JacekSojan Opublikowano 4 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2008 tak wchodzę i wychodzę a pani nic nie ma mnie wcale za natręta przeciwnie błogostan śmiechostan krzyk zostań kończy katatonię ale mam świadomość kiedy już zostanę znowu się urodzę
Wiktor_Bukowski Opublikowano 4 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2008 mam wrażenie że to wszystko już gdzieś było... konkluzja. śmiechostan - nie przetrawię, reszta gratisem nieźle tak wchodzę i wychodzę a pani nic nie ma mnie wcale za natręta przeciwnie błogostan zostań krzyk kończy katatonię co do końcówki, jeszcze popracować , a nóż złote jajo się wykluje, jeżelś za te moje cięcia obrażony to przepraszam ale w tej okrojonej formie bardziej trafia pozdrawiam :)
Beenie M Opublikowano 5 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 Jacku, a nie wystarczy sam śmiech, zamiast tego śmiechostanu? To powtórzenie po błogostanie wcale mu nie służy. pozdrawiam :)
JacaM Opublikowano 5 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 Dla mnie ok, a śmiechostan związany z błogostanem też ok
H.Lecter Opublikowano 5 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 krzyk kończy katatonię Nie rozumiem tego, Jacku. Furor i stupor, to stany naprzemienne, a więc proces ciągły. Koniec - to wyleczenie ale wtedy nie miałoby sensu zakończenie : ale mam świadomość kiedy już zostanę znowu się urodzę ? Pozdrawiam. : )
JacekSojan Opublikowano 5 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. owszem, to jest zgrabne i poprawne - tylko; "śmiechostan" to coś więcej niż śmiech; ale propozycja do przemyślenia - jestem otwarty na sugestie; pozdrawiam! J.S
JacekSojan Opublikowano 5 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 pchła szachrajka.; Twojej propozycji brakuje sytuacyjnej podstawy która czyni ten tekst wierszem erotycznym; wiem - masz ciąg do skrótów; nie zawszesię sprawdzają; pozdrawiam! :) J.S Beenie M.; MOŻE TO TYLKO kwestia przyzwyczajenia do neologizmu? szerzej w odpowiedzi u p. Bukowskiego... pozdrawiam! :)) J.S JacaM.; ok! tak razem im dobrze - nie!? :)) H. Lecter.; w erotyce wszystko ma swoją specyfikę w określonej sytuacji; z pewnych stanów nie ma wyjścia - albo-albo; i "leczyć się" z "tego" nikt nie chce... :) J.S
HAYQ Opublikowano 5 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 jest ciekawie, bo dowcipnie, ale zarazem (puenta) z nutką zastanowienia... przestrogi (?;) Co prawda w W nic nie powiedziałem, ale teraz dałbym jednak dwie naprawdę delikatne zmiany. Tak, na własną potrzebę - lepiej mi się czyta. Pozdrawiam.tak wchodzę i wychodzę a pani nic nie ma mnie wcale za natręta przeciwnie błogostan śmiechostan [u]krzyk[/u] zostań kończy katatonię ale mam świadomość kiedy już zostanę znowu się [u]od[/u]rodzę
Beenie M Opublikowano 5 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Neologizmy w wierszach bardzo lubię, szczególnie wiele ich w poezji Ali Wysockiej i Darka Sokołowskiego, ale ten Twój wydaje mi się taki naciągany w sąsiedztwie błogostanu. Można wymyślać i krzykostan, i smutkostan, i chichostan, ale każdy przy błogostanie, to już nie to. No, ale to nie mnie ma się podobać, a Autorowi, ja tylko tak cicho spod miotły rzekłam, co mi się nie widzi, i już mnie nie ma :)
Mirosław_Serocki Opublikowano 5 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pakistan, Turkmenistan itd. Może gdyby tędy pójść, to jakieś światełko? Nie wiem, czy autor akurat to miał na myśli, ale moje skojarzenie właśnie takie. "ale mam świadomość kiedy już zostanę znowu się urodzę" może bez "już"?
H.Lecter Opublikowano 5 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 Doprawdy nie wiem jak, znając ciebie, dałem się wciągnąć w jakąś " medyczną " interpretację ; ))) Chociaż trochę szkoda, bo ciekawa była bestyjka... Wiersz w erotycznym " wdzianku " - bardzo przystojny. Pozdrawiam plusem. : )
Stefan_Rewiński Opublikowano 5 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 Śmiechostan jest fajny. Pozdrawiam Jacku.
HAYQ Opublikowano 5 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. też tak myślę, a gdyby to całe zdarzenie jeszcze w pustostanie? ;)
Marcin Gałkowski Opublikowano 5 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 nie wiem, jakoś mi nie 'wchodzi'=) ta katatonia IMO strasznie pretensjonalnie brzmi... wierzę, że jest dobry (widać choćby po ilości plusów), ale to nie mój typ poezji, więc: byłem, widziałem. pozdrawiam
Agata_Lebek Opublikowano 5 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2008 Docelowo ;) tak bym to widziała: tak wchodzę i wychodzę a pani nic nie ma mnie za natręta przeciwnie błogostan śmiechostan krzyk kończy katatonię jeszcze świadomość kiedy zostanę znowu się urodzę Pozdrawiam :))
JacekSojan Opublikowano 6 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2008 HAYQ.; pierwsza sugestia wydaje mi się celna i zasadna - choćby ze względu na zlikwidowanie spotkania dwóch tych samych spółgłosek; przy drugiej stwierdzam że to nie to samo, co w oryginale; pierwszą natychmiast zastosuję - dziękuję za uważne czytanie, za dobrą radę - bardzo! i pozdrawiam! :)) J.S Beenie M.; sugestia niżej p.Serockiego wskazuje mój tok myślenia; więc uważasz Danusiu, że Ala i Darek mają wyłączność na neologizmy? :) przyjmuję - nie podoba się - trudno! najserdeczniej pozdrawiam! Mirosław Serocki.; przede wszystkim Lechistan! :) tak rzeczywiście szedłem - w tym kierunku... "już" jest jednak konieczne - podkreśla problem z decyzją... pozdrawiam! ;:)) J.S dzie wuszka;. bingo! :)! najlepszego!:)) J.S H. Lecter.; też się zdziwiłem czytając Twój komentarz - wiem, ta "katatonia"... dzięki! :)) J.S HAYQ.; dobre! ale chciałem uniknąć kabaretu - z erotyki tak łatwo ześliznąć się w kabaret, a mi bardzo zależy, aby temat zachował czysty ton... jajcarz jesteś! :) J.S Marcin Gałkowski.; może innym wierszem...? :) J.S Agata Lebek.; doceniam zaangażowanie; małe słowko "wcale" ma właściwość pewnej kokieterii, "gry wstępnej" - dlatego wcale z tego nie zrezygnuję - dzięki za twórcze czytanie; najlepszego! :)) J.S
Fanaberka Opublikowano 6 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2008 Jacku, nie miałabym problemów z interpretacją, gdyby nie per "pani" w drugim wersie. Takie rzeczy przed bruderszaftem? ;-)
JacekSojan Opublikowano 7 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2008 Fanaberka; marianna ja.; ta "pani" ma istotne znaczenie dla całości, wskazuje na rodzaj związku; tak trochę wybrzmiewa przekornie - ze względu na dylemat peela to jest bardzo ważne; no i można (a nawet trzeba!) traktować tę "panią" umownie i wymiennie - jako kobietę; pozdrawiam obie Panie! :)) J.S
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się