Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moja matka nie wierzyła w wielką przyszłość ja od wczoraj
zostałem gdzieś w pokoju między kobietami i mężczyznami
pomiędzy jednym a drugim jest przepaść popatrz jak ładnie
rosną nam kwiaty na balkonie po oknie chodzi pająk

wiesz że nie potrafię już stawiać przecinków i kropek
jak nie rozrzucam ubrań na stole leży szklanka i twój portfel
wyciągam z szuflady zdjęcia z twarzy wyciągam konsekwencje
bycia razem przez te kilka lat czy pół wieku to już nieważne

rozwieszasz pranie zeznałem wtedy w sądzie że nie wiem
jeden paragraf jak złudna nadzieja zresztą źli są sędziowie
w pamięci luki jak mam zapamiętać o ojcu i ojczyźnie
w blasku butelek szukać pocieszenia na lepsze jutro

zabrakło sił na pokonanie ciemności i włączenia kontaktu
przez to wpadłem z jedną zapadłem się w drugą
poszedłem do trzeciej by wreszcie zatrzymać się w połowie drogi
wrócić do pierwszej bo najlepiej zawija kanapki

Opublikowano

Bardzo serdecznie dziękuje za warsztat, jak zwykle nie za bardzo mogę szczegółowo się odnosić do każdej kwestii przez brak czasu. Za to, o ile dobrze pójdzie, jest szansa na inny rodzaj wdzięczności, ale na razie za wcześnie o tym pisać. Jeżeli czas i ludzie będą łaskawi, za niedługo będę mógł bardziej skupić się na pracy twórczej (i nie tylko swojej ;)

Dziękuje serdecznie i pozdrawiam.

Opublikowano

dobry wieczór, panie Krzywak.

chciałam powiedzieć, że niekoniecznie mi się podoba. moim zdaniem, wypadło trochę zbyt dosłownie. szczególnie boli mnie ostatnia strofka, pierwszy wers.

natomiast tytuł genialny, świetnie skomponowane tak, by wciągnąć czytelnika od dosłownie pierwszej literki ;))

pewnie wrócę, żeby pokombinować (w Warsztacie nie zauważyłam, więc zrozumiem, jeśli dalsze uwagi nie będą pożądane).

pozdrawiam.

Opublikowano

Wiersz po przekroczeniu pewnego " punktu krytycznego " ( chodzi o objętość ) musi przede wszystkim się " czytać ". I tak właśnie jest - ciekawie, soczyście i nie głupio. Dla mnie to już ukończony tekst. Świetnie, Michale. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!    Dokładne tak! Trafiłeś w sedno- chodziło mi właśnie o to składanie na nowo, o upór pamięci. O przywracanie ofiarom tożsamości.  Serdecznie pozdrawiam. 
    • odcina  ciągnie powieki  pochłaniasz mnie  kipię buzuję tonę    świat na odległość  twojego ciepła  zapchu zroszonej skóry  oddechu    dotyk poza świadomym  nieprzypadkowe odcienie  doznań    przepełnienia                 
    • @Proszalny   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za te słowa i za wiersz. Mój wiersz mówi o katyńskiej zbrodni, o ludziach zamordowanych i pogrzebanych w mundurach. Twój - o innej wojnie, która trwa i o cierpieniu, które też domaga się imienia. Dwa różne bóle, dwie różne sprawy ale łączy je potrzeba pamięci i nazywania rzeczy po imieniu.   Serdecznie pozdrawiam.  @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!    Dokładnie tak!  5 kwietnia 1940 roku Stalin podpisał decyzję o wymordowaniu  prawie 25 tysięcy jeńców wojennych - w tym oficerów.    Ówczesne społeczeństwa,( tak jak i dzisiejsze) nie spodziewały się ogromu barbarzyństwa i okrucieństwa, zwłaszcza wobec Polaków.  A potem  wolały też zamykać oczy.     Serdecznie pozdrawiam.     
    • @Lenore Grey   Bardzo dziękuję!   Zależało mi właśnie na tym, żeby nie przekrzyczeć ciszy tamtych miejsc. Cieszę się, że tak odebrałaś te wersy.  Serdecznie pozdrawiam.  @Jacek_Suchowicz   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za te słowa.  Nasza historia jest tak gęsta od krwi i walk o przetrwanie, że można do niej wracać bez końca i ciągle dopisywać kolejne warstwy bólu.  Katyń, powstania, partyzanci, wywózki – takiej historii w Europie nie znajdziemy.    Serdecznie pozdrawiam.      @Poet Ka   Bardzo dziękuję!    Wielkie słowa jakoś same odpadały przy pisaniu - zostawały tylko te detale, które rzeczywiście noszą ciężar.    Serdecznie pozdrawiam.  @andrew   Bardzo dziękuję!    więc staję przy grobie i milknę bo tam, gdzie leżą ci ludzie każde słowo za dużo waży żeby nim rzucać lekko   Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Stukacz   Wieża drży, łoże pęka, a oni stoją - wiedzą wszystko i dlatego milczą. To wiedza przekleństwa- że nadzieja już odpłynęła z falą, że sen jest wieczny, że płacz księżniczki nie obudzi nawet kamieni. Gothic tableau vivant.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...