H.Lecter Opublikowano 16 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2008 powiedz jak to jest kiedy mi powiesz że mnie nie ma jest jak w starej Antwerpii w porze kwitnienia akacji to znaczy jak nie wiem nigdy nie byłem w Antwerpii nie wiem czy kwitną tam akacje
zak stanisława Opublikowano 16 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. skąd ja to znam? bo zapamiętałam więc dobre!
Tomasz_Piekło Opublikowano 16 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2008 niezła atrapa;) zgrzyta ten początek strasznie. nie lepiej dać "mówisz" zamiast "powiesz"? i może jakoś zaznaczyć te "dialogi".
myślątko Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 nic mi nie mówi, cokolwiek Antwerpia kojarzy się raczej z muzeum Rubensa, szlifami diamentów mimo kwitnienia akacji
H.Lecter Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. skąd ja to znam? bo zapamiętałam więc dobre! Pamiętasz z warsztatu - to miłe. Dzięki serdeczne. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mówisz - wywróciłoby tekst, to czas teraźniejszy a więc zapoznany. Powiesz - to próba wyobrażni, skazana na porażkę. Te " dialogi " - raczej nie wymagają " łowienia ". Jeszcze prościej ? Dzięki, Tomaszu. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeżeli nie mówi - to wina autora. Dzięki, myślątko. Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dla mnie już to jest bardzo ciekawe :) Właściwie dalszy ciąg jest tylko zobrazowaniem tych trzech wersów, a ostatni wręcz przeciągniętą struną (czyli bez: "nie wiem czy kwitną tam akacje"). Ale trzy pierwsze wersy są naprawdę super, zwłaszcza w kontekście tytułu i co by po nich nie było - i tak się podoba. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardziej - słucham...Dzięki, Adamie. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dla mnie już to jest bardzo ciekawe :) Właściwie dalszy ciąg jest tylko zobrazowaniem tych trzech wersów, a ostatni wręcz przeciągniętą struną (czyli bez: "nie wiem czy kwitną tam akacje"). Ale trzy pierwsze wersy są naprawdę super, zwłaszcza w kontekście tytułu i co by po nich nie było - i tak się podoba. Pozdrawiam. Cholera, taki drobiazg a przegadany...Dzięki, Boskie. Pozdrawiam.
Rafał Różewicz Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 sama treść mi się bardzo podoba. pomysł jest dobry. tylko układ wersów taki sobie, nijaki, no i ten początek za Tomkiem.
Tomasz_Piekło Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mówisz - wywróciłoby tekst, to czas teraźniejszy a więc zapoznany. Powiesz - to próba wyobrażni, skazana na porażkę. Te " dialogi " - raczej nie wymagają " łowienia ". Jeszcze prościej ? Dzięki, Tomaszu. Pozdrawiam. dla mnie ta Antwerpia jest o "próbie wyobraźni ...." a "powiedz jak to jest/ kiedy mi powiesz" to masło maślane. "mówisz" wprowadzałoby tu coś autentycznego, coś by się działo, ale to już Twoja sprawa.
