Bea.2u Opublikowano 13 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2008 Z placu na rozdrożu zsuwam się kamiennym zmierzchem stare drzewa jak przyjazne żebra i mostek złamanych serc pod nogami jesień ciężkie krople chłoną kurz jęk żelaznych bram zieleni rynsztokiem spływa potok słów ostrze krzyku tnie zgniłe powietrze światełka w latarenkach pamięcią płonie przestrzeń aleją dni schodzę przecież nie ja.
Bea.2u Opublikowano 13 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2008 wszystkich oczekujących na reedycję filiżanki po raz drugi i n-ty przepraszam, sama się rozczarowałam brakiem konsekwencji, ale cóż, może innym razem. pozdrawiam ;)
Rachel_Grass Opublikowano 13 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2008 nie wróżę wierszołowi świetlanej przyszłości, ale to Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jest na pewno lepsze od fiołków filiżanki.
Bea.2u Opublikowano 13 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2008 wierszołów mrocznie pomrukuje, że chyba dziękuje ;)
amerrozzo Opublikowano 13 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Peel schodzi w dół! Wow! A umie też cofać się do tyłu i skakać do góry? Pleonazm. I to w dziale Zet.
Hania K. Opublikowano 13 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2008 Cudowna, rozpływająca się w sercu Poezja. Wspaniałe wręcz, zachwycające. Chcę więcej takich wierszy, a nie śmieci. Brawo!!! Hania.
Bea.2u Opublikowano 13 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jak to było? dobry mój jak i Twój.. ale dzięki
Bea.2u Opublikowano 13 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Peel schodzi w dół! Wow! A umie też cofać się do tyłu i skakać do góry? Pleonazm. I to w dziale Zet. oj tam, grzech z rodzaju ciężkich? jakoś poprawię...
Bea.2u Opublikowano 13 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Haniu, dzięki, nie wiem, czy taka wspaniała, ale moja :) pozdrawiam :)
stokrotki w rosole Opublikowano 13 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2008 jeśli chcesz, to pisz dalej. pozdrawiam
Fanaberka Opublikowano 13 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mostek serc, bramy zieleni, potok słów, ostrze krzyku, aleja dni - pięć metafor dopełniaczowych w krótkim wierszu. A mamy tu jeszcze rozwinięcia: "żelazne bramy zieleni". Tylko "mostek złamanych serc" bym próbowała ocalić. Może popróbować pracy ze stylem, np.:trzeci wers:drzewa przyjazne jak stare żebra - nie sądzisz, że zmienia się głębokość przekazu? Sporo pracy przed tobą, Bea. Póki co - amatorszczyzna, przykro mi. PS. kurcze, a może więcej poczytać, może na początek uznaną poezję?
Pancolek Opublikowano 13 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2008 Więcej czytania, mniej gadania ;)
Bea.2u Opublikowano 14 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki za zachętę i dopuszczenie możliwości, że może być lepiej :)) pozdrawiam
Bea.2u Opublikowano 14 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam :) masz rację, jak czytam to faktycznie wiersz jest przełdowany metaforami, ale wiersz powstał z marszu, to moje takie skojarzenia, które być może należałoby trochę "ogarnąć" a brak mi chyba do tego warsztatu. co do żeber, to Twoja wersja zmienia znaczenie i wolę pozostać przy starych drzewach co do amatorszczyzny, to fakt jestem amatorem, dopiero próbuję pisać "na poważnie" cokolwiek to oznacza. dzięki za uwagę :) pozdrawiam /bea
Bea.2u Opublikowano 14 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ciekawe kto tak krzyczy? Co wykrzykuje wiadomo: rety co tu się wypisuje! ciekawe? a co zwykle krzyczy o zmroku? tylko cisza? a byłeś kiedyś wieczorem w Łazienkach?? pozdrawiam :) /bea
Bea.2u Opublikowano 14 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :) czytam Wasze wiersze, są żywe, aktualne, dlatego podoba mi się ten portal. zapewne mam duże zaległości w literaturze. dzięki i pozdrawiam /bea
Fanaberka Opublikowano 14 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam :) masz rację, jak czytam to faktycznie wiersz jest przełdowany metaforami, ale wiersz powstał z marszu, to moje takie skojarzenia, które być może należałoby trochę "ogarnąć" a brak mi chyba do tego warsztatu. co do żeber, to Twoja wersja zmienia znaczenie i wolę pozostać przy starych drzewach co do amatorszczyzny, to fakt jestem amatorem, dopiero próbuję pisać "na poważnie" cokolwiek to oznacza. dzięki za uwagę :) pozdrawiam /bea Nie chodzi o ilość metafor - wiersze wielowarstwowe mogą być w całości jedną wielką metaforą. Chodzi o obciachowy rodzaj metafor dopełniaczowych, zwanych w slangu poetyckim dopełnieniami.
Bea.2u Opublikowano 14 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam :) masz rację, jak czytam to faktycznie wiersz jest przełdowany metaforami, ale wiersz powstał z marszu, to moje takie skojarzenia, które być może należałoby trochę "ogarnąć" a brak mi chyba do tego warsztatu. co do żeber, to Twoja wersja zmienia znaczenie i wolę pozostać przy starych drzewach co do amatorszczyzny, to fakt jestem amatorem, dopiero próbuję pisać "na poważnie" cokolwiek to oznacza. dzięki za uwagę :) pozdrawiam /bea Nie chodzi o ilość metafor - wiersze wielowarstwowe mogą być w całości jedną wielką metaforą. Chodzi o obciachowy rodzaj metafor dopełniaczowych, zwanych w slangu poetyckim dopełnieniami. rozumiem, nie wiedziałam, że to obciach. jeśli zechciałabyś poświęcić mi jeszcze chwilkę, to może podpowiesz mi, jak powinny brzmieć te wersy? obiecuję też pogłówkować samodzielnie :) dzięki :) /bea
Fanaberka Opublikowano 14 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pora jest świetna - maluję sufit w sypialni, ale ok, tak na szybko:Z Placu Na Rozdrożu Agrykolą zsuwam się kamiennym zmierzchem stare drzewa przyjazne żebra i mostek złamanych serc pod nogami jesień skrzypią zielone bramy ciężkie krople chłoną kurz wartkie słowa spływają rynsztokiem zgniłe powietrze tnie krzyk budzą się światełka w latarenkach i pamięć płonie aleją z dni schodzę przecież nie ja. A teraz Ty się martw co dalej :-))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się