Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nazwałbym cię inaczej
gdybym umiał nazywać światło
twoje imię jest jego dotykiem
tak delikatnie silnym
jak słoneczny promień
nazwałbym cię pragnieniem
i nauczył pić wino
z dzbana moich ust
pamiętasz?
lato dojrzewało
podlewałem winorośl
nazwałbym cię swym cieniem
gdybym umiał odróżnić
słodką przestrzeń konturów
naszych ciał
w pulsującej krwi traw
nazwałbym cię powietrzem
żebyś nie musiała się uczyć
otwartych drzwi nocy
pod namiotem skrzydeł
ciepłych westchnień z więzienia
omdlałego anioła
na poduszce snów
gdybym tylko umiał
z płatków twoich oczu
stokrotkę wywróżyć
i kwitnąć przy tobie
wśród łąk
nie umiem
wracać jak bumerang
w pejzaż
bez twojego tła
ciągle jednak wierzę
w odległości posłuszne
marzeniom
i ciągle się uczę
dźwięku twego imienia
które jest jak ogień
gdy wokoło mróz
a wtedy oślepiasz mi serce
lustrem twego ciała
i przestrzeń wokół mnie
jest tylko tobą
w której nawet śmierć
staje sie bezradna

Opublikowano

A wiesz januszu , że kota można zagłaskać na śmierć ? ;) Jestem ciekawa czy bedąc ze swoją ukochaną, umiałbyś powiedzieć jej, co do niej czujesz, w niewielu slowach a resztę dopowiadając spojrzeniem i gestem...? Pozdrawiam lakkonicznie ;P

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Kac”   Jeszcze głowa nie pracuje, szeptem mowa, mętny wzrok. Życie trwoni, czas marnuje — stan agonii, istny szok.   Wszystko boli, wszystko nęka, w uszach piszczy, nery łupią. W gardle smoli, żołąd pęka, brwi się marszczą w minę głupią.   Ciężko znaleźć myśli w toku — tylko człowiek jest tak głupi, by się czuć jak śmieć w rynsztoku; żeby struć się — wódkę kupi.   Zdychać, rzygać, odchorować, jeszcze powie: „Kwestia bycia, po to, żeby odstresować — bez imprezek nie ma życia!”.    A piąteczek już się kłania,  Weekendu miną radosną, po co tyle tu gadania, abstynencja? — z przyszłą wiosną.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Alicja_Wysocka jedna mniej czy jedna więcej jeśli z chęcią się zaręczę, co horyzont, to atrakcje - znika całe męstwo babskie    ;(    
    • Zanim powiedziałeś, że to koniec - mrok siadał naprzeciwko. Patrzył w oczy tak długo, aż zacząłeś wierzyć,że nie ma wyjścia. Przepisał ci świat swoim alfabetem. Drzwi nazwał ścianą, okna - przepaścią. I uwierzyłeś fałszywemu prorokowi, który każde "jeszcze" przekłada na "nigdy". Przygniata żebra, aby serce przestało ufać we własny rytm. Twierdzi, że rozpacz to jedyny świadek twojego życia, odebrała ci już wszystko i zamknęła książkę. Kłamie!   Rozpacz nie jest autorem. Jest zbyt szerokim marginesem. Zostań, bo ta chwila jest pęknięciem skorupy. A wszystko, co żywe, zaczyna się właśnie od pęknięcia.  
    • ,, Pan jest łaskawy ,  pełen miłosierdzia ,, Ps 145    kamień  rzucony w przepaść  leci na żywioł  w ciemnościach    czasami  go przypominam  mimo ...   porywy chwili  wiodą na manowce    cudem opatrzność  wydostaję mnie na światło  przecieram oczy  nie wierzę że mogłem  tak błądzić  byłem blisko …   miłosierdzie Boże    żyję    nie przepadałem  kolejny raz   Jezu ufam Tobie    8.2026 andrew  Piątek, dzień wspomnienia  męki i śmierci Jezusa   
    • Czuje Marian gdzieś pod Tucholą, że straszliwie jajca go bolą. Tnie (krzyk długo się niesie) i porzuca je w lesie. Może doń się nie przypiedrolą.   *   Mutant Janek w pobliżu Abdery czuje ból jajec. Ma je aż cztery! Rżnie je tępym kozikiem, wieńczy dzieło swe krzykiem. Dobrze, że w lasach mamy kamery.          
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...