Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

umrę trochę dzisiaj
jutro poumieram odrobinę
poodbijam się od ścian
na wyspie krzesła przezimuję

szorstkość dnia przepłynie
pod gładkością kilku płyt
sufit dźwiękiem fantazji
zapełni się pęknięciami

głośniki krwią zakaszlą
pospiesznie i z westchnieniem zasną
z wycieńczenia

trochę dziś
jutro odrobinę
aż zalęgnie się we mnie
emocji raj

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




poodbijam się od ścian
na wyspie krzesła przezimuję

szorstkość przepłynie
pod gładkością kilku płyt
sufit dźwiękiem
zapełni się pęknięciami

głośniki zakaszlą
pospiesznie i zasną
z wycieńczenia

trochę dziś
jutro odrobinę
aż zalęgnie się we mnie

I to by było dla mnie. Serdeczności.
Opublikowano

To chyba napisał wprawny poeta.
Dla mnie - ładny wiersz , choć "emocji raj" - jest jak
odpustowa błyskotka do eleganckiej kreacji.
Ja radzę zmień, coś wymyśl: może - "gotowe", "skończone", "na nowo" ?
Pozdrawiam
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie, to ja pisałam:P, ale korzystając z chwili nieuwagi skromności - to rzeczywiście jeden z moich lepszych wierszy:D

"raj emocji" musi zostać, jest nawiązaniem do "rozjeżdżania emocji walcem" w moim innym wierszu

dziękuję za odwiedziny

:-]
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie, to ja pisałam:P, ale korzystając z chwili nieuwagi skromności - to rzeczywiście jeden z moich lepszych wierszy:D

"raj emocji" musi zostać, jest nawiązaniem do "rozjeżdżania emocji walcem" w moim innym wierszu

dziękuję za odwiedziny

:-]
wiem,że TY napisałaś, podoba mi się, jednak ten "raj emocji" psuje mi ostateczny smak.
No, ale Autor ma prawo - dać coś bez deseru!
Nie liczy się zdanie jedej baby, ale traci! Mus, to - mus!
Dzięki
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos Tak to jest... ;) @Berenika97 O tak to też jak najbardziej możliwe ;)
    • @Tomasz.O O to dobrze ;)
    • @Leszczym   Wygląda na to, że był buntownikiem formy. Prawdziwa treść nie zawsze mieści się w ciasnej klatce strof. :)
    • @Benjamin Artur   Fajne!     A wróbel spojrzał na kota i krzyknął: "Ale wtopa!"   Bo temu wróblowi śnił się ten sam kot, ale w wersji z horroru. :)
    • ~~ Podwórko, na którym Reksio miał swój własny domek, zamieszkiwało także wiele innych stworzeń. Pomiędzy nimi codziennie przechadzał się Romek, karmiąc i doglądając - sypał ptakom zboże. Reksio miał swoją miskę której to pilnował; zbyt wielu tu chętnych, co chciało podkradać jego przecież jedzenie. Takim nie darował goniąc z głośnym szczekaniem. Bały się tu siadać wrony, kruki czy kawki z pobliskiego lasu. Jedna taka usiadła. Lecz Reksio zawczasu rzucił się do ataku na owo ptaszysko. Gonił i szczekał, lecz pomimo wszystko wrona skradła mu kość .. Był to kawał gnata, więc ciężar nie pozwolił wyżej płotu latać .. ~~ I tym to sposobem skrzydełko złamała .. Tutaj się więc historia rozpoczyna cała chwaląca honor Reksia i przymioty jego. ~~ Podjął się wnet czynności lekarza ptasiego, od pomocy tej wronie, co mu kość ukradła. Reksio grzecznie poprosił, by sobie usiadła gdy tymczasem sam poszedł do Romka po leki. . Romek miał zawsze w domu zapasy z apteki na wszelki to wypadek. Tu bez zbędnych gadek dał Reksiowi co trzeba wraz z praktyczną radą; aby podał lekarstwo na uspokojenie. . Ono się okazało w jak najwyższej cenie, bo wrona ze strachu już po prostu mdlała. Bo jako złodziejka, tak sobie myślała, że Reksio zaraz ją tu "na amen" uśmierci. . Reksio zaraz wskazał, by przestała się wiercić a pozwoliła sobie uratować skrzydło. Wtarł w bolące miejsce jakieś smarowidło i usztywnił bandażem. Tak, jak na obrazku. . Od tego to to czasu nie słychać już wrzasku szczekania reksiowego. Bo wnet wszystkie ptaki wiedziały, że ów Reksio, to nie byle jaki szarobury kundelek, jakich wokół wielu. . Jedna z wron wprost krakała - mój Ty przyjacielu .. ~~
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...