Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

upadłem?
rynsztok moim domem

w waszym na dnie
moim azylu

dyrektywy czasu
i obo więzów
pęta pędu
abstrakcją

piszę swój słownik
a raczej skreślam
muszę problem norma dochód powinność prawo zakaz etcetera
etcetera też
dużo skreślam uważnie
omijam JA
ukrywam przed światem

Opublikowano

Ciekawy, mroczny, ale ciekawy. Prawdziwy też.
Jedyne co mi się mniej poodba to ten fragment: piszę swój słownik. jak dla mnie za bardzo oklepane. Jednak nie psuje to za bardzo zamysłu całości:)

Kaś dygusia:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Czy to zagadka Sfinksa w wersji Glamour? Gdy róż plastiku wkracza w mity, Sfinks staje się... celebrytą! Niezłe zderzenie światów - wyobrażam sobie, że Pust-ynia i Pust-ka od dawna miały się ku sobie. Piramidalnie dobry pomysł!
    • potrzebuję przedrzeć się, od frontu, w głąb swojej istoty. by zestroić się z tobą, móc wypowiadając kompletną bzdurę, nieśmieszny nawet dla dzieciuchów łamaniec językowy (niespadzista wyrazistość wżdy się wżarła we wzorzystość), dostrzegać w nim i Kosmos i Księgi. chcę ołtarzy iluzjonistycznych namalowanych na ściance działowej. niech jeden wnika w drugi, zahaczają o siebie kolumnami, a w farbie zachodzi mistyczny proces (półkrągłości opecionych bluszczem obramień wtapiają się, by, za niedostrzegalny ułamek chwili, zostać rozłączone). pragnę podnosić w sobie pyłek. do Rang. sczytywać z ledwie widocznych pajęczynek Prawdy Nieobjawione. czuć, jak rośnie w sercu Solenność.   ech, czas by się znów ukoić w twoim cieple. w Stabliności, która niesie Równoczesne. porozkładać na czynniki pierwsze wielkie litery, których tyle tu nastawiałem, zbudować z nich samolocik, puścić go, niech lata nad domem. i spadnie mi prosto w usta, dokładnie wtedy, gdy będę tego potrzebować.
    • @Gra-Budzi-ka   Rzekł chirurg, badając ją w Kwidzynie: „Z liczenia raczej pani nie słynie! Zatem po kolei, pełen nadziei, obmacam sto nóg, nim doba minie!”
    • @Starzec   Bardzo ciekawe, poetyckie rozwinięcie przysłowia "jak trwoga, to do Boga". W obliczu całkowitego braku wyjścia (płonące mosty) człowiek naturalnie zwraca się w stronę duchowości (sięganie nieba). Tak to interpretuję! :) 
    • @jan_komułzykant U mnie Janku to samo, liczę dni.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...