakiś czas na pewno na lepsze
"siiiiiiiiiiiiię
zmmmmmiiiiiieeeeeennniiiiięęęęęęęę"

I żadnych już odniesień :)



Pozdrawiam wszystkich bardzo, bardzo ciepło.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @jjzielezinski Zgrabny !! 5
    • przyznaję, że, jak to zabawnie nazwała mama, fukałem. przez całe lata, dzieciństwo z przyległościami, wycinałem z papieru żołnierzy, potwory, wszelaką mutantozę. nigdy nie byli przedstawiani en face, zawsze z profilu, niby postaci ze staroegipskich malowideł. ich ręce były spiczaste, oczy – skośne, pyski – podłużne, a dłonie domyślne, podobnie, jak zabijający ich laserami-blasterami, jedyny sprawiedliwy bohater, obrońca świata i wszystkich jego galaktyk, którego nie wycinałem, bo i po co. był on widoczny jedynie w wyobraźni. i biegało się z papierowymi monstrami w dłoniach, wygwizdując-wyświstując odgłosy wystrzałów, robiąc wdzziuw-wdziuuw. papier, z jakiego wycinałem szkarady, powinien być w miarę gruby, z gazet wychodziły niestabilne w moich oczach, za miękkie, by się nimi bawić, słabiaki-mutanciaki. w wakacje przefukiwałem (znów – określenie nadane przez mamę) nieaktualne już zeszyty, a nawet podręczniki szkolne (czemu mi pozwalano   – nie wiem). chlastało się nożyczkami mamine książeczki z rozwiązanymi krzyżówkami (trochę za cienki papier!), kalendarze (dobry papier!), było się stwórcą. mniejsza o to, że bestii. tak się zastanawiam (nostalgia znosząca poczytalność?), czyje imię nadano sowchozowi, gdzie obecnie tyrają moi wielkozębi ludkowie z papieru, w jakim wymiarze znajdują się pola, które orzą pługi ciągnięte przez krokodylokształtne indywidua. bo przecież oni wszyscy muszą gdzieś istnieć. nie może być inaczej.  
    • „Broń palna jest ciężka”
    • @Wiechu J. K.   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak, zwierzęta często wyprowadzają ludzi na "prostą" po trudnych przeżyciach.  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @LessLove   dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      O ! Dwa razy ? faktycznie… się nie starzejesz I grzeszysz…grzeszysz @LessLove ! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...