Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Prawda/wątpliwość - dwa słowa, które mają oddzielne znaczenie, nie wyglądają dobrze w połączeniu. Dotyka to bardziej filozofii (a to już manowce w tym wypadku, bo już duuużo tam było o Prawdzie).
Cuda to domena teologii (tym różni się ona od filozofii właśnie - wiarą w Objawienie i wiarą w Cuda) i nijak ma się do pojęcia "prawda" (w ujęciu racjonalnym materialnym).
Bajki rozpracował Propp, ale to tylko naukowe badanie, a nauka to tylko pojęcia.

Reasumując - nie do końca wierzę w tą prawdę tutaj.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Poddałam tu w wątpliwość istnienie "prawdy", a jeśli jest ona świątynią wątpienia, to wszystko inne może być już tylko postrzegane jako "cuda i zmyślenia", co w konsekwencji może zrodzić skazywanie na szafot czy palenie na stosach. "Dalej" oznacza tylko, że z której strony by na "prawdę" nie patrzył, nie ma jej do czego odnieść, a więc nie ma już nic, ani poza nią ani przekraczając ją, ona nie istnieje, na nią składają się przecież wątpliwości...Może wypływa to z tego że uważam, że racja i prawda istnieją tylko jako subiektywne odczucia? I że każdy z nas ma swoją rację i swoją prawdę? "nawet bajki poddają się oczyszczającej mocy rozumu"- to a propos morałów i puent w bajkach i baśniach,jakgdyby nie mogły pozostać oderwane zupełnie od naszej rzeczywistości...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bajka funkcjonuje w świecie rzeczywistości. W formie słownej, mówionej - ale są. Subiektywizm w odniesieniu do prawdy to strasznie mętne tłumaczenia. Bo wszystko co w człowieku, to już jest jakaś tam prawda. Polecam lekturę Edwarda Abramowicza (np. "Metafizyka doświadczenia"), który opisuje to lepiej niż ja.
Problem tego wiersza jest taki, że jest nastawiony na dyskurs (nie piszę o warsztacie, bo tutaj nie widzę jakiś porażających błędów), a druga strofa już wprowadza chaos pojęciowy - proszę zobaczyć:
1 wers mówi "nic nie ma", w kolejnych mamy wyliczenie tego, co jest. Potraktujmy to wykrętnie - 1 wers mówi, że nic nie ma, czyli coś jest - to wtedy przeszkadza to "tylko". Treść, po prostu treść się nie trzyma twardo.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ja tam nie lubię rozumu do końca;) a prawda to prawda. Dalej jest "żyli dlugo i szczęśliwie";p
A wiersz krótki i trochę nieszczęśliwie...hmm...nie-do-końca-poradny?;)
do nastepnego, pzdr bardzo serdecznie:)
aga

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @APM Moim zdaniem ten utwór niepotrzebnie uderza w emocjonalny dzwonek. Czysta obserwacja natury sama w sobie dostarcza wysokogatunkowego paliwa, nie trzeba już podsycać wrażeń odbiorcy. Wiatr, cisza to słowa - pułapki; lepiej omijać z daleka, a zwłaszcza nie zestawiać ich razem, aby do wiersza nie zakradła się banalność. Nadużywane generalnie, przestają być poetycko nośne.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest mocna kanwa. Resztą poddaj surowemu audytowi.   AH
    • Ktoś przede mną liczy drobne.   Za mną ktoś patrzy na zegarek.  I jeszcze ktoś  poprawia koszyk,  jakby ustawienie rzeczy, miało ostateczne znaczenie.   Wszyscy jesteśmy w kolejce, po coś więcej niż chleb i mleko.   Ale nie mówimy tego głośno.   Bo może właśnie to milczenie, trzyma nas jeszcze w całości.
    • Już prawie widać   Zieleń w niebieskości, wiatru drganiem, ciszą. Wysoko, w kołysce z patyczków, rodzi się życie. Schowane przed okiem, ale nie przed sercem. Tańczę na klawiaturze, w puchu i w dziobie radośnie się chowam.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Rafael Marius Masz rację.  Przyjemnego dnia, pozdrawiam.
    • Link do piosenki:     Przestań! – nie rób tego To takie dziwne, poplątane Ja nie rozumiem już niczego Chyba z łóżka dziś nie wstanę   Powiem tak: już nie będę Więcej na uśmiech się nie zdobędę   Na te śmieszki i uśmieszki Dość mam wszystkiego Te Twoje wybryki i grzeszki Dość mam tego   Bawisz się mój miły Nie rozumiem sensu – mój drogi Masz umysł tak zawiły Chyba nikt nie zrozumie – nawet bogi   Albo inne duchy, mary Nic nie zrozumieją – drogi mój To na pewno czary-mary Ten uśmiech Twój   Ja płaczę i znów się śmieje Sama z siebie – wiesz kochany I w ramionach, w myślach mdleje Zakochałam się – o rany   I tak myślę, i w tych myślach roję Że to może Ty, że my dwoje Co z tego, że nie tak, że inaczej To nieważne chyba – raczej?   Ja Cię kocham mój kochany Zakochałam się – o rany!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...