Michal Mis Opublikowano 5 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Chmurne dni omotały kalendarze poplątaną pajęczyną niby - gry szaro - czarnych kolorów i zdarzeń, smutnym deszczem wypluły łzy na czerń ziemi naszych marzeń i swą dłonią tak wulgarną klęską wszystkich wspólnych dni rozproszyły kłótni hardość pośród domostw spójny byt. Trawy pijąc rosy rozhuśtały się posępnie, szatan tańczył w każdej kępie, zapłakałem,oszalałem,roztrwoniłem każdą łzę - barocco perłę, Sny zginęł wśród powodzi grzesznych myśli i pamiątek z których każda to już koniec...... i początek. Wynurzyłem się z czeluści, dziko szumiał wielki strumień naszą wspólną skargą sumień i ujrzałem Twe odbicie w gładkim wody lustrze - jakby anioł ale roztańczona tak rozpustnie że - myślałem - z nieba huknie i roztrzaska te obrazy poukłada je w fragmenty by odrzucić precz,w odmęty; Nie huknęlo,nie strzazkało; Jednak anioł,jednak anioł! Ty odeszłaś - uśmiech został odciśnięty w jasny błękit Nie wróciłaś - zapomiałaś ..... lecz zostałaś tutaj właśnie,już na zawsze!
Bea.2u Opublikowano 6 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2008 Co tu komentować, piękny wiersz. Lubię, kiedy piszesz na poważnie. :) "dziko szumiał wielki strumień naszą wspólną skargą sumień" "Trawy pijąc rosy rozhuśtały się posępnie, szatan tańczył w każdej kępie, zapłakałem,oszalałem,roztrwoniłem każdą łzę - barocco perłę," Po prostu czarujesz słowem. Może zaczarujesz swojego roztańczonego Anioła! :) /bea
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się