Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Prywatnie to ja jeszcze raz ostrzegam przed konsekwencjami: kolejny dzień zaczyna pani
od szkalowania mojej Osoby. Internet nie jest anonimowy, jak się wydaje, pani Katarzyno!



rozumiem, że już miałeś ten problem z jakąś Panią Katarzyną...
gratylacje
kiedy się w końcu nauczysz kultury??

ja tylko reaguję na twoje notoryczne ataki, zastanówmy się, może powinieneś na własnej skórze poznać, jak to jest być atakowanym bez końca

któryś z komentatorów sugerował, że autorzy innego języka nie rozumieją, może powinnam zacząć rozmawiać z tobą twoim językiem?? no bo czemu nie, skoro jest ok!!

Tutaj rozmawiamy o wierszach a nie o mnie, czy o kimś Innym.
Pani naruszyła wielokrotnie regulamin, podstawową zasadę działania tego Portalu.
mój "gniot' w stosunku do wiersza jest nieadekwatny do "świni" w stosunku do mnie.
Proszę nie cytować wybranych fragmentów wyrawanych z kontekstu
ustawiając je obok siebie, aby sprawiały wrażenie osobistych uwag.
Tego rodzaju praktyki to manipulacja i cwaniactwo mające na celu szkalowanie mojej Osoby.
Jeszcze raz ostrzegam przed konsekwencjami.
  • Odpowiedzi 204
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




ja dystansu do obrzucania kupami nie mam
życzę dalszych "owocnych" dystansów.


No to nie wytrzymałam, coś we mnie pękło. Weź się kobieto puknij w głowę czymś solidnym. Normalnie, jakbyśmy do ściany wszyscy gadali, zaparłaś się babo jak w osioł w marasie i uważaj, bo z wysiłku sama se kupe zaraz w gacie pykniesz.
USPOKÓJ SIĘ I WRZUĆ NA LUZ. Bo chamstwo tępić chciałaś, a sama już gnębisz i chamstwami obrzucasz, więc chyba sama już nie wiesz, o co muczysz.

Eh...


a nie dało się powiedzieć tego inaczej??
jakaś zaraza.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bądź Dzielny, Tosterze :)) Ja z takich ataków zawsze wychodzę silniejszy.
Pozdrawiam.


silny chamstwem..
nie pogratuluję, niestety...

Bardzo proszę Uczestników o zgłaszanie naruszenia regulaminu. Może wreszcie Administrator raczy zareagować? Wojewódzki z podobnych powodów zażądał ostatnio ochrony
i zwiększenia gaży w "Mam talent" :) Mam prawo wypowiedzieć się o wierszu i ocenić
tak, jak uważam. Moje pierwsze wypowiedzi są dowodem, że starałem się jak najdelikatniej
wytłumaczyć, że wiersz jest słaby i właściwie to już wszedłem w środek wojny
tej sfrustrowanej pani ze Wszystkimi (już latały "nadęte balony", itp.)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bądź Dzielny, Tosterze :)) Ja z takich ataków zawsze wychodzę silniejszy.
Pozdrawiam.


A nie szkoda Ci trochę czasu i energii na kłótnię z amebą?
Mam podzielną uwagę: takie rzeczy robię mimochodem
kiedy oponentka napina do granic swoich możliwości muskuł mózgu :)
Poza tym znam już personalia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Inaczej do Ciebie nie dociera, próbowałam kilka razy! Pokazać gdzie?


nie, z percepcją nie jestem na bakier.. rozumiem i dociera. dlaczego uważasz, że nie dotarło?

możesz mi tak przy okazji pokazać, gdzie obrzuciłam cię błotem, że się tak "dziwacznie" zachowałaś z tym "sraniem" i krową.. przykre. ja raczej grzecznie się do ciebie zwram i oczekuję tego samego. Głucha, to raczej na inny język..

A jeśli to reakcja w obronie BK, to uważaj, kogo i co bronisz, bo zapracował sobie solennie na mój gniew i nie mam zamiaru tego tolerować. płacze, że poruszam ten temat, jakoś nie widziałam litości w jego atakach.. bez końca!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





rozumiem, że już miałeś ten problem z jakąś Panią Katarzyną...
gratylacje
kiedy się w końcu nauczysz kultury??

ja tylko reaguję na twoje notoryczne ataki, zastanówmy się, może powinieneś na własnej skórze poznać, jak to jest być atakowanym bez końca

któryś z komentatorów sugerował, że autorzy innego języka nie rozumieją, może powinnam zacząć rozmawiać z tobą twoim językiem?? no bo czemu nie, skoro jest ok!!

