Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ubogacanie horyzontu odbywa się
kosztem perspektywy

to jak z podjazdem przed domem
dokonujesz wyboru

chevrolet na raty czy widok
na dwa klomby sąsiada

zakładasz spowolnienie mobilności
to oczywiste

jak decyzja że jednak spacer
aleją znajomych drzew

bezkredytowa wolność
dotlenia oczy.

Opublikowano

oddaję nick ( z "a" włącznie) - jeżeli kiedyś/ktoś zechce się na te łuski powołać - gońcie piórem; to będą chinki

biegnę, ale inaczej - biegnę, bo uwierzyłam

dziękuję Mistrzowi i Jego wspaniałym/tajemniczym Przyjaciołom - za (...) i wszystkie
drogowskazy

nowe wcielenie- nie jestem gotowa; nie wiem - ale się nie przyznam -nikomu
niezapominajkowo
kasia.
:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie wiem, o co Ci chodzi w tym poście, ale nie wnikam.

Wiersz faktycznie dobrutki. Trochę układ wersów i sposób prowadzenia wiersza skojarzył mi się z Lipską ;)
+

Pancuś

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo ładne Twoje wiersze, zwykle są pod nimi niezwykle miłe słowa.  Dlaczego więc uważasz, że świat Cię nie kocha? Tu jest taki rozdźwięk, bo inne "sposoby" w gruncie rzeczy są  powszechnie stosowane, ale.. czy swiat kocha młode jagnię, które będzie zjedzone, czy rybę czy lwa, który zdechnie bez pokarmu ? Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annie Aforystyczna - fraszka !! 5
    • W ciszy jest przestrzeń i refleksja ale nie ma ciężaru. Wędruje przez pustynię własnych myśli.
    • “Jaki piękny naszyjnik” w głowie powiedziałam, bo przecież nigdy wcześniej takiego nie widziałam.  Patrzę w dal, gdy kat na głowę mą worek zakłada i czekam, aż z krwi mojej stanie się brudna marmolada.    Nie myślę o niczym, chwilę cicho lecz namiętnie kontempluję  może kiedyś na płótnie to pędzlem namaluję.  Nie płacze, nie szlocham, ni łza po policzku nie spłynie.  Przestępstw winna, brutalna ta kara mnie nie ominie.    Lecz chwile przed wzroku utratą, patrzę się mu na twarz Zapomnieć, zapomnę. Słyszę “czy mnie dziś poznasz?” Widzę, nie wierzę. Oczy mnie pieką. To ja przede mną- stoję ze śmierci iskrami, krwią brudną świecą. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To mi się spodobało szczególnie :) A tekst wciągnął, ciekawa byłam jak to się skończy. W sumie nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...