Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Banować prowokatorów i tyle ;)
Pani Bea.2u jak się nie podoba nie trzeba się udzielać na forum; jest tyle innych
Tego jeszcze brakuje, żeby nam nowi powypłaszali osoby, które sie znają, już i tak kilku osbiew poszło przez takie prowokacje - jeszcze kilka takich i spełni się marzenie Hani - wszyscy będę się plusować -
ale nie bedzie tu poezji

pozdr

  • Odpowiedzi 204
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

kolejna która się dziwi, że jak rzucić odchodami w wentylator to potem wszystko czuć

potraktowano Cię grzecznie, choć stanowczo, to zaczęłaś jątrzyć i prowokować. i masz czego chciałaś. jak mucha brzęczy to się ją w końcu wali packą, a nie puszcza podkład muzyczny

a wierszyk, który czytałem i niestety pamiętam, był słaby. żeby była dyskusja musi być treść i wartość. gdyby w wierszyku choć dupa Maryni była, to jeszcze. a tak...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak. Że można kogoś nawzwać świnią co jest niewspółmierne do gnita w stosunku do wiersza. Może to jakiś Nowszy Dwór Mazowiecki, ale od kobiet wymaga się trochę kultury,
skoro o pisaniu nie ma pojęcia. I proszę jeszcze raqz zejsć z mojego tematu: NIE ŻYCZĘ SOBIE! Po raz kolejny apelujędo Admina: dlaczego pozawla się na tego rodzaju chamskie zaczepki i insynuajce które wydaja się nie mieć końca?


1.
kultury wymaga się nie tylko od kobiet. - zaskoczony??

2.
kultura wypowiedzi nie ma nic wspólnego z poziomem wierszy. - to jakaś papka a nie argument!!

3.
trzeba było mnie nie obrażać i nie nękać wkółko!! niemiłe?? co ty powiesz?? dla mnie też było to niemiłe. trzeba było mieć trochę taktu o w porę skończyć.

4.
właśnie o to chodzi!! twoje ataki nie miały końca !!! - w tym problem

5.
nudny jesteś. - tak prywatnie, żebyś miał się czego w końcu przyczepić

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




sami wypłaszacie swoim chamstwem
no, ale to oczywiście wyższa konieczność i jak się komu nie podoba, to "niech spada stąd". hmm... ładna argumnetacja !!nie ma co..
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Prywatnie to ja jeszcze raz ostrzegam przed konsekwencjami: kolejny dzień zaczyna pani
od szkalowania mojej Osoby. Internet nie jest anonimowy, jak się wydaje, pani Katarzyno!
Panie Administratorze: dowiadywałem się u prawnika i Pan przede wszystkim powinien
mnie chronić przed podobnymi atakami. Mija kolejny dzień, kiedy obrzuca się mnie
obelgami (oprawcy, chamy, świnie, itp.) i aluzjami. Po raz kolejny zwracam się do Pana,
już publicznie, o pomoc.

Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie, bo mam dystans
a Pani?


ja dystansu do obrzucania kupami nie mam
życzę dalszych "owocnych" dystansów.


No to nie wytrzymałam, coś we mnie pękło. Weź się kobieto puknij w głowę czymś solidnym. Normalnie, jakbyśmy do ściany wszyscy gadali, zaparłaś się babo jak w osioł w marasie i uważaj, bo z wysiłku sama se kupe zaraz w gacie pykniesz.
USPOKÓJ SIĘ I WRZUĆ NA LUZ. Bo chamstwo tępić chciałaś, a sama już gnębisz i chamstwami obrzucasz, więc chyba sama już nie wiesz, o co muczysz.

Eh...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




mnie raczej nie zmotywowało notoryczne nękanie pod wierszem.
wręcz przeciwnie

jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, by autorzy nawet kiepskich wierszy nie rozumieli innego języka poza chamskim.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




może jak chcesz o dupie Maryni, to zmień portal...
nie podobają się wiersze, to je zminusuj, powiedz, że kiepskie ale nie rzucaj tymi gównami..

ta dyskusja nie ma sensu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Prywatnie to ja jeszcze raz ostrzegam przed konsekwencjami: kolejny dzień zaczyna pani
od szkalowania mojej Osoby. Internet nie jest anonimowy, jak się wydaje, pani Katarzyno!



rozumiem, że już miałeś ten problem z jakąś Panią Katarzyną...
gratylacje
kiedy się w końcu nauczysz kultury??

