Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

źdzbła trawy przenika
pomysłów nie brak
i porą przemykaj

te drogi też
w katedrze wysłuchują
pełnia- to słowo na zaś
z kłosów wyłuskują

minuta w stosie
gdy smutne twarze ulic
z drucianych linii wróble
gromadą świergoliły

aż liściem wiatr zachłysnął

(...)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a sama nie wiem:)ale dziękuję serdecznie Robercie
za wdepnięcie, no 3 wersy jeszcze powstały
( o ile na dobre skończę z pisaniem(?) mmmm
ono ma prowadzić do dobra, a obserwuję inne
wymiary tutejszej różnobarwności czasem
zgniłej zielenkowatości; w haiku zawitałam może
z dwa razy- no a tutaj zawsze jest możliwość
wpisana w kropki.........
mmm...,wracaj kiedy tam chcesz:)ciepłoniaście
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jimmy szukałam synonimu, ale ten był może najlepszy(?) mmmm...........,
czekam na wprawnych poetów, którzy podpowiedzą jakby co;)
mm no i wyśpij się choć trochę, chociaż nie wiem czy wypada,
może lepiej poczekać na zimowy sen?:)dzięki za obecność,
:)ciepłoniaście, zaglądaj- proszę Cię bardzo
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dziękuję Babo Jzbo:) za obecność Twą,
jak zwykle tak sobie;), aa..może trzeba
dokładniej obserwować przyrodę, bez
względu na zamieszkanie(?), ciepłoniaście

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...