Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zachodzi słońce pod naskórkiem
rozgrzanego nieba.
Paląca się ręka nie ma prawa
wychylac się po chleb.

Kończy się czas,
który miał nas zmienic.
Spalamy się w przestrzeni
zastawionej koronami drzew.

Popiół naszych myśli
unosi się w powietrzu.
Nasze wspólne plany
osiadają na ławce w parku.

Pora już zakończyc
poszukiwanie tamtej chwili
w której wszystko
zaczęło by się na nowo.

Opublikowano

plus za poprawę stylu ;o)
chyba jesteś na dobrej drodze, szanowny gimnazjalisto
smaczne jest niebo, porównane do ciepłego,
świeżego, pękającego chleba; podoba mi się też wątek
ławki w parku, z którą tyle może się kojarzyć, i popiołu,
który sugeruje przemijanie, spalone nadzieje itd.
coś tu siedzi, co mi się podoba, ale forma jeszcze
do przemyślenia. pozdrawiam, a. ;o)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




wiersz faktycznie pisany z rozwagą, chyba spędzono nad nim trochę czasu, a nie tylko "wylano uczucia" ;)
ale mam jedno... "ale" ;)
ostatnia strofa nieco według mnie odstaje i jest zbyt dosłowna w porównaniu do reszty wiersza, choć może to być jedynie moje odczucie.

pozdrawiam serdecznie i czekam na następne wiersze,
M.E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Miłość, jako nieludzka ponad miarę ludzkości,
      gdy uświadamia ci, opróżniając aktywne zbiory,
      kosmetyką nieznanych wejść — nie ma już odwrotu.

       

      Kiedy żyły integruje prądotwórczym pierwiastkiem,
      z nie wiadomo jakiego pochodzenia — tak pomyślisz...
      Na nowy początek pozwalając półkom się obudzić.

       

      Że nadal nie wiesz — jest opór: tej coś świadczy
      w zaprogramowany umysł, ciągątą jałowości do piątki,
      aby zrozumieć prawo jazdy bez trzymanki, ostrożnie!

       

      Kontroluj prędkość, której nie liczy się kilometrem,
      bez opłat za światło płacąc więcej niż pieniądz,
      ale z pożytkiem doświadczenia dla innych w podróży.

      [...]

      Powiedz im, aby za prędko nie wybielali z oka Ziemi...

       

      ________________________________________________________

      __________________________________________________________

       

      Spis treści:

      ***Organiczny intranet

      ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu

      ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce

      ***Gniazdo

      ***Z cieśniny

      ***Jest ich więcej

      ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności

      ***Praktyczny oniryzm — metonimia

      ***W najprostszy sposób wytłumaczę

      ***Nad morzem w Rockanje

      ***Z wyjścia na wejście

      ***Medycyna niekonwencjonalna od Enkidu — nie tylko na raka

      ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ

      ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu

      ***Korektą rzeczywistości

      ***Jest twoja moczarka kanadyjska

      ***Ren ku haiku — kokoro no me

      ***Chociaż raz

      ***Saola — jedna z siedmiu strażniczek

      ***Jak rozsypane przekaźniki tworzą inny

      ***Zwińcie klocki

      ***Do wszystkich antenatów

      ***Gdy jeden rok śmiertelnika traktujemy jako jeden dzień Boga

      ***Gdzie jest Bóg?

      ***Niezniszczalna łodyga z bezludnej wyspy wskrzesza stary mikrofon

      ***Poza kompendium wiedzy

      ***FCE

      ***Hermafrodytyzm

      ***Każdy ma swoją Victorię!

       

      Z aktywnej molekuły przypominającej kształt krzyża (świeży tekst)

       

      Edytowane przez Nefretete (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...