Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Odmieniam się w przypadkach , a to jest dobre w przekątnej drodze nieszczęść.
- po prostej , tylko bez żadnych nawiązań, monologowanie , swoich półprawd
w tym zawsze było trwanie. I taka zmienność ze strony błękitu – do swoich okien wciskam kit.
Do kitu.
Powiewnie jak na wieczór wiatr .
Spakowana walizka – albo magia w plecaku , to jedno i to samo ,
zależy na czyją szyję , na jakiś łeb.
A spotkałem kiedyś człowieka , nie do ogarnięcia ….
Uciekam , uciekam …. Tym lepiej …
Mała modlitwa , święty koniokrad , ja nie umiem pośrednio ,
raczej bezosobowo w takich lirykach .
… no i co że czeski film. Czkaczu czekaj . chodzenie po wodzie.
Tyle obrazów w jeden raz.
Tylko biec , o bieganiu zaraz , bo zauważam – jak mam stąd ,
odległość znaczna w podartych butach , na rzut kamieniem w dal ,
na dwa i pół w jej płaszcz - kolejna powtórka ,
nie-poranny w krwawieniu do siebie .
taki siedmiomilowy – ale to bez słów wiadomo - pierwsza myśl się nasuwa.
Pędzę po torach podobnej rozpaczy , kursuję w obie strony ,
… na stacji lokomotywa . kupiłem już bilet . wyjazd jakoś koło czwartej ,
i mów do mnie - Naiwność..
Kolejne imię wymysłu wzruszeń – takich sytuacji często nie spotykam.
Zaraz pojmę że walczę z Bogiem , w błogosławieństwach pustkowi ,
ku słońcu , na południe w manowce – rzucam się ,
unoszę rozpływanie kulawe , ale zawsze wolne.
Dobrze że nie robisz mi wyrzutów , powodów – sumień , na cząsteczki ,
nawet gdy za bardzo przeciągam , ale zrozum nie potrafię inaczej.
– zatracać się na deptakach , chociaż kawałeczki bruku pod paznokciem.
Będzie bez takich – nie ze mną te numery , w listach też jest droga ,
słupy telegraficzne , okruchy nektaru , czerstwy chleb ,
a w latach to ku jesieni idzie , stąpam grunt ,
w czuciu pod stopami – pewnie , pewnie … , niepokorność na grządkach.
tam się układa w głowie , a może w układaniu pomyłek.
tam się układa w głowie – w kostkę.
Świeżo prasowany szept , nie przechodzi w krzyk.
Ja to w sobie zapominam.
Na rozwidlenie dróg pędzę ale to nie moje palce ,
tymczasowość zjawisk , w otwieraniu oczu tylko.
Rzutem na taśmę – trwam w bełkocie – marmur , stal - pewnie , pewnie ….
Co do tego wczorajszość - miejscowa , lokalny folklor ,
a ja głupiec z łukiem co do tych nawiązań.
Strzelam nie najboleśniej , właściwie to nie trafiam ,
tam gdzie cel – w niecelność samego środka.
Okryj mnie malinowo , empirycznie . Cała moja majówka.
Mówisz do mnie słońce. Już nie niewinność.
Tak lepiej , lepiej …. , staramy się jak nijak ,
domyślnie-powrotnie .
życiem wśród zwierząt – ludzi wśród kamieni.
Poznaliśmy się na pogrzebie ? prawda ? ..
już lepiej niech nic nie wymyślam w trzech egzemplarzach powtórek
i nie chodzi o formę tym bardziej o treść.

Opublikowano

no dziękuję ale nie żebym w samozapłon wpadał w zachwycie ;) u mnie burza teraz za oknem i zagasi wszystkie słowa, a jutro do pracy w zapracowań, więc ku tobie się pochylę za styl krzyżowany moich upodobań a to jest we mnie - siedzi po prostu, i pozdrawiam Panią Iks - nie z archiwum moich skojarzeń a brzmię blisko-znacznie, takich odpowiedzi,

cieplutko pozdrawiam :):)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • o tym że zastać kogoś na miejscu         ciągle nic nie znaczy bluszcz w ogrodzie mojej siostry wiąże słowa które potem gałęzie przydrożnego dębu rozwiązują   szukam grabię liście czyszczę zlew grzebię w mydlinach włosach i okruchach ciała między rzeczami węgielnymi   czekam na zgrzyt koła zamachowego tajemnej szafy za której drzwiami przechowywane są kształty przedmiotów codziennego użytku a także najbardziej nieoczywisty z nich kształt miłości    słucham cierpliwie zanim spróbuję na końcu dopytać  wchodził tam  ktoś czy wychodził zalśnił jak księżyc a może tylko przetarł oczy i zdumiony nic więcej nie zdążył   
    • @Mel666 Hej, "nocny marku". Każde markowanie ma swoje granice, więc i ja zaraz się poddaję, ale chcę Ci przekazać może  nietypowe spostrzeżenie pod tym kolejnym dobrym wierszem.  Piszesz tu i w kilku innych wierszach w sposób, który znam z autopsji. To pisanie "fabularne", typowe dla potencjalnego prozaika. Weź to pod uwag i pisz także prozę, bo to może przynieść równie dobre owoce. Pzdr i dobranoc.
    • @Berenika97 Dziękuję :) Tak, ta ławka, choć pusta, jak piszesz - naładowana możliwością. 
    • Polecam także zajrzeć na mojego bloga literackiego. Tam omawiam dużo ciekawych problemów, o których wielu z nas boi się mówić. Link jest w opisie profilu.   Jeśli chcecie, możecie podzielić się własną interpretacją tego wiersza w komentarzach.           Cisza w pokoju, spokój przy świecy, Kiedy jesteśmy sobie dalecy. Nie ma przyjaźni, jest tylko wojna, Zaś armia w kłamstwa jest dzisiaj zbrojna.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– ––   Serca zatruto, miłość spędzono, Zaś nienawiści dawno uczono. Każdy z nas mundur winien dziś nosić, A kto jest mądry – świat go nie znosi.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– –– –– –– –– –– –– ––   (Gdzieś daleko, gdzieś w ukryciu Dalej ceni się swobodę. Po samotnych dróg przebyciu Dalej w prawdzie słychać zgodę. Mundur – ubiór narzucony Miłość niszczy – świat go wzmacnia, Gdy kłamstwami jest karmiony, Przez co zieleń już nie wzrasta!)   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg!   Nie widać łez wokoło!! Nie słychać wołań, krzyków!! Człek w łóżku gardzi smołą!! Tam czeka dnia zaniku!!!
    • Następnym razem mogę to zmienić.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...