Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w delcie rzeki
postawił ławkę
patrzy w twarze
odbite na lewo

pierwsza rwąca
jak z lotu ptaka
uderza o dno
ze zbójeckiej góry

druga tulipan
płynąca harmonia
na jej dźwiękach
maluje pejzaże

starzec z niego
broda jak wieżowiec
z której dzwon ust
donosi

rachunek sumienia
w której utonąć

Opublikowano
pierwsza rwąca
jak z lotu ptaka
uderza o dno
ze zbójeckiej góry

druga tulipan
płynąca harmonia
na jej dźwiękach
malująca pejzaże


No to ma staruszek dylemat... Którą wybrać? Ja bym mu radziła tę drugą... jak już zatonąć. to chociaż mieć przy tym przyjemność:)))
Swoją drogą to zatonięcie jest wieloznaczne... można utonąć (zakochać się z kretesem) w uczuciach :)))
Podzielam uwagę P. Stasi... za dużo "-ąca", po prostu może w czwartym wersie "malująca" zamień na "maluje", co? Potem w następnej jest "starzec", więc byłaby przerzutnia...ale to tylko taka moja sugestia...
Masz Ty pomysły!
:))))
Cieplutko pozdrawiam.
Opublikowano

Bardzo fajny wiersz.
Rzeczywiście to utonięcie może być wieloznaczne, przez co pointa z nadzieją, wesoła, ale i jednocześnie w tym drugim podtekście smutna.
"starzec z niego
broda jak wieżowiec
z której dzwon ust
donosi

rachunek sumienia
w której utonąć"
Serdecznie pozdrawiam... :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pokazówka, jak wóz, a kop.   Popisano: nasi pop.   Parada da rap.        
    • @Berenika97 Tak, rozgryzłaś to :) Napisałam ten wiersz bo zawsze jakieś dziwne uczucia wywołuje we mnie wiosna... jest taka nostalgiczna, przywołuje wspomnienia, z poprzednich lat czy z dzieciństwa, jest takim wyzwalaczem. Nie wiem, czemu akurat wtedy. "Czasem najjaśniejsze dni niosą najtrudniejsze uczucia" - może właśnie to to. I dobrego słowa użyłaś "obciążenie", to właśnie miałam na myśli, że to nie jest taka miła nostalgia, jest w niej coś ciężkiego, może jakaś świadomość, że chwile mijają... bezpowrotnie... Dziękuję :)
    • @Lenore Grey Deus licentia działa :-)
    • @vioara stelelor   Dla mnie ten wiersz - to niezwykle zmysłowy i dojrzały zapis wychodzenia z cienia traumy lub rozstania. Początek wiersza uderza szczerością - to ten moment, w którym przestajemy "rozdrapywać rany" (sprawdzać, czy wciąż boli). Metafora lodowatej chityny - sugeruje, że przeszłość stała się twardą, martwą skorupą, od której można się wreszcie oddzielić. To już nie jest żywa rzeka, do której warto wchodzić.   Druga strofa wprowadza kontrast - zamiast chłodu lodu mamy "pieszczotliwe kaskady". Bardzo wymowny jest fragment o ustach uczących się kształtu i ciepła. Sugeruje to powrót do świata żywych, naukę bliskości na nowo, krok po kroku, bez pośpiechu, w rytmie natury. Użycie przymiotnika "siarczysty" w odniesieniu do słońca podkreśla intensywność doznań. Podmiot liryczny czuje, jak krew "odżywia stęsknione zakątki" - to piękny opis odzyskiwania własnego ciała i witalności, która wcześniej była stłumiona przez smutek.   Wiersz kończy się manifestem siły. Szlak, który "pnie się ostro w górę", to świadomy wybór trudnej drogi. Wieczorne zmęczenie fizyczne jest tu "nagrodą" - wypiera ono wycieńczające zmęczenie psychiczne. Ostatnie wersy o "nieznanym posłaniu" i gwiazdach to czysta wolność. Podmiot nie musi już kontrolować wszystkiego.   Piękny tekst! 
    • @Charismafilos Czasami wieje z przeszłości.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...