kashmire Opublikowano 24 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Czerwca 2008 wciąż mam przed oczami to niebo jak amarant - oplatało miasto z góry i od wewnątrz puls był spokojny i cichy - choćbym zamknęła oczy nie zmąciłby tej głębi żaden dysonans czerni a nagłe zrozumienie było wejrzeniem w przedświt - gliniany zarys piękna i ręka, były blisko teraz, gdy noc jest strachem, nie snem, wciąż mam przed oczami to niebo jak szkarłat - zaciska miasto z góry i od serca
JacekSojan Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 ta glina się sypie - ani "serce" ani "amarant" nie zlepi tu żadnego sensu; Wierszyka nie ma, jest tylko jego zamysł.... J.S
lubię latawce Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 pomysł z tętnem i dzbanem (czy jakimś posągiem) jest bardzo dobry natomiast nieba, serca itd. obniżają bardzo wartość utworu pod lupę go! ;-) angie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się