Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czy ład absolutny istnieje
z pozoru niesie go pustka kosmosu
krążki inności powrzucane w zieleń
wyzbyte oportunistycznych odczuć

mundurki słowa założone niebacznie
prowadzą tłumy ku świetlistym wrotom
bez etykiety płynąć w masie łatwiej
lecz co z ułomnym począć

efekt geniuszu czy ignorancji
poukładane barwne stosy
z zadowoleniem spełnionym gładził
ład absolutny pustymi kroczył

Opublikowano

jak dla mnie trochę za oczywiste, i nazbyt poprzekręcane. pytanie o istnienie ładu absolutnego jest troszeczkę b. sensu - ład zawiera się w absolucie więc po co pytać,

wg. mnie ( a do siebie tego nie bierz ) aby podjąć tą kwestię należy się głęboko zastanowić . primo nad składnikami wyżej wymienionego. drugie primo - jak pierwsze etc. :P

mundurki słowa założone niebacznie
prowadzą tłumy ku świetlistym wrotom


wyrwałem z kontekstu ale - wg. opinio subiektywna - najlepsze.
do pociągnięcia w inną stronę, ale ja nie jestem narzuta że coś narzucam. delikatna sugestia, może non sens



a ha początek absolutny , koniec absolutny też - się rzuca absolutnie
czy ład absolutny istnieje
ład absolutny pustymi kroczył

taka hmmm klamerka ma czemuś służyć, a wydaje się że nie posłużyła.
ok bezobraz. tak tylko się zastanawiam

pozdrawiam :) a zajrzę tu jeszcze a ha to - secundo

Opublikowano

ład absolutny jak doskonałość
czy on istnieje w świecie materii
co sama z siebie jest tak nietrwałą
chyłkiem przechodząc w kwanty energii

ułomni wbrew pozorom nie zakłócają ładu a jedynie są jego dopełnieniem

Leszku - bez szachrajstw - fajna ta podróż dwudziesta czwarta
jeśli mogę podpowiedzieć to dwa ostatnie wersy bym napisał bardziej przejrzyście

efekt geniuszu czy ignorancji
poukładane barwne stosy
w zadowoleniu spełniony gładził
ład absolutny w pustkowiu kroczył


ale to moje sugestie
ogólnie plus

Pozdrawiam Jacek

Opublikowano

Nieczytelny, koturnowy, męczący - takie są moje odczucia.


każde odczucie aby było wartościowe, powinno być wytłumaczalne a nie tylko rzucone ot tak. :)




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: Wczoraj 22:11:02, napisał(a): Leszek
Komentarzy: 1533

Nieczytelny - bo nie wiem o co chodzi.
Koturnowy - bo ład absolutny i świetliste wrota, to dla mnie za wysoko.
Męczący - bo zmęczył.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To bardzo mi się spodobało. I na tym koniec.

Zobacz Leszku ten wers:
z zadowoleniem spełnionym gładził
Czy spełnia się zadowolenie? Marzenia, toast - owszem. Nie pasuje mi to.

W moim odbiorze: rymy wiersza nie czynią, a przy tak poszarpanej, blokującej się melodii - nawet nie zdobią.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To bardzo mi się spodobało. I na tym koniec.

Zobacz Leszku ten wers:
z zadowoleniem spełnionym gładził
Czy spełnia się zadowolenie? Marzenia, toast - owszem. Nie pasuje mi to.

W moim odbiorze: rymy wiersza nie czynią, a przy tak poszarpanej, blokującej się melodii - nawet nie zdobią.

kluczem do tego tekstu jest podróż dwudziesta czwarta :)

PS a elipsa to w wierszu jest dopuszczalna? :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to już było niektórzy niszczyli np maszyny bo nie mogli zrozumieć roli postępu. Można i tak nie rozumiejąc nie chcąc zrozumieć posłać do kosza. Każdemu wolno kochać. :)

PS mówiąc gdzie znajduje się klucz nie powiedziałem, że wiersz tylko z tym kluczem można otworzyć. Wydaje mi się, że wystarczy tylko wczytać się w słowa, mieć odrobinę wyobraźni i tyle, tylko tyle i aż tyle. :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


No tak - skaranie Boskie z tymi niedouczonymi czytelnikami, niewrażliwymi na rzemieślniczy kunszt. ;P

rymy, elipsy...
Zajrzyj, proszę, np. do wiersza Boskich Kaloszy w P.
Przeczytałam kilka minut temu, jeszcze mam gęsią skórkę.


P.S.Kto stoi w miejscu ten się cofa.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to już było niektórzy niszczyli np maszyny bo nie mogli zrozumieć roli postępu. Można i tak nie rozumiejąc nie chcąc zrozumieć posłać do kosza. Każdemu wolno kochać. :)

PS mówiąc gdzie znajduje się klucz nie powiedziałem, że wiersz tylko z tym kluczem można otworzyć. Wydaje mi się, że wystarczy tylko wczytać się w słowa, mieć odrobinę wyobraźni i tyle, tylko tyle i aż tyle. :)


nie no ja się we wczytanie zabrałem, ale znowu nie rób z tego takiego misterium, do metafizyki dalekooooooooooo.............

mimo
to
pozdrawiam :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a ten protekcjonalny i kategoryczny komentarz to może dobrze wychodzi jego autorowi?

PS polecam posłowie do ostatniego wydania Dzienników Gwiazdowych Stanisława Lema autorstwa Jerzego Jarzębskiego: Spór między Münchhausenem a Guliwerem
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wiesz co Ci powiem?
zazwyczaj drażnią mnie nadwieszone cytaty
a tu właśnie byłby jak znalazł (potem zawsze można go obciąć, no nie?)
prowadzisz polemikę z kimś/czymś (na podłożu filozoficznym) na dodatek stylem rymnym
a ja za cholerę nie wiem "do kogo pijesz", w konsekwencji pognało mnie w neoplatonizm, hierarchię bytów itd itp, a następnie poczułam się w polu (znaczy wystrychnięta na dudka)
teraz raczyłeś bąknąć o Lemie, no niby fakt, można było skojarzyć po tytule, ale ja Lema czytałam wieki temu i na dodatek wybiórczo
najlepiej pamiętam bajki robotów /hehe z tym jestem na bieżąco/
zrobiło się nieco jaśniej, a przez to ładniej (Lemniej ;)
ale pogląd mogłabym sobie wyrobić dopiero po przeczytaniu podróży XXIV-tej
- życzę deszczu meteorytów ;)
:)

Miłej lektury zatem ja po chyba 30 letniej przerwie dzięki gazecie wyborczej, która wydaje dzieła Lema, wróciłem do jego wspaniałych powieści. Jestem aktualnie przy Głosie Pana czyli na czwartej z osiemnastu powieści i zupełnie inaczej niż przed laty odbieram to co Lem napisał. Polecam. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...