Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kiedy noc pragnie
całować światło
przylatują ćmy.

Tęsknotą kamienia
do wiatdu przestrzeni
jest piorun.

Gdy niebo zmęczone
deszczem się w ziemię wtula
zasypia w zieleni.

Głód wszystkich białych
zimowych pól
syci się nagłą
wiosną.

Bo gdzieś tam musi być coś
wewnątrz tych zjawisk, w ich stronach
co ma własne serce – własne pragnienia:
niedotykalne, wolne, rozwiane;
ale trwające, ale żyjące.

To wam daję imię

Bóg.

Opublikowano

Przepraszam, że pozwolę sobie poczytać po swojemu.
Tak mi latwiej się wczuć w klimat.

kiedy noc pragnie całować
światło przylatują ćmy
tęsknota kamienia
do wiatru i przestrzeni
jak piorun

niebo zmęczone deszczem
wtula się w ziemię
zasypia w zieleni
głód białych zimowych pól
syci się nagłą wiosną
gdzieś tam wewnątrz
musi być coś

co ma własne serce
i własne pragnienia
niedotykalne i wolne
rozwiane ale trwające
żyją

w imiu Bóg

Jeszcze raz przepraszam za szarogęszenie się, ale nie musisz tego brać pod uwagę.
Zamysł jest i nawet mi się podoba, wersyfikacja mniej. W/g mnie po dopracowaniu może być całkiem dobry wiersz.
:))
Serdecznie pozdrawiam
-teresa

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Inny rejestr niż wcześniejsze wiersze - rytm i mechanika połączone ze zmysłowym impulsem. Sens wydaje się niedopowiedziany, co daje ciekawy efekt dźwięku i ruchu. Pozdrawiam serdecznie. 
    • może wydawać się dziwne  że jeszcze tu siedzimy popijając czekoladową herbatę  która upewnia że na poziomie kwantowym  niewiele jest rzeczy pewnych  podobnie jak w nas  a pociągi nie docierają ze stacji A do stacji B  wbrew spisanym równaniom   może to prawda co mówią o elektronach i spinach ucieczce galaktyk ucieczce od siebie język nie odda wszystkich wyrafinowanych znaczeń milczenia gdy dziecko opuszcza głowę zaciska zęby a ty boisz się że rośnie w nim ten sam kamień   który kazał mi rozbijać szyby i lustra bo wszystkie pokazywały że ja jestem tylko ja przyczynek do kłamstwa zawierającego wszystkie prawdy  poza wskaźnikami zapadalności na choroby umysłu poza statystyki samobójstw szczęśliwych społeczeństw ponad codzienną blagę bycia aż do otwarcia czaszki bo widzisz moje szaleństwo dostało nowe szaty   może kiedyś opowiem jak działają znarkotyzowane szczury w skinnerowskich klatkach czy śnią o kilometrach kanałów albo dlaczego ranny jeleń skacze najwyżej może to wszystko co jeszcze mam do powiedzenia nie mówiąc nic   lecz wkrótce zdejmą nam opaski z oczu świat przedstawi się nowymi imionami    
    • @Starzec Super, dziękuję :)
    • Wiersz zagroził, zmroził się, uśmiechnął… i czytających zaklął.
    • @beta_b dlaczego, są ubrania, które pokażą piękno kobiecego ciała:) warto z tego skorzystać:) po co mają Cię oglądać wszyscy:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...