Tutaj rozmawiamy o wierszach a nie o mnie, czy o kimś Innym.
Pani naruszyła wielokrotnie regulamin, podstawową zasadę działania tego Portalu.
mój "gniot' w stosunku do wiersza jest nieadekwatny do "świni" w stosunku do mnie.
Proszę nie cytować wybranych fragmentów wyrawanych z kontekstu
ustawiając je obok siebie, aby sprawiały wrażenie osobistych uwag.
Tego rodzaju praktyki to manipulacja i cwaniactwo mające na celu szkalowanie mojej Osoby.
Jeszcze raz ostrzegam przed konsekwencjami.


cwaniakowaty, to jest ten pożałowania godny komentarz.
manipulacja służąca odwróceniu kota ogonem.
trochę godności, kurczę !!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Inaczej do Ciebie nie dociera, próbowałam kilka razy! Pokazać gdzie?


nie, z percepcją nie jestem na bakier.. rozumiem i dociera. dlaczego uważasz, że nie dotarło?

możesz mi tak przy okazji pokazać, gdzie obrzuciłam cię błotem, że się tak "dziwacznie" zachowałaś z tym "sraniem" i krową.. przykre. ja raczej grzecznie się do ciebie zwram i oczekuję tego samego. Głucha, to raczej na inny język..

A jeśli to reakcja w obronie BK, to uważaj, kogo i co bronisz, bo zapracował sobie solennie na mój gniew i nie mam zamiaru tego tolerować. płacze, że poruszam ten temat, jakoś nie widziałam litości w jego atakach.. bez końca!!


Jaką krową znów? Kobieto... :/
A nie bronie nikogo a do BK nie mam nic, wręcz przeciwnie.
:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




silny chamstwem..
nie pogratuluję, niestety...

Bardzo proszę Uczestników o zgłaszanie naruszenia regulaminu. Może wreszcie Administrator raczy zareagować? Wojewódzki z podobnych powodów zażądał ostatnio ochrony
i zwiększenia gaży w "Mam talent" :) Mam prawo wypowiedzieć się o wierszu i ocenić
tak, jak uważam. Moje pierwsze wypowiedzi są dowodem, że starałem się jak najdelikatniej
wytłumaczyć, że wiersz jest słaby i właściwie to już wszedłem w środek wojny
tej sfrustrowanej pani ze Wszystkimi (już latały "nadęte balony", itp.)



nadęte balony kontra "gówna", "tyłki" i inne otwory...
chyba spalę sie ze wstydu..
inni chlapnęli, co chcieli i tyle.. nawet, jeśli było to chamskie i nic nie wnoszące, to przeszli do dalszych tematów..

a ty?
czego żeś się przypiął??
czemu służyło to nękanie ??

jak sę komus notorycznie macha chamstwem przed oczami, to nie dziw się reakcji..
wiesz, jak ze szkoły: akcja budzi reakcję...
następnym razem, jak się przypniesz do kogoś, to może wspomnisz moją reakcję.

faktycznie może inaczej powinnam zacząć rozmawiać, bo zdajesz się niczego nie rozumieć
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




nie, z percepcją nie jestem na bakier.. rozumiem i dociera. dlaczego uważasz, że nie dotarło?

możesz mi tak przy okazji pokazać, gdzie obrzuciłam cię błotem, że się tak "dziwacznie" zachowałaś z tym "sraniem" i krową.. przykre. ja raczej grzecznie się do ciebie zwram i oczekuję tego samego. Głucha, to raczej na inny język..

A jeśli to reakcja w obronie BK, to uważaj, kogo i co bronisz, bo zapracował sobie solennie na mój gniew i nie mam zamiaru tego tolerować. płacze, że poruszam ten temat, jakoś nie widziałam litości w jego atakach.. bez końca!!


