Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tam nad Złotą w Kaciubie
Tam Galoni bawili
Kiedy mieli już w czubie
Dziewy w młodnik wabili
Tam cichaczem jak węże
Podciągali spudnice
Choć młodziki nie męże
Rozgrzewali pannice
Tam pod okiem księżyca
W takty rzewnej muzyki
Rozpalona dziewica
W bój puszczała młodziki
Jedna drze się "guwniarzu"
Celuj w przody nie w tyły
Druga mówi "babiarzu"
To nie tarcza kobyły
Trzecia wyżej na górce
Cicho mówi nie żałuj
Niczym będziesz w mej rurce
Mocno wyliż i zcałuj
Czwarta krzykła jak osa
"Coś mi pękło w podbrzuszu"
I półnaga i bosa
Gdzieś zniknęła tam w buszu
Piąta wznakiem leżała
Z prawa w rowie pastuszek
Ona jemu głaskała
On bagnetem wianuszek
Szósta cicho jęczała
Gdyż nie trafił młodzieniec
Nie stanęła mu chwała
I nie dobił szaleniec
A z tą siódmą aż w pięciu
Tam w młodniku się skryło
Choć dorośli cielęciu
Lecz walczyli z kobyło
Tam pośrodku młodnika
Wszystkie dziewy gorące
Gnane mocą wabika
Szły do boju pragnące
Tam nad Złotą Galonki
Zarodowe samice
I ozdobne biedronki
I drapieżne kocice
Tam nad Złotą powstały
Zwinne niczym wróbelek
Jak się mocno rozgrzały
Nie pokonał ogierek
pątnik

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...