Agata_Lebek Opublikowano 12 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2008 z głodu szczęście się bierze ciąg dalszy od kropki poranek jak niemowlę ciepłym mlekiem karmiony szmer w słojach firanki kiełkuje Lobelia twoje usta słowami na kartkach rozchylam milknę by powiedzieć
egzegeta Opublikowano 12 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2008 poezja zaiste współczesna
Franka Zet Opublikowano 12 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2008 Zaiste, bardzo mi się podoba:)
Agata_Lebek Opublikowano 12 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zaprawdę nie wiem czy się martwić czy cieszyć ;) Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 12 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się z nowego czytelnika, witam sedecznie Franko :) Pozdrawiam ciepło.
Marlett Opublikowano 12 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2008 Zbyt mało do tego działu. Źle brzmi pierwszy wers:)PozdrawiaM.
jacekdudek Opublikowano 13 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie z głodu i nie współcześnie, a z brania i z kropki, tej nad, tej na koniec poranka karmionego, w słodkości firan i ust rozchylania, nie milknę, choć głodnym niemówienia jak szmer...
H.Lecter Opublikowano 14 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Masz swój rozpoznawalny język do opisu " domu ", przestrzeni pomiędzy czterema ścianami, dwojgiem ludzi i tym co " za oknem ". Każde słowo, szczegół są istotne, przeżyte, doświadczone. To poezja skromna, prosta i jednocześnie niezmiernie nasycona emocjami. Bardzo się podoba. Pozdrawiam ciepło, Agatku : ))
Agata_Lebek Opublikowano 14 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tęx.
Agata_Lebek Opublikowano 14 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie z głodu i nie współcześnie, a z brania i z kropki, tej nad, tej na koniec poranka karmionego, w słodkości firan i ust rozchylania, nie milknę, choć głodnym niemówienia jak szmer... O sobie już napisałeś, a teraz napisz o wierszu...
Agata_Lebek Opublikowano 14 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Motywujesz mnie Piotrze do dalszej twórczości ;):) Dzięki serdeczne. Zastanawiam się jeszcze nad pierwszym wersem, na pierwszy "rzut oka" jest nielogiczny. Dobrego dnia. Buźka.
H.Lecter Opublikowano 14 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Motywujesz mnie Piotrze do dalszej twórczości ;):) Dzięki serdeczne. Zastanawiam się jeszcze nad pierwszym wersem, na pierwszy "rzut oka" jest nielogiczny. Dobrego dnia. Buźka. Wiersz nie jest do " rzucania okiem ", tylko do czytania ; ) z głodu szczęście się bierze jak najbardziej logiczne. Szczęścia nie dostaje się w prezencie od życia. To ciężka praca, zmaganie z przeciwnościami, pokonywanie własnych ograniczeń. Żeby było to możliwe, potrzebny jest wewnętrzny napęd, pragnienie - " głód " szczęścia właśnie. Jakoś tak, to widzę... : )
BARBARA_JANAS Opublikowano 14 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Tym razem za firanki i lobelię. Buźka I
janusz_pyzinski Opublikowano 14 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 tylko nie zmieniaj pierwszego wersu,bardzo logiczny i dający wiele do myślenia,oczywiście myślącym-"z głodu szczęście się bierze"-kto nigdy go nie zaznał nigdy nie doceni szczęścia pozdrawiam serdecznie
Agata_Lebek Opublikowano 15 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Basiu. Buźka II
Agata_Lebek Opublikowano 15 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie zmienię ;) Dzięki Januszu. Pozdrawiam.
jacekdudek Opublikowano 15 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie z głodu i nie współcześnie, a z brania i z kropki, tej nad, tej na koniec poranka karmionego, w słodkości firan i ust rozchylania, nie milknę, choć głodnym niemówienia jak szmer... O sobie już napisałeś, a teraz napisz o wierszu... to już nie mogę siebie w nim umieścić?, przeczytałem, jest "mój", to tak wiele o wierszu. pozdrawiam
Agata_Lebek Opublikowano 16 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O sobie już napisałeś, a teraz napisz o wierszu... to już nie mogę siebie w nim umieścić?, przeczytałem, jest "mój", to tak wiele o wierszu. pozdrawiam Nic nie widzę przez ten jęczmień co od naciagania wzroku zakiełkował mi na oku. Dawać jupitery, do jasnej cholery.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się