Jaką krową znów? Kobieto... :/
A nie bronie nikogo a do BK nie mam nic, wręcz przeciwnie.
:)
Tosterku... bo sama w końcu zostaniesz obrzucona tymi wszystkim epitetami.
Ja też zacząłem od obrony Pancolka, którego bardzo Szanuję właśnie za delikatność
i nie mogłem już patrzyć, jak panienka się rozkręca :)
Nie pod tym nickiem oberwiesz, to spod innego. Ta damulka jest zawzięta
i chora z zazdrości i nigdzie nie potrafi przyjąć godnie krytyki.
Tu, na Nieszufladzie, czy na haiku.

Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Inaczej do Ciebie nie dociera, próbowałam kilka razy! Pokazać gdzie?


nie, z percepcją nie jestem na bakier.. rozumiem i dociera. dlaczego uważasz, że nie dotarło?

możesz mi tak przy okazji pokazać, gdzie obrzuciłam cię błotem, że się tak "dziwacznie" zachowałaś z tym "sraniem" i krową.. przykre. ja raczej grzecznie się do ciebie zwram i oczekuję tego samego. Głucha, to raczej na inny język..

A jeśli to reakcja w obronie BK, to uważaj, kogo i co bronisz, bo zapracował sobie solennie na mój gniew i nie mam zamiaru tego tolerować. płacze, że poruszam ten temat, jakoś nie widziałam litości w jego atakach.. bez końca!!


Jaką krową znów? Kobieto... :/
A nie bronie nikogo a do BK nie mam nic, wręcz przeciwnie.
:)


a no taką, co muczy... nie kontrolujesz swoich słów??
to przypomnę, i to o amebie też było do mnie??





ja dystansu do obrzucania kupami nie mam
życzę dalszych "owocnych" dystansów.


No to nie wytrzymałam, coś we mnie pękło. Weź się kobieto puknij w głowę czymś solidnym. Normalnie, jakbyśmy do ściany wszyscy gadali, zaparłaś się babo jak w osioł w marasie i uważaj, bo z wysiłku sama se kupe zaraz w gacie pykniesz.
USPOKÓJ SIĘ I WRZUĆ NA LUZ. Bo chamstwo tępić chciałaś, a sama już gnębisz i chamstwami obrzucasz, więc chyba sama już nie wiesz, o co muczysz.

Eh...

bez komentarza.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Jaką krową znów? Kobieto... :/
A nie bronie nikogo a do BK nie mam nic, wręcz przeciwnie.
:)
Tosterku... bo sama w końcu zostaniesz obrzucona tymi wszystkim epitetami.
Ja też zacząłem od obrony Pancolka, którego bardzo Szanuję właśnie za delikatność
i nie mogłem już patrzyć, jak panienka się rozkręca :)
Nie pod tym nickiem oberwiesz, to spod innego. Ta damulka jest zawzięta
i chora z zazdrości i nigdzie nie potrafi przyjąć godnie krytyki.
Tu, na Nieszufladzie, czy na haiku.

Pozdrawiam.



bezczelne kłamstwo !
będziesz mnie teraz dookola oczerniał ?
to powiem po raz drugi świnia!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Mów sobie co chcesz (vide przypowieść o Sokratesie i ośle). skoro Angelo nie reaguje
to znaczy, że wolno i to już byle komu wystarcza. Ja, jako poeta, żeby nie tracić
cennego czasu, jak to zasugerował Mały Dzielny Toster, odpowiem wierszem:


Weźmy wiedzę o świniach...

wiedza o świniach
ogranicza się do pamiętania smaku szynki, baleronu, golonki,
nieraz na deser pikantna opowieść o świni w alkowie
(koniecznie przywołać znak krzyża!), o pożartym
przez świnie niemowlaku lub sucha wzmianka o
najgrubszej, ważącej ponad tysiąc kilogramów.

