Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Karol Szopa


Malowidło i obraz

Piękna dziewczyna
To ty nią właśnie jesteś dla mnie
Namalowałem cię już niejeden raz
Lecz to mi nie wystarczy
Chcę w to malowidło wejść , znaleźć się na nim razem z tobą


Każda kropelka farby naniesiona na papier przybliża mnie do ciebie
Stajemy się powoli obrazem
Nie mogę pędzla zanurzac w farbie jak burza
Musze iśc krok po kroczku
Powoli z dnia na dzień wyłaniasz mi się coraz bardziej piękniejsza
Każda cząstka namalowana twego ciała jest co raz piękniejsza


Stoję nad tym obrazem i płaczę z radości że jesteś
Lecz gdyby nam się nieudało pozostanie mi obraz na którym ty będziesz cały czas
i będę mógł się w ciebie wpatrywac dnia każdego i mówic:
JA CIEBIE KOCHAŁEM
KOCHAM
I BĘDĘ KOCHAŁ NA WIEKI


Każe namalowac siebie samego
A kiedy tak się stanie BÓG wezmie te dwa obrazy
I tak się narodzi obraz trzeci
Nasz owoc życia


Teraz korzystam z chwili że jesteś i chcę się tobą nacieszyc
Zrozum kocham cię
A ta miłośc jest dlamnie jak MALOWIDŁO I OBRAZ
Przetrwa po wsze czasy

Opublikowano

czy malowidło i obraz to nie to samo? bardzo dużo powtórzeń w tym utworze, wystarczy, że coś raz a dosadnie zostanie zaznaczone i to wystarczy. czytam i mam wrażenie że wciąż, brnąc przez treść, czytam to samo. bo to czy tamto było już wcześniej zaznaczone, ukazane.
"coraz bardziej piękniejsza"- takie stopniowanie jest niepoprawne, warto byłoby to zmienić.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Poe.   to ja napiszę co myśl..........   twoja intuicja o "mlotkowaniu"  średniowiecza w nowoczesne mózgi to czysta dialektyka oswiecenia, która wykręciła kozła.   Derrida chciał rozmontowac szafot, żebysmy mogli oddychać, a dzisiejsza władza użyła tych samych desek, żeby zbudować nam jeszcze   ciaśniejsze klatki w głowach.   to przerażajace, że Jorge z burgos przestał być przestrogą, a stał się instrukcją obsługi społeczeństwa.     sprawiedliwosć bez miłosierdzia to po prostu dobrze naoliwiona gilotyna, którą sami zaczynamy ostrzyć ze strachu przed wolnością     a wiatr przyszłości niesie nam jeszcz coś-  czysty, ostry, metaliczny  zapach nuklearnej zagłady.   jeszcze go nie czujecie?    
    • @andrew   jasne.   też MU ufam.
    • Utył byczek wśród łąk nad Bałtykiem Skonsultował swój stan z dietetykiem Schudł bo trawy żarł pół I harował jak wół Odtąd dla wszystkich był skurczybykiem
    • @Migrena   ślicznie tak kochać.! I rozpuszczać siebie w kimś

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        ja również tak chcę! pozdrawiam Migrenko! 
    • Bezradność, to ta migająca uliczna lampa (swoją drogą, wiem, jak jest upierdliwa), po przejściu przez próg pozbywanie się wszystkiego, co przydatne na zewnątrz, z maską na czele, pot i zmęczenie dnia wyżymane gdzieś tam,  okna odcinające to, co na zewnątrz.  Peel lekko nie ma, a nasz wspólny znajomy MG też lekko nie miał, zwłaszcza z tą maską, do tego z wojną w tle, a jednak dawał radę:). Dobry wiersz, pesymiści utwierdzą się, że nie tylko im lekko nie jest. Pozdrowionka 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...