Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w dusznych salonach nie giną detale znaczenia nabierają
myśli śmierć subtelne studiowanie słabostek stchórzeń
podłości i kłamstw nic się nie zmieniło
magdalenka ma smak wyobraźni ożywia przeszłość
przywraca utraconą pamięć kocham jej kształt
muszle paradoksalnie uczą zapominania

samotność słowa czas

cienie wkomponowane w gorączkową miłość
z kobietami i mężczyznami morze domyśleń
parę napisanych słów bo się odchodzi poważnie bez obietnic
że będzie kiedyś równie duszne i nudne jak wczoraj i przed
astmatyczny oddech sny one pozwolą pokochać otchłań
w którą wpada się wraz z obrazami vermeera
białe noce są jak sny nigdy nie dość białe i dość wyśnione
pora skreśleń i uzupełnień jakby życie
nie było streszczeniem zazdrości
i błagań o jutro czas godzi się z tym że

nie ma albertyny

Opublikowano

Jest późno chyba, bo mam w głowie szum chyba pociągu, tak mi tekst terkocze (znaczenia/detale, śmierć /subtelne itd...) i mam wrażenie, że po prostu krztynkę należy tekst przemodelować (np. - przerzutnia w wersie 1 nie do końca współgra, "myśl" w wersie 2 nie za bardzo łączy się z resztą, a przecież przerzutnia podwaja znaczenie wersu/zdania).
Od 4 wersu już jakoś to idzie, nabiera tempa, mam jeszcze wrażenie łamiącego "bo" w 3 wersie 2 strofy i przerzutnie 4 i 5 wersu też 2 strofy.
No, ale to technika (czyli warsztatowe marudzenie), a sama treść jest jak najbardziej do przeczytania i nawet zaczytania.
Na plus.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma   a to nawet nie wiesz jak bardzo mi jest miło:)   dziękuję;)    
    • @Berenika97 - niezwykle plastyczna miniatura. Uderza tu ciekawy paradoks: choć zwykle z utęsknieniem czekamy na koniec kapryśnej aury, tutaj zmiana pogody brutalnie przerywa proces twórczy. Wiersz sugeruje ciekawą paralelę – wraz z deszczem spływa nie tylko szkic, ale i pewien poetycki mikroklimat. Wygląda na to, że niektóre obrazy mogą zostać dokończone tylko w konkretnym, szarym anturażu, a słońce, zamiast pomagać, kładzie kres tej ulotnej wizji. Jednak robiąc tylko jeden krok do tyłu, patrząc z niewielkiego dystansu, możemy dojść do wniosku, że jednak  kwietniowe niepogody były zbyt obfite i akwarela spłynęła właśnie przez to z kartki - razem z deszczem. Czyli, że słońce powinno być korzystne dla następnego dzieła. Żegnaj niepogodo. Każe się ten tekst zastanowić nad  kolejnością zdarzeń - stykiem trwania przed czasem i po niewczasie, sekwencją przyczyn i skutków  oraz równoczesnością różnic.
    • Dziś nawet czajnik na mnie nie gwiżdże, w kominie zasnął zziębnięty świerszcz. Tuż przy zegarze wystaje cisza jak gwóźdź zrdzewiały, jak z płotu żerdź. I księżyc w pełni drąży po nocy srebrzystą smugę za cieniem rzęs. Nie powiedziałeś, chciałam usłyszeć dobranoc Alu, ja ciebie też.
    • @violetta   Bardzo dziękuję!  To daje nadzieję, że będzie lepiej. :) Serdecznie pozdrawiam.  @APM   Bardzo dziękuję!  Oby to słoneczko szalało wszędzie, u mnie w nocy była temperatura ujemna, a przedwczoraj - deszcz i grad. Wprawdzie padał krótko, ale pogrążył kwiecień. :)))    Serdecznie dziękuję!  @Poet Ka     Bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie. :) 
    • @Stukacz   Wysłuchałam! Smutne, ale czego innego można się spodziewać po wierzbie płaczącej.  Nad moim jeziorem też rośnie wierzba, pochylona tak bardzo, że  swoje włosy płucze w wodzie albo ... płacze.  Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...