Wiedza o świniach jest wiedzą konsumpcyjną,
taką samą jak wiedza kochanków o sobie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




zastanów się co mówisz.
nic nie daje prawa do chamstwa.
i nie przywyknę, jak wielu innych ani się stąd nie wyniosę pod presją, jak to też zrobili inni przede mną.
a po to jest forum dotyczące orga, by poruszać drażniące tematy.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Idziemy już stąd, Tosterze, bo dostaniesz bana. Może ta prowokacja sięga dalej, skoro
tak długo przymyka się na nią oczy? Widziałaś te jej wierszyki? Tak samo niedorozwinięte
emocjonalnie, więc czy można spodziewać się, że komentarze odautorskie
będą dojrzałe? Idziemy do Ciebie!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tym razem ja zapytam:
o czym Ty mówisz, Kobieto?

dokładnie cytowałam Twoje wypowiedzi.
więc o jakim wkładaniu w usta mówisz o jakich dowodach? na co? i jakich insynuacjach.
wiórami też mnie nie strasz, jak widzisz, strachliwa nie jestem.
może nie dawaj się ponosić emocjom, tylko bardziej zważaj na słowa, a nie będziesz musiała się ich wypierać.
z resztą, nie mam nic do twoich wypowiedzi. temat widzę wzbudził emocje.
nie taki był mój zamysł.

myślę, że czas skończyć temat, bo nic dobrego z niego nie wynika.
donkichot idzie spać.
walka z wiatrakami.. :)

szkoda gadać.

pa
/bea

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Prawda

       

