Boskie Kalosze Opublikowano 16 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 nagła depresja ni stąd ni zowąd rzeczka rzuca się w oczy
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Już po napisaniu przypadkiem natknąłem się na ten obrazek. Pasuje jak... ulał :) www.lideria.pl/Kobiety-Na-Moscie-Edvard-Munch/sklep/opis?nr=164441&id=12TwKFrpqiYXM#o
Katarzyna Bielińska Opublikowano 16 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobre haiku! Swoją drogą masz u mnie plus za ten most:)
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobre haiku! Swoją drogą masz u mnie plus za ten most:) Most jest śliczny! Zwłaszcza teraz jesienią... rzuca się w oczy :) Ni stąd ni zowąd górskie strumienie zlewają się w ryczące rzeki nawet mnie chce się płakać jak bóbr przy takiej pogodzie. Uuuu....
Katarzyna Bielińska Opublikowano 16 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobre haiku! Swoją drogą masz u mnie plus za ten most:) Most jest śliczny! Zwłaszcza teraz jesienią... rzuca się w oczy :) Ni stąd ni zowąd górskie strumienie zlewają się w ryczące rzeki nawet mnie chce się płakać jak bóbr przy takiej pogodzie. Uuuu.... Jesień to piękna pora roku! Jak nie pada deszcz, to nawet nie taka smutna;) Ps. Jak widać jest bardzo inspirującą porą roku!
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja kocham jesień. Zresztą podobno Wodniki nie lubią ani upału, ani mrozu, co niniejszym potwierdzam :) A depresja? Może być psychiczna ale i atmosferyczna, kiedy ciśnienie spaaaada na łeb na szyję i zaczyna lać jak z cebra. Toteż jednej łezki więcej z mostu którejś z tych kobiet na moście nikt nawet nie zauważy. A zauważyłaś wodę? Drzewo jest niby zielone, ale woda pokazuje jakie jest naprawdę. Dokąd zmierza to wszystko: ni stąd ni zowąd.
Katarzyna Bielińska Opublikowano 16 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja kocham jesień. Zresztą podobno Wodniki nie lubią ani upału, ani mrozu, co niniejszym potwierdzam :) A depresja? Może być psychiczna ale i atmosferyczna, kiedy ciśnienie spaaaada na łeb na szyję i zaczyna lać jak z cebra. Toteż jednej łezki więcej z mostu którejś z tych kobiet na moście nikt nawet nie zauważy. A zauważyłaś wodę? Drzewo jest niby zielone, ale woda pokazuje jakie jest naprawdę. Dokąd zmierza to wszystko: ni stąd ni zowąd. O! Muszę Ci na ucho powiedzieć, że ja też jestem Wodnikiem i potwierdzam powyższe;) Aczkolwiek zdecydowanie jestem bardziej ciepłolubna:) Mimo wszystko garnie mnie do słońca. Co do wody...Tak tak, zauważyłam!
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Aaa... to dlatego jesteś taka inteligentna :))
Katarzyna Bielińska Opublikowano 16 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Aaa... to dlatego jesteś taka inteligentna :)) Dobra dobra;) Ty mi tu nie ironizuj;) Ps. Widać są jeszcze bardziej inteligentne Wodniki:) Jeden i drugi Wodnik jest na pewno uparty, prawda?;) Udowodniliśmy to już kilka razy;)
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Aaa... to dlatego jesteś taka inteligentna :)) Dobra dobra;) Ty mi tu nie ironizuj;) Ps. Widać są jeszcze bardziej inteligentne Wodniki:) Jeden i drugi Wodnik jest na pewno uparty, prawda?;) Udowodniliśmy to już kilka razy;) Nawet wiem dlaczego: czytałem też o tym, jakoby Wodniczki były najgorszymi żonami ze wszystkich znaków w horoskopie :))
Katarzyna Bielińska Opublikowano 16 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobra dobra;) Ty mi tu nie ironizuj;) Ps. Widać są jeszcze bardziej inteligentne Wodniki:) Jeden i drugi Wodnik jest na pewno uparty, prawda?;) Udowodniliśmy to już kilka razy;) Nawet wiem dlaczego: czytałem też o tym, jakoby Wodniczki były najgorszymi żonami ze wszystkich znaków w horoskopie :)) No teraz to chyba Ci coś zrobię;)))) Ps. Musisz zapytać mojego męża:) Aż tak bardzo nie narzeka:) Wiesz...myślę, że podobnie jest w przypadku mężów;)
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie muszę pytać. Sam mam swoją Wodniczkę w domu i jakoś wytrzymuję :)
Katarzyna Bielińska Opublikowano 16 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie muszę pytać. Sam mam swoją Wodniczkę w domu i jakoś wytrzymuję :) To musi być z Was niezły duet Wodniki!;) Ps. Podziwiam Ją:))) Musi być cierpliwą kobietą;)
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To prawda, jest cierpliwa prawie tak jak ja :)
Katarzyna Bielińska Opublikowano 16 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To prawda, jest cierpliwa prawie tak jak ja :) A też jest takim uparciuszkiem jak Ty?;)))
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To prawda, jest cierpliwa prawie tak jak ja :) A też jest takim uparciuszkiem jak Ty?;))) Ja, pantoflarz? Mnie w domu widać tylko teoretycznie :) Mrówki się nie zauważa. Nawet, gdyby biegła w drewniakach mrówka jest nieciekawa, nijaka. Czy ktoś słyszał na przykład, żeby w niedzielę się szło ot, pooglądać mrówki na spacer do ZOO? "Czy to ZOO?" "Tak. Słucham?" "Macie mrówki może?" "Mrówki? Nniee... mrówek nie mamy. Nie mamy? ...o Boże! - proszę dzwonić za miesiąc, my to naprawimy: zdobędziemy mrówki - nie ma siły!" Rzeczywiście, jesienią przy klatce muflona napotykam tablicę: MRÓWKA FARAONA Samej mrówki nie widać. Może wlazła pod kwiaty? Albo, jak to i mrówka dała dyla przez kraty.
Katarzyna Bielińska Opublikowano 16 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A też jest takim uparciuszkiem jak Ty?;))) Ja, pantoflarz? Mnie w domu widać tylko teoretycznie :) Mrówki się nie zauważa. Nawet, gdyby biegła w drewniakach mrówka jest nieciekawa, nijaka. Czy ktoś słyszał na przykład, żeby w niedzielę się szło ot, pooglądać mrówki na spacer do ZOO? "Czy to ZOO?" "Tak. Słucham?" "Macie mrówki może?" "Mrówki? Nniee... mrówek nie mamy. Nie mamy? ...o Boże! - proszę dzwonić za miesiąc, my to naprawimy: zdobędziemy mrówki - nie ma siły!" Rzeczywiście, jesienią przy klatce muflona napotykam tablicę: MRÓWKA FARAONA Samej mrówki nie widać. Może wlazła pod kwiaty? Albo, jak to i mrówka dała dyla przez kraty. Jesteś niemożliwy;) Ona musi być złotą kobietą:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się