Koval_ZNowin Opublikowano 23 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2008 Uderzył nam rumianek do głowy udajemy drzewa Liście dawno spadły w otchłań która czeka Nic nie ma początku dziś ostatnim świtem zakończymy rozdanie przyjdzie nam odwiedzić Atlantydę jak ona zaginąć Baki na skroniach zaczynają falować to koniec kapitanie
lubię latawce Opublikowano 23 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2008 duży plus. Twój najlepszy wiersz. respekt :>
Mateusz-_Ulvhedin Opublikowano 23 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2008 wspaniały wiersz, bardzo się podoba :) leci do ulubionych ;) pozdrawiam... :)
Fanaberka Opublikowano 24 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fajowy. Zwłaszcza rumianki i baki :-) Otchłań radzę wyrzucić - już dawno weszła do słownika wyrazów obciachowych. Wycięłabym całą pogrubioną część. Można by popracować nad płynnością, np:przyjdzie nam odwiedzić Atlantydę jak ona zaginąć I zażyć jakiś alkaprim albo cóś tam ;))
Koval_ZNowin Opublikowano 24 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O jej, nie spodziewałem się, jeszcze jest nie dopracowany a tu taki komplement. Bardzo dziękuje pozdrawiam serdecznie:)
Koval_ZNowin Opublikowano 24 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, cieszę się że się podoba pozdrawiam:)
Koval_ZNowin Opublikowano 24 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fajowy. Zwłaszcza rumianki i baki :-) Otchłań radzę wyrzucić - już dawno weszła do słownika wyrazów obciachowych. Wycięłabym całą pogrubioną część. Można by popracować nad płynnością, np:przyjdzie nam odwiedzić Atlantydę jak ona zaginąć I zażyć jakiś alkaprim albo cóś tam ;)) Muszę go jeszcze dopracowac pozdrawiam serdecznie:)
anna_rebajn Opublikowano 24 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2008 Przeczytałam klika razy. Imponujący wiersz. Niesamowicie podoba mi się początek. Jak zaproszenie do dalszej części wiersza. I bardzo dobre zakończenie. Poetyckie. Duży, duży plus - kapitanie :-).
Koval_ZNowin Opublikowano 24 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A hoi, rzekł kapitan i uchylił czapki w geście podziękowania. Dobrze jeżeli wiersz mówi sam za siebie, wtedy autorowi jest łatwiej:) Pozdrawiam serdecznie:)
Andrzej Ludwiczak Opublikowano 24 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2008 Pozwoliłem sobie na zmiany w Pana wierszu. Starałem się zachować symetrię. Pozdrawiam.Tak nam uderzył rumianek do głowy udajemy drzewa liście spadły dawno w sens który nie czeka nic, nie ma początku my, ostatnim świtem ze znikających drobin może tam odwiedzimy Atlantydę waniliową Baki na skroniach zaczynają falować to koniec kapitanie
Koval_ZNowin Opublikowano 24 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Symetria zachowana, ale tak jakoś nie po mojemu:) jednak dziękuję za podjęcie próby ulepszenia. Pozdrawiam serdecznie:) ps. Ten "pan" jest nie potrzebny:)
Andrzej Ludwiczak Opublikowano 24 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2008 -niech, oceni historia...i czytelnicy. moc
Koval_ZNowin Opublikowano 24 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I niech żyje król wypijmy za zdrowie:)
teresa943 Opublikowano 24 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2008 Bardzo ładny wiersz, kapitanie. A to mi najbardziej:Baki na skroniach zaczynają falować to koniec kapitanie ahoj, dalej w inny rejs! :) serdecznie pozdrawiam -teresa
Koval_ZNowin Opublikowano 24 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I oby morze nam sprzyjało pozdrowienia:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się