Boskie Kalosze Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dlaczego maśle maślane? Właśnie to jest najlepsze:zamiar błękitu powiedz jak to jest kiedy mi powiesz że mnie nie ma Błękit może symbolizować coś wyższego, do czego zwraca się Peel z pytaniem: co będzie, kiedy mnie już nie będzie? Potwiedzeniem śmierci może być tylko coś, co jest wieczne. Ale zarazem, tylko to, co jest śmiertelne... utrwala to co wieczne. Czy będzie wieczność, kiedy zabraknie jej już rzeczy śmiertelnych? Niczym. Drugą interpretacją może być np. wątek erotyczny. Jej pozornie niewinne, niebieskie oczy patrzą bez zmrużenia w jego, kiedy pyta: Jak to jest, kiedy mi już powiesz tak jak innym, że mnie nie ma? Takie pytanie wyraża bezgraniczne uczucie, pogodzenie się z tym, że kiedyś musi nadejść koniec miłości. Ktoś nie może sobie tego nawet wyobrazić, ale zgadza się nawet na to kosztem pięknej chwili i pyta kogoś, kto już tego doświadczył: jak to wtedy jest? Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Długa droga wiodła do tych nijakich wersów i zostawię już, tak jak jest. Dzięki, Rafale. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mówisz - wywróciłoby tekst, to czas teraźniejszy a więc zapoznany. Powiesz - to próba wyobrażni, skazana na porażkę. Te " dialogi " - raczej nie wymagają " łowienia ". Jeszcze prościej ? Dzięki, Tomaszu. Pozdrawiam. dla mnie ta Antwerpia jest o "próbie wyobraźni ...." a "powiedz jak to jest/ kiedy mi powiesz" to masło maślane. "mówisz" wprowadzałoby tu coś autentycznego, coś by się działo, ale to już Twoja sprawa. Tomku, przyjmuję z pokorą " atrapę " ale przy " powiedz jak to jest/ kiedy mi powiesz/ że mnie niema " upieram się jak osioł. Mówisz - to koniec " poznania ", akt ostateczny/ zamykający " dzianie ". To coś, poza nami. Poza wyobraźnią. Antwerpia to bezradność.
H.Lecter Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dlaczego maśle maślane? Właśnie to jest najlepsze:zamiar błękitu powiedz jak to jest kiedy mi powiesz że mnie nie ma Błękit może symbolizować coś wyższego, do czego zwraca się Peel z pytaniem: co będzie, kiedy mnie już nie będzie? Potwiedzeniem śmierci może być tylko coś, co jest wieczne. Ale zarazem, tylko to, co jest śmiertelne... utrwala to co wieczne. Czy będzie wieczność, kiedy zabraknie jej już rzeczy śmiertelnych? Niczym. Drugą interpretacją może być np. wątek erotyczny. Jej pozornie niewinne, niebieskie oczy patrzą bez zmrużenia w jego, kiedy pyta: Jak to jest, kiedy mi już powiesz tak jak innym, że mnie nie ma? Takie pytanie wyraża bezgraniczne uczucie, pogodzenie się z tym, że kiedyś musi nadejść koniec miłości. Ktoś nie może sobie tego nawet wyobrazić, ale zgadza się nawet na to kosztem pięknej chwili i pyta kogoś, kto już tego doświadczył: jak to wtedy jest? Pozdrawiam. Pierwsza interpretacja - bliska moim intencjom. Jeszcze raz dzięki, Boskie.
Fanaberka Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jakbym już kiedyś czytała ten wiersz. Widzę tu peela świadomego swojej przegranej pozycji. Jeszcze próbuje coś wyjaśniać, coś tłumaczyć, ale to tylko próba przedłużania czegoś, co nie ma szans. Widzę próbę lingwistycznej zabawy w środku wiersza. Sztuczki z Antwerpią i akacjami nawet mi pasują. W sumie może być :-)
Boskie Kalosze Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A: "nie wiem czy kwitną tam akacje"? :) Skoro "nigdy nie byłem w Antwerpii" to jasne, że nie wiem też czy mają tam tramwaje, jaką stroną ulicy jeżdżą samochody i tym podobnych rzeczy. Autorze, jeszcze raz zachęcam do usunięcia tego przegadanego wersu. Zostałoby coś ciekawego dla Czytelnika także na koniec. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jakbym już kiedyś czytała ten wiersz. Widzę tu peela świadomego swojej przegranej pozycji. Jeszcze próbuje coś wyjaśniać, coś tłumaczyć, ale to tylko próba przedłużania czegoś, co nie ma szans. Widzę próbę lingwistycznej zabawy w środku wiersza. Sztuczki z Antwerpią i akacjami nawet mi pasują. W sumie może być :-) Dzięki piękne, Fanaberko. Pozdrawiam, sztukmistrz z Antwerpii.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się