Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wmówiła mi że życie
byłojestbędzie szare

cokolwiek bym nie robiła
darła się na mnie
NUDA

zbudzona czy siedząca
nie miałam ochoty wstawać
nawet gdy świeciło słońce

momentami
zajadałam się do mdłości
innymi
jedną herbatę sączyłam dobę
WINNA
wciąż powtarzała
nie dasz rady

traciłam interesowność światem
co bolało

dniem zamykałam ją w szafie
nocą gniewnie soliła mi oczy
chyba czuła że wygrywa

prawie jej się udało





[sub]Tekst był edytowany przez natalia dnia 15-07-2004 21:20.[/sub]

Opublikowano

hm zbytnio wierszy interpretować i oceniać nie umiem ale mi się spodobał, sama nie wiem czemu poprostu poruszył coś we mnie , wpadnę jeszcze mozę coś mądrzejszego wymyślę...

Opublikowano

Witaj Natalio,

hmmm, aż tak nie :)
"prawie jej się udało" - pointa jest ładna, wcześniej wiele fragmentów też - myślę, że trochę za dużo słów powoduje, iż wiersz traci klarowność (gubią się sensy i napięcie emocjonalne) - wg mnie do odchudzenia (tylko bez anoreksji :)
acha - jeszcze: idziesz w kierunku potocznych wypowiedzi, które - obok słów - mają coś metaforyzować; może tu leży przyczyna, że się rozjechało (za mało kondensacji?).
pzdr. bezet
ps. napiszę na pw o drobiazgach

Opublikowano

Dziękuję Noir za opinię :)

Bogdanie wielkie dzieki za zdrobiazgi :) lekki retusz nastąpił, a owej rozlazłości chyba się nie pozbędę bo najzwyczajniej nie chcę pomijać szczegółów, które dotyczą tej choroby (chociaż druga trzecia zwrotka jakby najmniej tu wnoszą.... przemyślę jeszcze)

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Opublikowano

Hmm. Wiersz ma wiele możliwosci interpretacji, za to juz należy sie duzy plus.
Nie ma co prawda szokujących metafor. wiersz jako całośc jest logiczny. Aha... nie wiem czy to zamiezone działanie, ale chybaw drugim wersie jest bład
Ogólna ocena pozytywna.
Troszkę pracy a następny bedzie juz naprawdę bardzo dobry.

pozdrowienia

Opublikowano

Dzięki Michaś, wiem, że przegadany lekko, ale to chyba mu pasuje :)

Ona Kot miło mi, że dobrze mówi

Amrasie błędu nie ma :) cieszę się, że logiczny, a nastepny już był :)

Serdecznie wszystkich pozdrawiam
Natalia

Opublikowano

inny...powazny (a Twoje wiersze zawsze przynosiły mi uśmiech ;) albo wywoływały jakąś głębszą reakcję... ten nie... moze to dlatego ze ja się lubię nudizć...nie wiem...
puenta optymistyczna, wiec mam nadziję ze wkrótce pojawią się jakies weselsze utworki :)
pozdrawiam

ps.
"wmówiła mi że życie
byłojestbędzie szare "
co prawda wiersz jako całosć nie trafił, ale ten fragmencik mi siępodoba...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Benjamin Artur bardzo skojarzeniowe:)
    • @jan_komułzykant

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Strugą zielonego światła na jej biodra spłynął.   Jak zwinka koło nogi miesiąc czasu minął.   Tak to było — koło nogi, jak zwinka czas przepłynął.   W świecie wtedy niewiele się działo. Po śmierci Elżbiety tron objął król Karol.   Wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb.   Jak zwinka koło nogi — tym razem minął rok.   A mówili: wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb. Jak łomem w łeb.   Cóż, abdykować z tego powodu król Karol raczej nie będzie.   U nas też jakaś posucha.   Ucho — jak nie przyłożyć — listopad i znów: plucha.   W powietrzu czuć tylko: umysłów drżenie. Murti-Bingę. i nienasycenie.  
    • @Natuskaa   piszesz, że ujrzałaś w wierszu, to niezwykłe, bo potrafisz zdystansować się do własnej twórczości i ją sama interpretujesz- to dystans twórcy, świadczy o samoświadomości    ludzie mają tendencję do upraszczania- jak matematyka, to matematyka fakt niezaprzeczalny, że czemuś to służy    słowo kocyk niesie ze sobą wiele różnych konotacji- potrzeba ciepła, ochrona przed zimnem, dzieciństwo, przytulność, opieka, miłość, potrzeba ochrony    kratka- elementy ludowe, tradycję, niewolę, grę...   myślę, że to wieloznaczne   w utworze podporządkowane  zarazem matematycznemu rzucikowi- jak i kontrastowi- nowemu znaczeniu    kratka- szachownica pozwala przejść płynnie od matematyki do filozofii i emocji  motywy lustra, szafy, szachów, przenośnej gry- to rekwizyty czarodziejskie dzieciństwa (Opowieści z Narni, Alicja w krainie czarów, Małgosia contra Małgosia )   ale i narzędzia do odnalezienia się w świecie polityki, totalitaryzmów, itd.   czasem takie skojarzenia są równoprawne interpretacyjnie względem tego, co chciał powiedzieć autor   w tym tkwi urok i genialność poezji to właśnie ta wieloznaczność motywów jest potrzebna do dobrego opisania rzeczywistości i stanów   reasumujac-miękka szachownica krzywi trajektorię  a kocyk to rekwizyt spokoju i swojskości- swoją miękkością burzy porządek, ale i ratuje przed schematyzmem, daje ratunek
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...