Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przeklina i wyzywa
Niszczy co czyste
Przebrany w szatańskie maski pseudonimu
Piętnują to, co piękne i czyste

Śpiew Naszych Dusz
Złączonych w jedno
W drodze do Boga
Z biletem do Raju

Poeta modny w kubraku
W kapeluszu i w wysokich butach
Kusi, by za sławę pisać jak on
Szatańskie wersy zła i bezprawia

A my nurtem czystym i trwałym
Czystym sercem zdołamy zło pokonać
Anielskie chóry zabrzmią naszymi piesniami
A diabeł w piekło będzie się chować.



Z dedykacją dla moich ulubionych i prawdziwych Poetów - Adolfa, Czarnego Tulipana i Benedykta.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to prawda, jak to wydasz to zaboli.

Spiro - jesteś boski! :)

Haniu - wydaj!
Janosika też wydała Hanka...

:) J.S

"To prawda, która zaboli jak to wydam."
"to prawda, jak to wydasz to zaboli."
"Janosika też wydała Hanka..."

- Rumcajsa nie, bo Stach jej nabandżolił:

Hanko o tobie marzę (wysiród) bezsennych nocy
Hanko ja bez ciebie nie potrafie żyć
I wciąż bym się wpatrywał w twoje oczy
I przy twym boku ja tylko chciałbym być
Hanko Twe ciało słodko pręży się przegina
Hanko daj usta niech przeminie ból i żal
Że w oczach łzy to wiem że moja wina
Że życie płynie (wysiród) tak burzliwych fal

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Wiersz jest niezwykle zmysłowy, duszny i pełen świetnie zbudowanego napięcia. Opowiada o nagłym, pierwotnym pożądaniu, które wybucha w najbardziej prozaicznym i uregulowanym miejscu - w przestrzeni publicznej. Budujesz genialny kontrast między stłoczoną, obojętną przestrzenią pociągu (ludzie, którzy „pilnują swoich granic”), a brutalnym, bezwstydnym przełamaniem tej strefy komfortu. Kobieta z wiersza ignoruje konwenanse („klatka manier”). Przeobraża przedział w miejsce, gdzie zasady społeczne przestają istnieć.   Wykorzystujesz ruch pociągu do budowania rytmu wiersza i eskalacji napięcia. Maszyna i ludzkie ciało zlewają się w jedno, potęgując uczucie nieuchronności.   Bohaterowie stopniowo tracą swoje ludzkie, cywilizowane cechy na rzecz czystego instynktu, a pożądanie zostaje określone jako „coś starego jak krew”. To powrót do natury w samym środku cywilizacji. A inni pasażerowie tworzą tło, na którym ten akt bezwstydu wybrzmiewa najmocniej.   Czuć tu prawdziwy ogień i bunt przeciwko konwenansom. Fantastyczny!
    • @Myszolak   Bardzo dziękuję! Świetnie, że spojrzałaś z innej perspektywy. Dlatego to jest wiersz oniryczny, dzieje się w naszej podświadomości. I tak jak sen może mieć wiele znaczeń. Zwróciłaś uwagę na aspekt, który Cię zaniepokoił - dziękuję za to. :) Pozdrawiam serdecznie. 
    • Witaj - super - całość na tak  -                                                            Pzdr.
    • @Lenore Grey   Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) 
    • @Myszolak Mieć swoje niebo... ... zniknęła piękna zorza  budzi zawsze zachwyt  spoglądam na swoje niebo   widzę jutro  wiele obiecuje  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego wieczoru  Ladny woersz, czytelnicy już senni
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...