Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bierzesz wdech pełny i zasysasz wszystko
Co trzeba wchłonąć jak tlenu cząsteczki:
Twój dom wlatuje, za nim praca, miłość,
By poprzez płuca wejść i pleśnieć we krwi.

A potem wydech, tak powoli kreślisz
Powietrzem zarys trąby, żyły dźwięku
Z ust wylatuje włosie głosu pędzli
Wprost do powietrza wśród szumu drzew - jęku.

Coraz się bardziej uwypukla ziemia
Z kiedyś tak płaskiej do kuli wydętej
Nadmuchiwana jest przez tysiąclecia
Dumą ludzkości, której coraz więcej!

Rozkładasz ręce - - dogłębnie, i całe -
Na bark, ramiona, łokcie, dłonie, palce
Się załamujesz, odkrywszy, że ciałem
Zakrywasz pustkę - nie ma nic w nim - wcale...

Ale nastanie kiedyś wszak Dzień Nowy -
Lasy z ciał ludzkich zrąbie na serc stos
W nich się zapali - wiara - grzebiąc groby...
.....................................................
Lecz znów się zbudzi człowiek w Starą Noc.

Opublikowano

naprawdę dobra, widac starninie skonstruowane metafory, ładnie uplastycznione opisy kreujące autonomiczny świat w wyobraxniże czytając łatow ujrzeć całość + jeszcze subtelna, ale wyrachowana puenta

bardzo dobre ;) podoba się

Hania

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czyli: to nie może być dobre (czyli: strzeżcie się pochlebstw Hani, poeci)

a z horrowów polecam ten, cąły na youtube:


h ttp://pl.youtube.com/watch?v=2gVoz2s16Wo&feature=related
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Owszem. Jeśli na swój wiersz patrzeć w ten sposób, że jest krokiem do przodu aby dotrzeć do czyjegoś tyłu :)

eee tam :) dojście do dupy to nie jest cel mojego wiersza... on ma zostąc w jelitach i wzbudzić niestrwaność morlaną...

... do dupy nie powiniemn trafić, a że trafia...

widac, trafia :P

pozdr.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziecinne sranie (pełnoletniego?!) :) Lepiej weź dobrą komórę w łapę i pospaceruj nocą po starej Pradze.

eee a u nas to my mamy ofertę całodniową, nie musi być noc, żadner ciemne zaułki...:)))
i nawet może byc z widowną(serio!) ;p hehehe

a horrorek sie fajkny zapowiada, chociaż jeżeli ja się po Ringu wzdrygałem ;P

heheh

pozdr.
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dlaczego jest tak a nie inaczej . Dlaczego lepiej nie . Żeby uniknąć chaosu społecznego , który się ciągle rwie. 
    • @hania kluseczka Piękna fikcja literacka, tak bym to nazwał :)
    • Tłum to tylko pusty hałas, co zagłusza każdą prawdę, Głośno krzyczy cudzym głosem i uważa, że ma rację. Słowa biją w zimne ściany Nic nie znaczą, nic nie ważą Karmią głodne serca ludzi co nie mają własnych marzeń   Ja wybrałem inną drogę, mam od lat własne demony, które powracają nocą, nawet gdy są nieproszone Tłum jest dla mnie już za głośny i ta pewność - aż do bólu, a samotność cicho milczy i mi nie sprzedaje złudzeń.   Lepiej iść samemu w nocy, zamiast w słońcu biec jak tłum, lepiej słuchać własnych strachów a nie cudzych pustych słów. Prawda mówi tylko szeptem, jej nie słyszy głośny świat, W ciszy słucha się najlepiej - trzeba tylko ciszę znać.  
    • Pewna osoba, a zwłaszcza że z Gąsek, poezje czytała pośród przekąsek. Co tam się lało! Gorzała — mało, organa ścigały zwodzony mostek. Wiesz, śmiech kobiety po menopauzie, takiej, która rodziła, podnosiła, dźwigała, przeponowy z głębokiej studni nabierający sił dopiero czasem jak tocząca się piłka lekarska ze spirali schodów brylantynowy mokry wieczorowy rechot lub indycze rozsypanie się z zadziwienia koralików z jakiegoś powodu stajemy się wiedźmowate, niepodobne do samych siebie jakby coś nas zjadło. On łysy jak kolano nierzadko groteskowy w innych miejscach tubalny z zupełnie odmiennych momentów — milczymy, milczymy na wszelki wypadek.    
    • Taka relacja, zwłaszcza z początku,  bywa bliższa poezji niż prozy, chociaż z czasem prozy jest coraz więcej. Tymczasem wiersz od niedopowiedzeń śmiało zmierza w kierunku erotyku, a jak już gdzieś tam blisko, to słowa, z rymami, czy bez, nie opiszą tego, co dla niejednego jest marzeniem, celem i spełnieniem. Pozdrowionka z podobaniem:).  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...