Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

puenta tak nie do końca prawdziwa ;P
np. takie "bezbożne" latawce ciągle żyją jutrem ;o)

a początek świetny ;o) lubię takie zwroty, chociaż polonistka uparcie nam tłukła do głowy
że "idź pan" mówią jeszcze tylko w Pcimiu Dolnym, czy jakoś tak :P

pozdrawiam, angelika

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zauroczyła mnie ta miniaturka Stefanie.
Tylko zamieniłabym w zakończeniu "wczoraj" na "teraz";
zgadzam się z Marlett, że najważniejsze jest TERAZ!
Wczoraj zaszło za horyzont a jutro nie wiadomo, czy wzejdzie...
Ale i tak +

Serdecznie pozdrawiam
-teresa
Opublikowano

"wszystko jest wczoraj" - jak dla kogo...
po moście życia trzeba jednak przejść na własne ryzyko...
ale perspektywa słuszna, dobrze jest popatrzeć na siebie jako tego, co "był" i "poszedł"...chociaż to "jest" dalej go kotwiczy w tym, co choć minęło - trwa, gdzieś, w wieczności (pamięci?)(w wierszu?)(w sztuce?);
J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




"Na żadnym zegarze nie znajdziesz
wskazówek do życia"
/Stanisław Jerzy Lec/



- dlatego dla mnie czas nie istnieje, mam do tego prawo jako malkontentka, ignorantka i poszukiwaczka sensu - "być"



jednak od Poetów oczekuje się czegoś więcej, zastanowiłabym się nad pointą;
wierzba to drzewo energetyzujące, ale konkluzja niepokoi, ponieważ:

Einstein pisał;

" Ludzie tacy jak my, wierzący w fizykę, wiedzą, że różnica między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością jest tylko uparcie obecną iluzją"

Lec ripostował;

"J czas Einsteina zależał od zegara miejskiego"

Jan Paweł II mawiał;

"Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne. Tylko dziś jest twoje"


- tak odczytelniczo, pozdrawiam, sorrki za gadulstwo, tak mnie 'najszło' ;)

kasia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy   Świetna i skuteczna atmosfera - mokra posadzka, milczące alarmy, fale dobiegające zza drzwi. Szczegóły takie jak „czerwone, rozmyte ślady laserów w wodzie" są naprawdę dobre. Współczułam strażnikowi. :)  Zakończenie z kustoszem zakładającym tiarę jest mocny bo nieuchronny. Bardzo klimatyczne. Podziwiam wyobraźnię! Przypomniałam sobie wizytę w Muzeum Archeologicznym w Krakowie - gdy oglądałam mumie i wyobraziłam, że to ludzie sprzed wieków, gdyby wstali ze swoich sarkofagów albo rozbili gabloty - to niezły dreszcz mnie przeszył.  Tak jak po przeczytaniu Twojego tekstu. Pozdrawiam. 
    • @Berenika97 Trudno powiedzieć czy twój wiersz jest bardziej o rozstaniu czy właśnie o tych tytułowych przyjaciołach. Oba wątki zasługują na uwagę. Podczas rozstania w centrum uwagi jest oczywiście utracona miłość i to zawsze trzeba przerobić w samotności. Bliscy są tłem które może w tej samotności jeszcze głębiej pogrążyć. Choć nie wiem, czy obwiniałabym tutaj którąś ze stron.   To co oferuje otoczenie osobie w tak ciężkim momencie to właśnie odwrócenie uwagi i myślę, że to jest w porządku. Jednak jeśli ktoś kiedykolwiek doznał tak wielkiej straty, wie, że to nie pomaga.   Będąc tym przyjacielem, trudno jest doradzić, można wysłuchać, jednak prędzej czy później najlepsza postawą stanie się zachęcanie zranionej osoby do ponownego odżywania. Właśnie takim podbudowywaniem jak ci koledzy mówiący o drapieżnikach.  Lecz uważam, że zawód na swoich bliskich, mimo że mogą się starać, w takiej sytuacji również jest uzasadniony.  Ja to bardzo czuję i świetnie to opisałaś. Wiarygodnie emocjonalnie, tak właśnie to wygląda. Będzie mi siedział ten wiersz w głowie.   
    • Gdybyś wrócił, rzekłbym witaj po niewczasie odchodzisz bez pytania wciąż kogoś zabierasz jesteś pieśnią o niepotrzebnych, o moich bohaterach   Czasie  zaprzeszłego ja nie czekam z wiarą bo ty nie potrafisz lub nie chcesz powracać więc żałuj! bo mógłbym cię wiele nauczyć ale ty nie prosisz, bierzesz   Niesiesz w jednym koszyku narodziny i śmierć, wybaczam, niewczasie bo kiedyś inni będą  czekać na mnie i na ciebie na to, co w nicość przemielamy razem   Niepamięcią okrywasz rany co się bliźnią niech żyją bólem! tego co nie tu i tego, co nie teraz czego nie ma dla ciebie co na zawsze dla mnie zanim się rozstaniemy   A tymczasem, wierzę bardziej w dzisiaj i wczoraj w to, że jutro będzie jeśli ciebie przybędzie jak się mnie nie pozbędziesz będę tutaj i teraz albo tam i na zawsze   Ale wybacz, czasie gdybym wierzył w ciebie nie  wierzyłbym w Boga a ja ciągle wierzę
    • @Starzec  Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) 
    • @hollow man No ba, ogólnie jestem zwolennikiem 4 wierszy miesięcznie za średnią krajową, ale jakoś w real tego wprowadzić wciąż nie potrafię :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...