      Niektórzy uważają, że jest tyle prawd ilu jest ludzi na świecie. Że każdy ma swoją prawdę. Inni myślą, że prawda to fakt, którego nie da się zanegować. Jeszcze inni uważają, że prawda to zgodność rozumu z rzeczywistością. Ci pierwsi często popadają w sprzeczności, gdyż jedna prawda jednego człowieka przeczy drugiej prawdzie drugiego. Nie istnieje zatem żadna prawda uniwersalna dla wszystkich. Ci drudzy mówią co innego. Dokonują sprowadzenia rzeczy do faktów, których nie da się zanegować. Ale żyjemy w dobie powszechnej manipulacji faktami, którą można zręcznie zafałszować prawdę. Są rozmaite sposoby manipulacji prawdą, opisane w literaturze pod jedną nazwą: „erystyka”. Opisuje się tam sposoby osiągnięcia „sukcesu” w sporze nie tylko za wszelką cenę ale także wbrew prawdzie, wedle celu jaki chce się osiągnąć. Człowiek rozumny wie, że trzeba mieć dobrze wykształcone sumienie tak aby można było rozróżnić prawdę od fałszu i za razem być w zgodzie z rzeczywistością. Co może pomóc człowiekowi w dojściu do prawdy? Oczywiście rozum, logika, sumienie super naturalne. Ale co jeszcze? Ten czynnik stanowi Prawda Objawiona, która pomaga w rozróżnieniu fałszu od prawdy. Prawdę tą objawił nie kto inny tylko Jezus Chrystus jak tylko się pojawił na Ziemi, tj. ponad dwa tysiące lat temu. Przyszedł na ten świat aby go zbawić nie zaś po to aby świat potępić. Narodził się partenogenetycznie z Maryi Dziewicy, z Ducha Świętego. Dorastał w rodzinie Józefa, rzemieślnika, który adoptował Jezusa i Maryję Pannę. Już jako dziecko był prześladowany przez okrutnego władcę i musiał salwować się wraz z najbliższą rodziną ucieczką do Egiptu. Po śmierci satrapy mógł powrócić do ojczyzny ziemskiej. Jako dziecko zadziwiał uczonych w piśmie swoją wiedzą podczas spotkania w świątyni. Nabywał wprawy w zawodzie cieśli dzięki swemu ojcu, rzemieślnikowi. Jako młody człowiek często bywał w świątyni, gdzie zapoznawał ludzi zgromadzonych w świątyni ze zwojami zwierającymi proroctwa o nadejściu Mesjasza. Gdy stał się już dojrzałym mężczyzną rozpoczął swoje nauczanie teologiczno-moralne, zgodnie z posłannictwem otrzymanym od swego Ojca niebieskiego. Dokonywał wielu cudów. Uzdrawiał niewidomych od urodzenia, głuchych, wskrzeszał umarłych, w cudowny sposób rozmnożył chleb. Swoją działalność posłanniczą prowadził przez wiele lat. Nauczał, że się na to narodził aby dać świadectwo Prawdzie. Pod koniec swojej działalności, gdy nauka, którą głosił zaczęła niepokoić lokalną władzę w Jerozolimie, skorumpowaną, chciwą na pieniądze, został fałszywie oskarżony o bunt przeciw władzy rzymskiego okupanta i żydowskiej władzy duchownej, i w sfingowanym procesie sądowym skazany na śmierć krzyżową. Prawie nikt nie stanął w jego obronie. Nawet jego uczniowie. Tylko prokurator rzymski Piłat z Pontu próbował ująć się za nim. Wyrok był okrutny i odwrotnie proporcjonalny do winy oskarżonego. Był to najzwyczajniej w świecie mord sądowy, w którym skazuje się na najwyższy wymiar kary, jaką była śmierć krzyżowa, człowieka Bogu ducha winnego. Droga krzyżowa podczas której skazany musiał nieść swój krzyż prowadziła przez całe miasto, aż na miejsce kaźni za miastem, zlokalizowane na górze zwanej Golgotą. Tam pomiędzy skazańcami, skazanymi za pospolite przestępstwa, dokonał ziemskiego żywota. Ponieważ przepowiedział, że po trzech dniach po swojej śmierci zmartwychwstanie, polecono żołnierzom rzymskim aby strzegli grobu Jezusa zwanego Chrystusem, królem Żydów. Tak też się stało. I stało się tak, że strażników rzymskich zmorzył mocny sen w czasie służby. Nagle nastąpiły dziwne i niewytłumaczalne zjawiska: trzęsienie ziemi i powstanie wielkiej jasności dobywającej się z wnętrza grobowca. Obudzeni i przerażeni rzymscy żołdacy w panice uciekli z posterunku. Ciało Jezusa zniknęło. Duchowieństwo żydowskie dowiedziawszy się o zdarzeniach minionej nocy, przekupili strażników i nakazali im mówić, że uczniowie Jezusa wykradli w nocy ciało i nie wiadomo gdzie je położyli. Lecz co przeczyło i przeczy po dziś dzień temu kłamstwu? To materialny dowód zmartwychwstania, Całun Turyński. Jest to całun, w który było spowite ciało Jezusa w chwili złożenia w grobie. Autentyczność całunu przechowywanego obecnie w Turynie, we Włoszech, dla każdego, kto z uwagą śledzi dokonania nauki w tej materii, a także czyta z uwagą Biblię nie ulega wątpliwości. I jak mawiał mistrz z Nazaretu: „Kto jest z Prawdy, słucha mego głosu. A ten, który mówi, że słucha mego głosu, a nie bierze swego krzyża na każdy dzień i mnie nie naśladuje, nie jest mnie godzien”.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lucienne najważniejsze w życiu:)
    • @Proszalny chachacha...   @Proszalny dziękuję!
