Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W telewizorze pokazali taką miłą
Japoneczkę, co nóżkami zamiotła
moją ślinę pod kredens. Od tamtej pory
każę blednąć twoim stopom, a do powiek
przypinać wachlarze.
Wtedy jesteś moją gejszą i oboje
pijemy coś gorzkiego (przemilczenia są
umowne jak żołądkowa w polskich
filiżankach).
Delektujemy się powoli tą zaczerpniętą
chwilą; ja moją odnalezioną Japoneczką,
ty - Bóg wie jeden czym. Jest nam dobrze.
Pełna przestrzeń życiowa z twoimi wypiekami,
które są widoczne

gołym okiem.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


W telewizji pokazali miłą
Japoneczkę, co nóżkami zmiotła
moją ślinę pod kredens. Od tamtej pory
każę blednąć twoim stopom, a do powiek
przypinać wachlarze.

Przemilczenia są umowne jak żołądkowa
w polskich filiżankach. Delektujemy się
tą chwilą - ja moją odnalezioną
Japoneczką, ty - Bóg wie jeden czym.
Jest nam dobrze. Pełna przestrzeń życiowa
z twoimi wypiekami.

;)

tak w ogóle, to:
Od tamtej pory
każę blednąć twoim stopom, a do powiek
przypinać wachlarze
- jest świetne;)
Opublikowano

mariannko; a mdłości po przebrnięciu były? ;)


Olu, mam 24 godziny do przemyślenia sprawy, toteż wytężę umysł ;) Dzięki wielkie
za wygrzebanie czegoś dla siebie - miło mi, że hej. Pozdrawiam wdzięcznie


Rachel; zaimek już ląduje w koszu :) Dziękuję za sugestię i super komplement


Alicjo; wielce urodziwym uśmiechem dziękuję, pozdrawiając ;)


Pani Stasiu; dzięęęęęękuję za krzepiące, ciepłe słowa w ten ziąb :) Pozdrawiam Pancusiowo


Pancuś

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława Czytam to w kluczu tokarczukowskim:  codzienność jako metafora pionu, ciche przejście między tym, co zwykłe, a tym, co istotne. Czytam z przyjemnością.   Pozdrawiam
    • @Stary_Kredens Dziękuję, cieszę się, że to „drugie dno” zostało zauważone. Pozdrawiam serdecznie.
    • Cztery Chorągwie   Dawniej w odległej krainie, zwanej Dziki Polami. Na walne bitwy, ogromne wojska szły na bój stadami. Kraina zaś ta Polska, cała nasza wspaniała, Bronili jej nasi praojcowie, swoimi ciałami, A, że ziemia od Boga nam pod opiekę oddana, To jej za skarby oddać nie dali, Zaś Czas pamięta chwilę wojenki pewny, Gdy pierwszą litewską Tatarzy napadli, Upływ krwi dziadów naszych był ulewny, Trup za trupem, horda tych ludzi tnie, Zmiłuj Boże, tu leży każdego człowiek krewny, Zaś za step, za mgłą, któż tak klnie? Druga kozacka - harde zbóje i wiarusi, Gradem kul z pistoletów, wroga udolnie męczą, Gdzie człowiek znajdzie takich w całej Rusi? To nic, że tak wroga mordują, przed Bogiem klęczą, Kozaka nie zaczepiaj, bo katem on Pana, Chyba żeś Polak, to równa wtedy gadka, Tną, kłują, zwycięstwo, sprawa jawna, A cóż z nimi, cofa się horda chana! Wtem od skrzydła - lwowskiej atak chorągwi, Ludzie sprytu i lisiej walki, Nieliczną, zaś silną kawalerią, Ostrzałem muszkietów, sprawną kompanią, W pień wycinają liczne stada Tatarów, Już ci uciekają, koń o konia dotyka, A wtedy, za gęstą trawą, Polaków elita, Piękne konie, eleganckie zbroje, lwie skóry, Kopie wielkie, ponad mundury, Ofiara z wroga, z krwi marudera będzie obfita, Szarżą, rozbijają ostatnie bękarty diabła, Porażka Tatarów jest należyta, Leżą, znaczna ich część w tej bitwie padła, Zaś pierwsza chorągiew przez wiarusów uratowana.
    • @Stary_Kredens Lubię taką zwyczajność - bez patosu, bez ambicji, z wyczuwalnym dystansem. Bardzo cichy, a przez to wyrazisty tekst.   Pozdrawiam
    • @KOBIETA czekam do wiosny, wiosna może już pojadę do sanatorium:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...