Zbyszek_Dwa Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Rozmawiam z Tobą sam będąc między wczorajszymi chmurami a obecnym podmuchem cząstek między wiarą we wszystko a bezsensem już umiem liczyć by powędrować dobrze na Niego nie jestem wściekły przyjmuję wyroki z jasnością co ochronią Ciebie przede mną uśmiechem witam horyzont jasne spojrzenie wzrusza kruki i drzewa czarne rozkołysane w jedną stronę metodycznie dlatego znam do bólu prawie wszystko radość bez miary ucisk w krtani i istotę drogi
teresa943 Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Zbyszku, ja tak w locie błyskawicy chwyciłam ostatnią strofkędlatego znam do bólu prawie wszystko radość bez miary ucisk w krtani i istotę drogi Na razie. Zajrzę później na spokojnie. :) Ciepełka -teresa
Judyt Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2008 rozmawiam z Tobą sam będąc między wczorajszymi chmurami a obecnym podmuchem cząstek między wiarą we wszystko a bezsensem już umiem liczyć by powędrować dobrze dlatego znam do bólu prawie wszystko radość bez miary ucisk w krtani i istotę drogi pięknie przejmująco, pierwsza zapada, (przepr. za ciachnięcia); ciepłoniaście
gabriel p. Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. okrojona wersja bardziej do mnie przemawia, jest bardziej czytelna i dosadna. pozdrawiam
teresa943 Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Jestem powtórnie. Podoba mi się wersja Judytki. Jednak nie wyrzucałabym środka, dlatego spróbuję go odrobinę ciachnąć, ale nie wiem, czy nie namotam, więc spójrz z przymrużeniem oka.nie jestem wściekły Jego wyroki ochronią Ciebie przede mną jasne spojrzenie wzrusza kruki i drzewa rozkołysane w jedną stronę Jeśli na coś się przyda, pozostaje montaż. To już domena Autora. Podoba mi się ten wiersz. Jest bardzo osobisty. Peel snuje rozważania w formie monologu skierowanego do kogoś (Boga?), jakby rozmowa duchowa. :)))) Serdecznie pozdrawiam -teresa
Judyt Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 jasne nie wyrzucaj środka! ja sobie tak pociachałam bezdusznie, ale Autor niech już działa, a z tym - pomyślałabym:nie jestem wściekły bo wina nie Jego przyjmuję wyroki z jasnością co ochronią przede mną Ciebie to też piękny fragment, czucia bezpieczeństwa, a może i zostaw całość- właśnie przez " Ciebie, Jego" tak jakoś się czyta ciężej, ale może tak miało być, (może jakoś porozbijać wersowo, no nie znam jeszcze metody, to i tak tylko zabiegi "kosmetyczne"),ciepłoniaście
Zbyszek_Dwa Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Wpadłem teraz na chwilkę i... fajowo mi się zrobiło. Kilka propozycji zmiany uważam za bardzo trafione jeśli chodzi o interpretację. Najbardziej przekonuje mnie ciachnięcie Judyt chociaż środka, jednak mi brak - on musi być. Tereska, jak zwykle z zaangażowaniem i dooobrą wolą pomocy niewprawnemu:). Przemyślę wszystko i coś pewnie zmienię. Dziękuję również za opinię gabrielowi p. Wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się