    • Prawda   Niektórzy uważają, że jest tyle prawd ilu jest ludzi na świecie. Że każdy ma swoją prawdę. Inni myślą, że prawda to fakt, którego nie da się zanegować. Jeszcze inni uważają, że prawda to zgodność rozumu z rzeczywistością. Ci pierwsi często popadają w sprzeczności, gdyż jedna prawda jednego człowieka przeczy drugiej prawdzie drugiego. Nie istnieje zatem żadna prawda uniwersalna dla wszystkich. Ci drudzy mówią co innego. Dokonują sprowadzenia rzeczy do faktów, których nie da się zanegować. Ale żyjemy w dobie powszechnej manipulacji faktami, którą można zręcznie zafałszować prawdę. Są rozmaite sposoby manipulacji prawdą, opisane w literaturze pod jedną nazwą: „erystyka”. Opisuje się tam sposoby osiągnięcia „sukcesu” w sporze nie tylko za wszelką cenę ale także wbrew prawdzie, wedle celu jaki chce się osiągnąć. Człowiek rozumny wie, że trzeba mieć dobrze wykształcone sumienie tak aby można było rozróżnić prawdę od fałszu i za razem być w zgodzie z rzeczywistością. Co może pomóc człowiekowi w dojściu do prawdy? Oczywiście rozum, logika, sumienie super naturalne. Ale co jeszcze? Ten czynnik stanowi Prawda Objawiona, która pomaga w rozróżnieniu fałszu od prawdy. Prawdę tą objawił nie kto inny tylko Jezus Chrystus jak tylko się pojawił na Ziemi, tj. ponad dwa tysiące lat temu. Przyszedł na ten świat aby go zbawić nie zaś po to aby świat potępić. Narodził się partenogenetycznie z Maryi Dziewicy, z Ducha Świętego. Dorastał w rodzinie Józefa, rzemieślnika, który adoptował Jezusa i Maryję Pannę. Już jako dziecko był prześladowany przez okrutnego władcę i musiał salwować się wraz z najbliższą rodziną ucieczką do Egiptu. Po śmierci satrapy mógł powrócić do ojczyzny ziemskiej. Jako dziecko zadziwiał uczonych w piśmie swoją wiedzą podczas spotkania w świątyni. Nabywał wprawy w zawodzie cieśli dzięki swemu ojcu, rzemieślnikowi. Jako młody człowiek często bywał w świątyni, gdzie zapoznawał ludzi zgromadzonych w świątyni ze zwojami zwierającymi proroctwa o nadejściu Mesjasza. Gdy stał się już dojrzałym mężczyzną rozpoczął swoje nauczanie teologiczno-moralne, zgodnie z posłannictwem otrzymanym od swego Ojca niebieskiego. Dokonywał wielu cudów. Uzdrawiał niewidomych od urodzenia, głuchych, wskrzeszał umarłych, w cudowny sposób rozmnożył chleb. Swoją działalność posłanniczą prowadził przez wiele lat. Nauczał, że się na to narodził aby dać świadectwo Prawdzie. Pod koniec swojej działalności, gdy nauka, którą głosił zaczęła niepokoić lokalną władzę w Jerozolimie, skorumpowaną, chciwą na pieniądze, został fałszywie oskarżony o bunt przeciw władzy rzymskiego okupanta i żydowskiej władzy duchownej, i w sfingowanym procesie sądowym skazany na śmierć krzyżową. Prawie nikt nie stanął w jego obronie. Nawet jego uczniowie. Tylko prokurator rzymski Piłat z Pontu próbował ująć się za nim. Wyrok był okrutny i odwrotnie proporcjonalny do winy oskarżonego. Był to najzwyczajniej w świecie mord sądowy, w którym skazuje się na najwyższy wymiar kary, jaką była śmierć krzyżowa, człowieka Bogu ducha winnego. Droga krzyżowa podczas której skazany musiał nieść swój krzyż prowadziła przez całe miasto, aż na miejsce kaźni za miastem, zlokalizowane na górze zwanej Golgotą. Tam pomiędzy skazańcami, skazanymi za pospolite przestępstwa, dokonał ziemskiego żywota. Ponieważ przepowiedział, że po trzech dniach po swojej śmierci zmartwychwstanie, polecono żołnierzom rzymskim aby strzegli grobu Jezusa zwanego Chrystusem, królem Żydów. Tak też się stało. I stało się tak, że strażników rzymskich zmorzył mocny sen w czasie służby. Nagle nastąpiły dziwne i niewytłumaczalne zjawiska: trzęsienie ziemi i powstanie wielkiej jasności dobywającej się z wnętrza grobowca. Obudzeni i przerażeni rzymscy żołdacy w panice uciekli z posterunku. Ciało Jezusa zniknęło. Duchowieństwo żydowskie dowiedziawszy się o zdarzeniach minionej nocy, przekupili strażników i nakazali im mówić, że uczniowie Jezusa wykradli w nocy ciało i nie wiadomo gdzie je położyli. Lecz co przeczyło i przeczy po dziś dzień temu kłamstwu? To materialny dowód zmartwychwstania, Całun Turyński. Jest to całun, w który było spowite ciało Jezusa w chwili złożenia w grobie. Autentyczność całunu przechowywanego obecnie w Turynie, we Włoszech, dla każdego, kto z uwagą śledzi dokonania nauki w tej materii, a także czyta z uwagą Biblię nie ulega wątpliwości. I jak mawiał mistrz z Nazaretu: „Kto jest z Prawdy, słucha mego głosu. A ten, który mówi, że słucha mego głosu, a nie bierze swego krzyża na każdy dzień i mnie nie naśladuje, nie jest mnie godzien”.    
    • Nigdy nie przerobiłem. Siedem lat gniłem Pijąc swoją własną krew.   Udław się kurwa łzami. Zdechnij pomiocie. Spłoń, nie chcę cię widzieć.   Dostarczono: 01:27  
    • Znudzone wrony dziobami kłapią gdzieś pod Gołdapią i muchy łapią. Zerkają na Zosię, co ma muchy w nosie i wciąż kłapie dziobem pod Gołdapią.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...