ja tylko reaguję na twoje notoryczne ataki, zastanówmy się, może powinieneś na własnej skórze poznać, jak to jest być atakowanym bez końca

któryś z komentatorów sugerował, że autorzy innego języka nie rozumieją, może powinnam zacząć rozmawiać z tobą twoim językiem?? no bo czemu nie, skoro jest ok!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Prywatnie to ja jeszcze raz ostrzegam przed konsekwencjami: kolejny dzień zaczyna pani
od szkalowania mojej Osoby. Internet nie jest anonimowy, jak się wydaje, pani Katarzyno!
Panie Administratorze: dowiadywałem się u prawnika i Pan przede wszystkim powinien
mnie chronić przed podobnymi atakami. Mija kolejny dzień, kiedy obrzuca się mnie
obelgami (oprawcy, chamy, świnie, itp.) i aluzjami. Po raz kolejny zwracam się do Pana,
już publicznie, o pomoc.

Pozdrawiam.


ja jakoś do Administratorów nie modliłam się o pomoc, gdy 5 dni mnie nękałeś od rana codziennie.
jak to mi napisałeś "zlałeś mi się" już, więc teraz możesz sobie popłakać, jak ci niedobrze...
mnie tam rybka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • a może morze jesteśmy sami bez uniesień bez fal namiętności noc otula nas rybim ogonem łuszczą się sny rozmaite zimno drapie się za głowę panele podłogowe imitują mokry piach i senną plażę na odludziu chore zatoki dokuczają nieobecnym dryfujące myśli wyrzuciło na brzeg zrywamy się zachłannie każdy w swoją muszlę
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Odbiliśmy od nabrzeża. Sternik skierował prom silnie na sterburtę, pozwalając by śruby złapały energię nurtu. Delta rzeki była jak zawsze spokojna. Zakole portu pamiętało jeszcze czasy francuskich eskard i niewolniczych barek. Wszędzie tylko grząski muł,  czarne cuchnące błoto  i brunatne, nieprzejrzyste fale. Taka była powierzchnia. Klucz do prawdziwego koszmaru.     A było nim dno. Pełne tanich oparów bimbru, duchów secesyjnych posiadłości, upiorów dawnych zarządców plantacji, czarnych potomków kultystów  voodoo i hoodoo. Zioła, kości i krew  na poświęconych kartach tarota. Dym czarnych świec, okadzający nagie, spocone ciała. Młode wiedźmy z dredami na głowie, szepczące w ciemnych zaułkach strychów  zaklęcia ochronne, ze starych, nadpalonych woluminów. Przywołani z niebytu  zaoranych przed laty cmentarzysk. Lgną ochoczo słowa dusz, na języki kapłanek.     Namorzynowy las był głuchy. Ginęło w nim światło i dźwięk. Ludzie także. I to nie w paszczach  ukrytych w toni aligatorów. Był to swoisty labirynt natury. Nie tej dobrej i ułożonej. A dzikiej i sadystycznie szalonej. Wysepki wyrastały z bagien. Liche, kruche i niestabilne. Oczy drapieżników śledziły każdy krok. Czasami jedynie rzeka wydała cichy plusk, szuwary zaszeleściły  szargane nie wiatrem a grozą. Drzewa pękały z trzaskiem  osuwając się do wodnego grobu. Ptaki milczały. Nie ze strachu a z klątwy ciszy.     Gdzieniegdzie dostrzec można było  zalążek ognia czy dymu. Ogniska miejscowych metysów. Czerwonych diabłów tych włości. Mieszkali daleko w lasach lub na samotnych odizolowanych wysepkach. Po nocach niosły się odgłosy bębnów. Modlitw i błagań do prastarych bóstw. Kultów wyklętych przed wiekami. Skakali dziko przez ogień, wychwalając imiona zapomniane o których ludzkość  nie powinna mieć już wiedzy.     Płynąłem do domu. Wracałem z ciemności do światła. Prom wszedł na kurs. Mijał rybackie łodzie i kutry. Stare motorówki i łodzie wiosłowe. Barki załadowane węglem. Promy i statki pasażerskie  a nawet mniejsze okręty  marynarki i straży przybrzeżnej.     Na Long Brigde wjechała  z donośnym gwizdem  lokomotywa ze składem. Mijała te wszystkie domy, gospodarstwa, farmy i cmentarze. Pełne historii, bólu, łez i rdzy. Ten skład nazywają imieniem tego miasta. Jego synem i dumą. Na gwizd lokomotywy  odpowiedziały syreny morskich jednostek. Byliśmy wolni. Czując jednak cały czas, ołowianą kulę z łańcuchem przy nodze.            
    • @hollow man Hahaha

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...